Ugody z frankowiczami. PKO BP zaprezentował mapę działań

Jedynie 5 proc. klientów PKO BP odrzuca możliwość zawarcia ugody z bankiem w sprawie kredytów frankowych. Około 70 proc. jest na tak, ale na razie nie mogą liczyć na konkretną ofertę. Trwa pilotaż. Prezes Zbigniew Jagiełło zdradził kolejne fazy działań.

PKO BP podsumował wyniki 2020 roku.Prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło podsumował wyniki 2020 roku.
Źródło zdjęć: © money.pl | DS
Damian Słomski

Koronawirus sprawił sporo problemów bankom, ale nad finansowymi instytucjami wiszą jeszcze czarne chmury związane z kredytami we frankach. Rozwiązanie tego problemu może być jeszcze większym wyzwaniem.

PKO BP w raporcie finansowym zaprezentowanym w środę wskazał, że koszt rozwiązania sprawy na drodze ugód z klientami na warunkach zaproponowanych ostatnio przez szefa Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) kosztowałaby bank od 6,1 do 6,7 mld zł.

Ta kwota została wyliczona przy założeniu, że przewalutowane byłyby wszystkie kredyty walutowe. Jak zapewniają przedstawiciele banku, jest to kwota do udźwignięcia, bo PKO BP ma bufory w kapitale na poziomie 10 mld zł.

Znana sieć restauracji na krawędzi. "Kilka tygodni"

Przypomnijmy, że według propozycji przewodniczącego KNF Jacka Jastrzębskiego, banki powinny zacząć proponować frankowiczom ugody, ale bez faworyzowania ich względem klientów, którzy mają kredyt hipoteczny w polskiej walucie. Punktem wyjścia dla przewalutowania ma być kredyt złotowy oprocentowany według stawki WIBOR powiększonej o marżę stosowaną dla kredytów złotowych w czasie, w którym udzielony został kredyt walutowy.

Na konferencji poświęconej omówieniu wyników przybliżony harmonogram i mapę działań PKO BP w tej kwestii nakreślił prezes Zbigniew Jagiełło, który zastrzegł, że nie jest to zwyczajna sytuacja i wymaga nadzwyczajnego podejścia do całego procesu, a więc i czasu.

- Pierwsza faza, która już się zakończyła, to badanie klientów. Wyniki ankiet pokazały, że około 70 proc. klientów jest chętnych na ugodę, 25 proc. potrzebuje dodatkowych informacji, a około 5 proc. podchodzi do tematu sceptycznie - wskazał prezes Jagiełło.

Nie wykluczył przy tym dalszych tego typu ankiet, by - jak podkreślił - lepiej wsłuchać się w potrzeby klientów.

Kolejne etapy

Wskazał, że w kolejnym etapie, który właśnie trwa, PKO BP zawrze kilkadziesiąt umów, by zobaczyć, jakie rodzi to wyzwania dla banku, m.in. od strony operacyjnej. Chodzi o to, by przygotować się na możliwość masowego zawierania tego typu ugód.

Pilotaż ma pokazać m.in., którym klientom i jak będą proponowane ugody. Cześć ma być przeprowadzana przed sądami polubownymi przy KNF, a część przed zwykłymi sądami. Wszystko jest właśnie testowane.

Zanim jednak wszyscy klienci PKO BP dostaną możliwość dogadania się z bankiem na takich zasadach, głos w tej sprawie będą musieli zabrać jeszcze akcjonariusze, czyli właściciele PKO BP. Prezes Jagiełło podkreślił, że w tak nadzwyczajnej sytuacji to oni będą musieli finalnie dać zielone światło (blisko 30 proc. udziałów należy do Skarbu Państwa).

Ważna decyzja Sądu Najwyższego

Co z datami? Tego prezes PKO BP nie określił. Wydaje się, że najpierw z decyzjami bank wstrzyma się do marcowego posiedzenia Sądu Najwyższego.

Przypomnimy, że pierwsza prezes Sądu Najwyższego w dniu 29 stycznia wystąpiła z wnioskiem o rozstrzygnięcie przez Izbę Cywilną Sądu Najwyższego zagadnień prawnych dotyczących tematyki kredytów denominowanych i indeksowanych w walutach obcych. Termin posiedzenia został wyznaczony na 25 marca. Decyzję będą miały moc prawną.

Przedstawiciele PKO BP pytani o przewidywane rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego wskazali jedynie, że nie ingerują w orzeczenie i po prostu czekają na decyzje.

Statystyki

Na 31 grudnia przeciw bankowi toczyły się 5372 postępowania sądowe wytoczone przez frankowiczów. Jeszcze rok wcześniej było ich 1645. To oznacza bardzo duży przyrost.

Wartość tych spraw można szacować na 1 mld 404 mln zł, a rok wcześniej były to "tylko" 392 mln zł.

Bank poinformował, że chodzi przede wszystkim roszczenia dot. stwierdzenia nieważności całości lub części umowy, albo o "zapłatę z tytułu zwrotu rzekomo nienależnego świadczenia w związku z abuzywnym charakterem klauzul walutowych".

Wybrane dla Ciebie
Dlaczego w Hiszpanii prąd jest tańszy niż w Niemczech? Wyjaśniamy
Dlaczego w Hiszpanii prąd jest tańszy niż w Niemczech? Wyjaśniamy
Wojna zmienia wakacyjne plany. Turystyka pod presją, ceny mogą jeszcze wzrosnąć
Wojna zmienia wakacyjne plany. Turystyka pod presją, ceny mogą jeszcze wzrosnąć
Trump ogłosił "oczyszczanie cieśniny Ormuz". Jest reakcja i groźba Iranu
Trump ogłosił "oczyszczanie cieśniny Ormuz". Jest reakcja i groźba Iranu
Kanclerz Niemiec pod presją. Prasa: nie radzi sobie z kryzysem paliwowym
Kanclerz Niemiec pod presją. Prasa: nie radzi sobie z kryzysem paliwowym
Zysk, którego nie widać w portfelu. NBP i 169 mld zł na złocie
Zysk, którego nie widać w portfelu. NBP i 169 mld zł na złocie
Trump zaprasza tankowce do USA po "najlepszą ropę na świecie"
Trump zaprasza tankowce do USA po "najlepszą ropę na świecie"
Korek tankowców u bram Rosji. Ukraińskie ataki sparaliżowały eksport ropy
Korek tankowców u bram Rosji. Ukraińskie ataki sparaliżowały eksport ropy
Cła Trumpa mogą upaść. W grze miliardy i granice władzy
Cła Trumpa mogą upaść. W grze miliardy i granice władzy
Ukraina wypala naftowe zaplecze Rosji. Atak dronów na rosyjskie składy ropy
Ukraina wypala naftowe zaplecze Rosji. Atak dronów na rosyjskie składy ropy
Aluminium pod presją konfliktu. Gigant ogłasza siłę wyższą
Aluminium pod presją konfliktu. Gigant ogłasza siłę wyższą
Orlen publikuje nowe stawki. Zmiana cen paliw w hurcie
Orlen publikuje nowe stawki. Zmiana cen paliw w hurcie
Rosyjska ropa płynie na Kubę. Riabkow: Moskwa nie zdradzi
Rosyjska ropa płynie na Kubę. Riabkow: Moskwa nie zdradzi