Notowania

fundusze
08.02.2019 17:07

Te fundusze zarabiają. Ich zarządzający mają dryg do nazw

Opera za 3 grosze, EMO, Sztuczna Inteligencja czy Biofarma - te chwytliwe nazwy łączy jedno: zarabianie pieniędzy. To fundusze inwestycyjne, których zarządzający są nie tylko pomysłowi pod względem nazewnictwa, ale też skuteczni w zakresie inwestowania na giełdzie. Dzięki Sztucznej Inteligencji w miesiąc można było zarobić ponad 20 proc.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Byk jest symbolem zarabiania na giełdzie. (Fot: Andrzej Cynka)

Większość funduszy w Polsce ma nazwy zbliżone do siebie i na ogół mało ciekawe. Inwestorzy mogą wybierać w funduszach małych i średnich przedsiębiorstw, akcji rynków wschodzących, pieniężnych, dłużnych, obligacyjnych, surowcowych itp. Zmieniają się tylko przedrostki, które wskazują na firmę, która zarządza pieniędzmi. Na przykład: Agio Akcji Małych i Średnich Spółek albo Aviva Investors Obligacji.

Fundusze stwierdziły, że czas zadbać o dobry brand. W ostanich latach ta nuda zaczyna być przełamywana nazwami o tyle nośnymi, co i zabawnymi. Słynna była sprawa Eurogeddonu założonego przez prof. Krzysztofa Rybińskiego. Ekonomista założył fundusz, który obstawiał szybki upadek strefy euro, rozpad Unii Europejskiej i kolejny kryzys. Jak wiadomo, do niczego takiego nie doszło, a każdy kto uwierzył prof. Rybińskiemu i wyłożył tysiąc złotych dziś na koncie ma mniej niż 390 zł.

Klienci, których skusiła oryginalna nazwa najczęściej jednak mają powody do zadowolenia. Sztuczna Inteligencja Allianza (dokładniej Allianz Artificial Intelligence) tylko w ciągu ostatniego miesiąca dał zarobić prawie 22 proc. Żaden inny fundusz nie może się w tym czasie pochwalić lepszym wynikiem.

(Allianz)
(Fot: Allianz)

Sztuczna Inteligencja działa od połowy 2016 roku i obraca ponad 23 mln zł. W uproszczeniu można powiedzieć, że lokuje pieniądze głównie na światowym rynku akcji w spółki, które w ramach prowadzonej działalności czerpią lub będą czerpać korzyści z ewolucji sztucznej inteligencji. Przede wszystkim z USA. Wśród nich jest np. Tesla, Nvidia, Micron Technology czy chiński Baidu.

Opera za 3 grosze

Kolejny przykład, w którym chwytliwa nazwa łączy się z dobrym zarobkiem to Opera za 3 grosz od Opera TFI. Tu zysk w trzy lata wynosi aż 45 proc. Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Opera wykorzystało swoją nazwę i zbiło ją właśnie ze słynną "Operą za trzy grosze" Brechta. Zysk okazał się dużo więcej niż groszowy. W trzy lata jest to aż 45 proc.

Trzeba jednak dodać, że Fundusz Opera za 3 grosze to także ryzykowne rozwiązanie (ocena ryzyka 6 w skali od 1 do 7). Jak podkreślają zarządzający, nie ograniczają się do konkretnych rodzajów inwestycji. Lokują pieniądze w zależności od sytuacji na rynku w obligacje, towary, waluty czy akcje. Grają także na spadki notowań. Ostatnie dostępne raporty pokazują, że 4,1 mln zł znajdujące się w funduszu są rozdzielone na akcje (około 43 proc.), dłużne papiery wartościowe (33 proc.) i depozyty bankowe (24 proc.).

EMO, czyli szanse na rynkach wschodzących

Emerging Markets Opportunities od Skarbiec TFI to w skrócie Skarbiec EMO. Jakiekolwiek skojarzenia z popularnym jeszcze kilka lat temu stylem ubioru i muzyką są kompletnie chybione. To po prostu sugestia, że fundusz wyszukuje okazji na rynkach wschodzących.

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie. Najciekawsze fakty

Pod tym sformułowaniem należy rozumieć przede wszystkim akcje spółek z takich krajów jak: Chiny (około 35 proc.), Korea (14 proc.), Brazylia (9 proc.) czy Rosja (8 proc.). W nich lokuje od 65 do 100 proc. środków klientów. Pieniądze lokowane są głównie w sektorze finansowym (około 40 proc.) i IT (30 proc.).

Taka strategia przez ostatnie 3 lata przyniosła prawie 50 proc. zysku. Choć sam 2018 rok nie był dla klientów EMO zbyt dobry. To dobrze odzwierciedla ryzyko, ustalone przez zarządzających na wysokim, szóstym stopniu w skali do siedmiu.

(skarbiec tfi)
(Fot: skarbiec tfi)

Dobre zbiory z Biofarmy

Dla wielu funduszy 2018 rok nie był najlepszym czasem. Szczególnie dla tych z bardziej ryzykownymi strategiami. W TOP5 najlepszych rozwiązań znalazła się propozycja Union Investment TFI o nazwie UniAkcje Biopharma. Bilans ostatnich 12 miesięcy to prawie 14 proc. na plusie.

Obecnie w funduszu zgromadzonych jest nieco ponad 9 mln zł. Ponad 70 proc. środków lokowanych jest w akcje spółek z sektora biotechnologicznego (do 65 proc.), farmaceutycznego (do 25 proc.) i medycznego (do 10 proc.). Ponad dwie trzecia to spółki amerykańskie, takie jak Johnson & Johnson czy Pfizer. Polski rynek pod tym względem jest praktycznie całkowicie pominięty.

(Union Investment TFI)
(Fot: Union Investment TFI)

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: fundusze, inwestowanie, akcje, giełda, wiadomości, wiadomości, wiadomości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
08-02-2019

JAGONie wiecie o czy piszecie .Opera za 3 gr to knot jakich mało ,Certyfikaty sprzedawał po 1000 zł a teraz są po 333 ,84 zł i szanse że kiedyś odrobi … Czytaj całość

09-02-2019

krakwidac ze szukacie frajeröw do wejscia w fundusze

09-02-2019

AltusDlaczego promuje cie tych oszustów? Alokacja zleceń na podstawie success fee danego funduszu.....

Rozwiń komentarze (6)