Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Inflacja spowolni do 1,5% na koniec 2017, brak presji inflacyjnej wg analityków

Inflacja spowolni do 1,5% na koniec 2017, brak presji inflacyjnej wg analityków

Dane dotyczące inflacji konsumenckiej w lipcu były zgodne z konsensusem ekonomistów i szybkim szacunkiem GUS. Większość analityków podkreśla, że inflacja na koniec roku znajdzie się w okolicach 1,5% r/r, przy występującym ryzyku w górę z uwagi na możliwe nasilenie tendencji wzrostowych w cenach żywności oraz przy założeniu stabilizacji do końca roku cen ropy naftowej w przedziale 50-55 USD za baryłkę surowca typu Brent.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), inflacja konsumencka wyniosła 1,7% w ujęciu rocznym w lipcu br. wobec 1,5% r/r inflacji w poprzednim miesiącu. W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych spadły o 0,2% w lipcu, podał też GUS. Konsensus rynkowy spodziewał się inflacji w na poziomie 1,7% r/r.

"Największy wpływ na ukształtowanie się wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych na tym poziomie [r/r] miały wyższe ceny żywności (o 4,7%), opłaty w zakresie mieszkania (o 1,5%), rekreacji i kultury oraz restauracji i hoteli (po 2,3%), które podniosły wskaźnik odpowiednio o 1,04 pkt proc., 0,39 pkt proc., o 0,16 pkt proc. oraz o 0,12 pkt proc. Niższe ceny odzieży i obuwia (o 5,7%) oraz w zakresie transportu (o 0,8%) obniżyły ten wskaźnik odpowiednio o 0,32 pkt proc. i 0,07 pkt proc." - podał GUS.

Dane o lipcowej inflacji potwierdzają, iż głównym czynnikiem zmienności wskaźnika CPI pozostają czynniki podażowe, natomiast presja popytowa na wzrost cen pozostaje umiarkowana, wskazują analitycy.

Ekonomiści oceniają, że dane potwierdziły głoszoną przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP) retorykę za utrzymaniem polityki pieniężnej bez zmian. Podkreślili także, że RPP będzie utrzymywać stopy procentowe na obecnym poziomie w 2017 r., zaś ewentualna pierwsza podwyżka stóp może pojawić się w II poł. 2018 r.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"W kolejnych miesiącach oczekujemy stabilizacji wskaźnika CPI na poziomie zbliżonym do obecnego, i jej wyraźniejszego spadku do nieco poniżej 1,5% w grudniu br, ze względu na efekt bazy statystycznej. W dalszej perspektywie  inflacja powinna powrócić do trendu wzrostowego, także inflacja bazowa, na co wpływ będzie miała rosnąca presja popytowa, w związku z dodatnią luką popytową i rosnącymi płacami" - analitycy Banku Millenium.

"Inflacja w granicach 1,5-2,0% wspiera bieżące, ,,gołębie" nastawienie RPP. Uważamy, że dopiero przyspieszenie inflacji bazowej (szczególnie widoczne w 2018 r.) oraz utrzymywanie się realnych stóp procentowych poniżej zera mogą skłonić Radę do podwyżki stóp (pierwszej oczekujemy w listopadzie 2018 r.)" - analitycy Banku PKO BP.

