Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Marcin Lis
|

Jedna decyzja Donalda Trumpa wywoła falę. Problemy może mieć nawet PKN Orlen

218
Podziel się:

Zerwanie umowy z Iranem natychmiast podniosło cenę ropy naftowej. Efekty tej decyzji odczują nie tylko kierowcy, którzy za benzynę zapłacą więcej. Amerykanie zapowiadają bowiem dotkliwe kary dla firm prowadzących interesy z Teheranem.

Dostawa ropy do gdańskiego naftoportu
Dostawa ropy do gdańskiego naftoportu (Lotos / materiały prasowe)

Donald Trump umowę z Iranem zerwał 8 maja. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Dzień później rosnąca od dłuższego czasu cena ropy poszybowała do poziomu najwyższego od 2014 r. To oznacza, że kierowcy muszą przyzwyczaić się do tego, że za litr popularnej PB95 będą płacić powyżej 5 zł.

Decyzja Donalda Trumpa wywołała z pewnością zmartwienie również w Płocku. W końcu PKN Orlen od kilkunastu miesięcy kupuje irańską ropę. Ostatni tankowiec ze 130 tys. ton tego paliwa dopłynął do Gdańska przed miesiącem. - Spotowa dostawa ropy irańskiej stała się faktem. Tankowiec dopłynął do naftoportu. Realizujemy cztery nasze cele – bezpieczeństwo paliwowe państwa, bezpieczeństwo dostaw PKN Orlen, dywersyfikacja oraz sprowadzanie jak najlepszego surowca, byśmy produkowali jak najlepsze wyroby - mówił wtedy prezes Orlenu Daniel Obajtek. Ropę z Iranu kupowaliśmy także w roku 2016. Wówczas dotarły do nas dwie dostawy.

Zobacz także: Czy kierowcy odczują połączenie Orlenu z Lotosem:

Tajemnicą poliszynela był fakt, że płocki koncern analizował możliwość zawarcia długoterminowej umowy z Iranem, która zastąpiłaby tzw. dostawy spotowe. Za takim rozwiązaniem przemawiała m.in. jakość dostarczanego surowca. Irańska ropa może być przetwarzana w Płocku, a zarazem jest o wiele "lżejsza" i mniej zanieczyszczona niż ta, którą sprzedają nam Rosjanie. Kupowanie większej ilości ropy z Zatoki Perskiej miało także zwiększyć dywersyfikację dostaw i zmniejszyć wpływ Rosji na nasz rynek.

Kij w szprychy tego pomysłu włożył właśnie Donald Trump. Zapowiedział bowiem nałożenia sankcji na Iran, które będą zakazywały temu państwu sprzedaży ropy. Tę myśl na antenie stacji ABC rozwinął John Bolton, doradca prezydenta USa ds. bezpieczeństwa narodowego. Przyznał, że scenariusz nakładania sankcji na firmy handlujące z Iranem nie należy do kategorii science-fiction.

- Państwa europejskie oraz firmy, które będą prowadziły interesy z Iranem, mogą zostać ukarane amerykańskimi sankcjami – powiedział wprost. Jak dodał, nie rozumie dlaczego jakiekolwiek przedsiębiorstwo miałoby „handlować z głównym bankierem międzynarodowego terroryzmu”. Nieco łagodniej wypowiadał się sam Donald Trump. Mówił bowiem, że decyzje o karach dla poszczególnych firm będą zależały od zachowania rządów, z których pochodzą.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * *dziejesie.wp.pl

energetyka
giełda
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(218)
Odyseusz
4 lata temu
Tak wygląda gospodarka wolnorynkowa / demokracja w wersji USA , uważam to za skandal ! Jakim prawem państwo , które sprzedaje najwięcej ropy na świecie / nie swojej oczywiście/ decyduje o interesie /dochodach innych państw ? Gdyby sytuacja była odwrotna i straty miałaby ponieść strona USA to cały świat dowiedziałby się , że zagraża to " bezpieczeństwu narodowemu USA " . Jak się to kończy - przeważnie militarnie ! A jak ustanowione embargo przez USA wpływa na straty w skali państwa niech posłuży przykład Norwegii .
janusz
4 lata temu
a może to USA kupi ją taniej od Iranu i nam ją sprzeda jako "swoją" ...
antyklerykał
5 lata temu
nie będzie żadnego problemu, katofaszyści USA dostarczą każdą ilość "krwawego paliwa" z terenów okupowanych z iraku, libi, syri, Afganistanu, itd. tylko cena będzie wyższa niż ruskie paliwa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Alukam
5 lata temu
Oddacie wszystko co czosnkowe w Warszawie łodzi Krakowie Kazimierzu pejsowym będzie tania ropa i wizy
Iv
5 lata temu
I w ten sposób, przy lekkiej pomocy, wszystko idzie według planu Rebe Kaczyńskiego!!
...
Następna strona