Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Krzysztof Barembruch
|

Powolne osuwanie indeksów

0
Podziel się

Czwartkowa sesja na warszawskim parkiecie miała aż trzy oblicza. Pierwsze to marazm i próby odrabiania strat do granicy 3000 pkt., opuszczonej w zeszłym tygodniu.

Powolne osuwanie indeksów
bDBtTjoB

Czwartkowa sesja na warszawskim parkiecie miała aż trzy oblicza. Pierwsze to marazm i próby odrabiania strat do granicy 3000 pkt., opuszczonej w zeszłym tygodniu.

Drugie oblicze to głębokie spadki w środkowej części dnia, gdy indeks największych spółek WIG20 tracił nawet 3 proc. Trzeci etap to mozolne odrabianie strat, które udało się połowicznie - indeksy zakończyły dzień na minusach, choć dużo mniejszych, niż się na to zanosiło. WIG20 stracił 1,6 proc., zaś WIG - 1,4 proc. W przypadku indeksu największych spółek udało się przebić o kilka punktów poziom 2900 pkt. Do magicznej bariery 3000 pkt., która już kilka razy zatrzymała próby kontynuacji odbicia po grudniowo-styczniowym załamaniu, inwestorzy mają wciąż spory dystans.

Trudno znaleźć przyczyny takiej nerwówki na parkiecie. Z otoczenia giełdy, także tego zagranicznego, nie dotarły żadne przełomowe informacje. No, może nie licząc wieści z posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego, który co prawda nie obniżył stóp procentowych (niskie stopy to jest to, co giełdowe tygrysy lubią najbardziej), ale zasugerował takie rozwiązanie w przyszłości. Trudno powiedzieć, czy z tego właśnie powodu wielka zmienność nastrojów była w czwartek znakiem firmowym prawie wszystkich giełdowych indeksów Starego Kontynentu, ale to jedyne racjonalne wytłumaczenie huśtawki indeksów. W Warszawie obroty nie były oszałamiające, nie przekroczyły 1,7 mld zł. Spadki nie wynikają więc z jakiegoś nadzwyczajnego zalewu zleceń sprzedaży. WIG20 wciąż pozostaje w strefie 2800-3000 pkt. i wciąż większe jest prawdopodobieństwo, że opuści ją wybijając się w górę. Choć nie wiadomo kiedy to nastąpi.

bDBtTjoD
bDBtTjpe
giełda
komenatrze giełdowe
dziś w money
KOMENTARZE
(0)