"Według naszych wstępnych szacunków na podstawie cząstkowych danych z rynków hurtowych żywności oraz cen detalicznych paliw w sierpniu wskaźnik CPI lekko wzrośnie do poziomu 1,8% r/r, głównie za sprawą wyższych cen paliw. Podtrzymujemy prognozę spadku wskaźnika CPI na koniec roku do 1,5% r/r oraz okresowego obniżenia indeksu inflacji poniżej tego poziomu w I kw. 2018 r. z uwagi na silniejsze spadki rocznej dynamiki cen paliw oraz żywności w efekcie oddziaływania wysokich efektów statystycznej baz odniesienia sprzed roku" - główny ekonomista BOŚ Banku Łukasz Tarnawa.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Dzisiaj GUS potwierdził swój wstępny szacunek inflacji w lipcu na poziomie 1,7% wobec 1,5% w czerwcu. W porównaniu do czerwca, przeciętne ceny towarów i usług konsumpcyjnych spadły o 0,2%. Największy wpływ na spadek cen w relacji miesięcznej miały ceny odzieży i obuwia, które zmniejszyły się o 3,4% m/m. Skala tego spadku jest dość zaskakująca. W poprzednich latach w lipcu ceny w tej kategorii też zmniejszały się, jednak był to spadek mniejszej skali. Ponadto, w warunkach wciąż wysokiego popytu konsumpcyjnego można było oczekiwać raczej spłycenia sezonowego spadku cen odzieży i obuwia, a nie jego pogłębienia. Do miesięcznego spadu cen przyczyniły się także niższe niż w czerwcu br. ceny paliw (-1,7% m/m). Od początku br. ich ceny spadły łącznie o 9,0%. W lipcu obniżyły się także ceny żywności (-0,2% m/m), co wynikało głównie z czynników sezonowych. Warto podkreślić jednak, że skala tego spadku była istotnie mniejsza niż w ubiegłym roku, kiedy w lipcu ceny w kategorii żywność i napoje bezalkoholowe zmniejszyły się o 1,0% m/m. To odzwierciedla głównie wyższe tegoroczne ceny owoców. Choć w lipcu br. odnotowano pewien wzrost cen w kategorii kultura i zdrowie, to jednak wzrost inflacji do 1,7% można głównie tłumaczyć efektem niskiej bazy statystycznej sprzed roku, kiedy inflacja w lipcu spadła do -0,9% wobec -0,8% w czerwcu 2016 r. Na podstawie struktury zmian cen podtrzymujemy nasz szacunek stabilizacji inflacji bazowej w lipcu na poziomie 0,8%, czyli identycznie jak w maju i czerwcu. Biorąc pod uwagę głównie czysto statystyczne przyczyny wzrostu inflacji i stabilizację inflacji bazowej uważamy, że dzisiejsze dane nie dostarczają żadnych argumentów za szybką reakcją RPP w kierunku zaostrzania polityki pieniężnej. Dane nie wskazują na pojawianie się presji inflacyjnej. Zmiany cen żywności i paliw są poza zakresem oddziaływania polityki pieniężnej w Polsce. Z dużym prawdopodobieństwem w przyszłym roku nie powtórzą się anomalie pogodowe, a w efekcie - o ile w tym roku ceny żywności wyraźnie wzrosły w porównaniu do ich poziomu z 2016 r., to w przyszłym roku inflacja cen żywności może być bardzo niska. Podtrzymujemy naszą prognozę, że Rada zacznie podnosić stopy procentowe dopiero w listopadzie 2018 r. " - główny ekonomista Plus Banku Wiktor Wojciechowski.

"Wskaźnik CPI wzrósł w lipcu do 1,7% r/r z 1,5% r/r miesiąc wcześniej, co było wynikiem zgodnym z wstępnym szacunkiem GUS. Analiza struktury koszyka inflacyjnego wskazuje, że głównym czynnikiem odpowiedzialnym za przyspieszenie inflacji jest mniejszy od oczekiwań sezonowy spadek cen żywności. W lipcu nastąpił sezonowy spadek cen warzyw (-7,5% m/m), choć w nieco mniejszej skali niż w latach poprzednich, natomiast wciąż rosły ceny masła (+7,8% m/m), mąki (+1,6% m/m) oraz mięsa (+1,0% m/m), szczególnie mięsa drobiowego. Inflacja bazowa utrzymała się w naszej ocenie na poziomie 0,8% r/r. Wzrost cen leków, w związku z wprowadzeniem nowej listy leków refundowanych, został skompensowany spadkiem cen usług transportowych. Dane o lipcowej inflacji potwierdzają, iż głównym czynnikiem zmienności wskaźnika CPI pozostają czynniki podażowe, natomiast presja popytowa na wzrost cen pozostaje umiarkowana. W kolejnych miesiącach oczekujemy stabilizacji wskaźnika CPI na poziomie zbliżonym do obecnego, i jej wyraźniejszego spadku do nieco poniżej 1,5% w grudniu br, ze względu na efekt bazy statystycznej. W dalszej perspektywie  inflacja powinna powrócić do trendu wzrostowego, także inflacja bazowa, na co wpływ będzie miała rosnąca presja popytowa, w związku z dodatnią luką popytową i rosnącymi płacami. Dzisiejsze dane nie zmieniają naszych oczekiwań co do perspektyw stóp procentowych. Uważamy, że RPP podniesie stopy w połowie przyszłego roku" - analitycy Banku Millennium.

"Inflacja CPI przyspieszyła w lipcu do 1,7% r/r z 1,5% r/r w czerwcu. W ujęciu rocznym szybszemu wzrostowi cen żywności i napojów bezalkoholowych (4,4% w lipcu vs. 3,7% w czerwcu), towarzyszył pierwszy od września 2016 r. spadek cen paliw (-0,1% wobec 0,4% w czerwcu). Największy wpływ na wzrost cen w ujęciu rocznym miały wyższe ceny żywności oraz wzrost opłat związanych z mieszkaniem, które podwyższyły wskaźnik inflacji o odpowiednio 1,04 pkt. proc. i 0,39 pkt. proc. Spodziewamy się, że w najbliższych miesiącach inflacja będzie zbliżona do 1,6-1,8% r/r, a w grudniu może obniżyć się poniżej dolnej granicy odchyleń od celu inflacyjnego. W związku z tym RPP będzie podtrzymywała dotychczasową retorykę, sugerującą stabilizację stóp NBP w 2017 r. i być może także w 2018 r. Nasz scenariusz bazowy zakłada pierwszą podwyżkę stóp procentowych w 4Q18" - starszy ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak.

"Inflacja w lipcu wzrosła do 1,7% r/r (PKO: 1,7% r/r, konsensus: 1,6%) z 1,5% r/r w czerwcu. Po odsezonowaniu CPI wzrósł o 0,1% m/m wobec spadku o -0,1 % m/m w czerwcu. Struktura odczytu potwierdziła, że główną przyczyną odbicia inflacji był wzrost dynamiki cen żywności i napojów bezalkoholowych (do 4,4% r/r z 3,7% r/r). Szacujemy, że inflacja bazowa była nieco niższa od naszych oczekiwań (0,7-0,8% r/r), głównie za sprawą silniejszego od naszych prognoz spadku cen odzieży i obuwia. Niższy od sezonowego miesięczny spadek cen żywności, a także efekty niskiej bazy cen paliw, przełożyły się na wzrost inflacji towarów do 1,3% r/r z 1,0% r/r w czerwcu. Inflacja usług wyhamowała (2,8% r/r vs 2,9% r/r miesiąc wcześniej). Nadal jednak zakładamy, że na skutek rosnącej dynamiki płac, kolejne miesiące przyniosą mocniejsze wzrosty cen usług, przekładające się na stopniowy wzrost inflacji bazowej. Efekty bazy powinny prowadzić do nieznacznego wzrostu dynamiki cen w kolejnych miesiącach, aż do grudnia, gdy odwróci się widoczny rok wcześniej efekt odbicia cen ropy. Zmiany regulacji (,,Prawo wodne" zostało podpisane przez Prezydenta, projekt ustawy wprowadzającej ,,opłatę za dostęp do mocy" jest procedowany w Sejmie), a także podwyżki cen administrowanych (m.in. taryfy gazowej) powinny oddziaływać na ścieżkę inflacji dopiero w przyszłym roku. Inflacja w granicach 1,5-2,0% wspiera bieżące, ,,gołębie" nastawienie RPP. Uważamy, że dopiero przyspieszenie inflacji bazowej (szczególnie widoczne w 2018 r.) oraz utrzymywanie się realnych stóp procentowych poniżej zera mogą skłonić Radę do podwyżki stóp (pierwszej oczekujemy w listopadzie 2018 r.)" - analitycy Banku PKO BP.

"Inflacja CPI wyniosła w lipcu 1,7% r/r, zgodnie ze wstępnym odczytem, podczas gdy czerwcowe saldo obrotów bieżących obniżyło się, ale zdecydowanie mniej niż zakładaliśmy (do -932 mln EUR wobec naszej prognozy -1496 mln EUR). Wzrost inflacji w stosunku do czerwca (1,5% r/r) wynikał przede wszystkim ze zmian cen w kategorii żywność, gdzie zanotowano spadek o 0,2% m/m - najmniejszy od 2000 r. Według naszych szacunków, inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności energii utrzymała się na poziomie 0,8% r/r. Naszym zdaniem inflacja w kolejnych miesiącach będzie się stabilizować i nieco spadnie na koniec roku. Ryzyko dla naszej prognozy jest jednak asymetryczne w górę ze względu na możliwe nasilenie tendencji wzrostowych w cenach żywności" - analitycy Banku Zachodniego WBK.

" W lipcu wskaźnik inflacji CPI wzrósł do 1,7% r/r wobec 1,5% r/r w czerwcu. Wynik ten był zgodny ze wstępnym szacunkiem GUS oraz naszą prognozą. W skali miesiąca indeks CPI spadł o 0,2% m/m. Zgodnie z oczekiwaniami lipcowy wzrost inflacji w całości wynikał ze wzrostu rocznej dynamiki żywności, głównie żywności przetworzonej (głównie efektu skokowego, o 7,8% m/m wzrostu cen masła, a także wzrostu cen pieczywa i przetworów mlecznych) oraz warzyw (w efekcie niskiej statystycznej bazy odniesienia sprzed roku). Pozostałe główne składowe koszyka dóbr i usług były w lipcu praktycznie neutralne dla poziomu wskaźnika CPI. Po okresie silnej presji w kierunku spadku inflacji z tytułu spadku cen paliw, w lipcu efekt ten niemal wygasł pomimo blisko 2-proc. miesięcznego spadku cen paliw, gdyż w analogicznym okresie ubiegłego roku odnotowano podobną skalę spadku cen paliw. Także w przypadku cen dóbr i usług zaliczanych do inflacji bazowej (CPI po wyłączeniu cen żywności i energii) dzisiejsze dane GUS wskazują, że najprawdopodobniej lipcowy wskaźnik inflacji bazowej ustabilizował się, zgodnie z naszą prognozą, na czerwcowym poziomie, tj. 0,8% r/r (publikacja 14.08). Oceniamy, że lipcowy wzrost inflacji nie zwiastuje silnego przyspieszenia inflacji w kolejnych miesiącach bieżącego roku. Podtrzymujemy prognozę, że do listopada wskaźnik CPI pozostanie poniżej 2,0% (przy założeniu stabilizacji do końca roku cen ropy naftowej w przedziale 50-55 dolarów za baryłkę surowca typu Brent). Choć obserwowana silna presja na wzrost cen masła podbiła w górę dynamikę cen żywności przetworzonej i żywności ogółem (powyżej 4,0% r/r) oceniamy, że w kolejnych miesiącach presja na dalszy wzrost dynamiki cen żywności będzie stopniowo słabła. W II poł. br. oczekujemy stabilizacji dynamiki cen żywności w okolicach poziomu 4,0% r/r, przy stabilizacji dynamiki cen żywności przetworzonej, stopniowym wyhamowaniu dynamiki wzrostu cen mięsa oraz ponownie (pod koniec roku) oraz wyższej kontrybucji cen owoców i warzyw wobec bardzo niskiej bazy odniesienia sprzed roku dla rozpoczynających sezon późną jesienią warzyw bulwiastych. Notowane w ostatnich miesiącach silne wzrosty cen żywności przetworzonej oraz mięsa są pochodną wcześniejszego wzrostu cen surowców żywnościowych na rynku globalnym. Stabilizacja w II kw. wskaźników cen surowców, przy rosnących statystycznych bazach odniesienia powinna najpierw poskutkować ograniczeniem dalszego wzrostu dynamiki cen surowców w II poł. 2017 r., a następnie istotnym jej spadkiem w 2018 r. Według naszych wstępnych szacunków na podstawie cząstkowych danych z rynków hurtowych żywności oraz cen detalicznych paliw w sierpniu wskaźnik CPI lekko wzrośnie do poziomu 1,8% r/r, głównie za sprawą wyższych cen paliw. Podtrzymujemy prognozę spadku wskaźnika CPI na koniec roku do 1,5% r/r oraz okresowego obniżenia indeksu inflacji poniżej tego poziomu w I kw. 2018 r. z uwagi na silniejsze spadki rocznej dynamiki cen paliw oraz żywności w efekcie oddziaływania wysokich efektów statystycznej baz odniesienia sprzed roku. Te efekty powinny oddziaływać silniej niż oczekiwany z początkiem 2018 r. wzrostu cen administrowanych. Od II kw. 2018 r. oczekujemy stopniowego wzrostu inflacji ponownie w kierunku 2,0% r/r, przy utrzymującym się stopniowym wzroście inflacji bazowej, nośników energii i wzrostowym trendzie cen paliw (przy założeniu wzrostu cen ropy naftowej w okolice 60 dolarów za baryłkę Brent w 2018 r.). Jednocześnie czynnikiem ograniczającym silniejszy wzrost wskaźnika CPI będzie wspomniane obniżenie dynamiki cen żywności przy wysokich bazach odniesienia z II poł. br. " - główny ekonomista BOŚ Banku Łukasz Tarnawa.

 

forex
ISB
Czytaj także
Polecane galerie