Notowania

prognoza wall street
13.01.2014 23:00

Wyceny amerykańskich spółek są wysokie, a wyniki mogą rozczarować

Poziom zyskowności amerykańskich spółek będzie w tym roku głównym czynnikiem decydującym o kierunku rynku.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Xinhua / eyevine/FOTOLINK/EAST NEWS)

Poniedziałkowa sesja na Wall Street przyniosła silne spadki głównych indeksów w oczekiwaniu na publikowane w tym tygodniu wyniki kwartalne spółek.

Na zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 1,09 procent do 16.257 punktów. S&P 500 zniżkował o 1,26 procent i dotarł do 1.819 punktów. Najmocniejsza przecena dotknęła spółki technologiczne zgrupowane w Nasdaq Comp - spadek o 1,47 procent do 4.113 punktów.

Zmiany wartości głównych indeksów z Wall Street Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

W USA rozpoczyna się sezon prezentacji wyników finansowych za IV kwartał 2013 r. W tym tygodniu swoje raporty kwartalne zaprezentują m.in. duże amerykańskie banki: JPMorgan, Bank of America, Goldman Sachs i Citigroup.

Zyski spółek wchodzących w skład S&P 500 wzrosły w ubiegłym kwartale o 4,9 proc. rdr., a sprzedaż wzrosła prawdopodobnie o 1,8 proc. - wynika z ankiety przeprowadzonej wśród analityków przez agencję Bloomberg.

Wskaźnik cena do oczekiwanego zysku dla spółek wchodzących w skład indeksu S&P 500 wynosi obecnie 15,6. Średnia dla tego wskaźnika w ostatnich pięciu latach to 14,1.

_ - Poziom zyskowności amerykańskich spółek będzie w tym roku głównym czynnikiem decydującym o kierunku rynku. Biorąc pod uwagę wskaźniki wycen, rynek znajduje się obecnie na relatywnie wysokich poziomach _ - ocenił główny analityk d.s. amerykańskiego rynku akcji w Goldman Sachs, David Kostin.

Fed zdecyduje się na dalsze ograniczenie skali programu luzowania ilościowego w styczniu, pomimo ostatnich, wyraźnie słabszych od oczekiwań, danych z rynku pracy w USA - takiego zdania są analitycy z Wall Street.

_ - Uważamy, że Fed zignoruje słabość grudniowego raportu z rynku pracy. Fed będzie się trzymał planu i zdecyduje się na ograniczenie skali skupu aktywów o 10 mld USD na styczniowym posiedzeniu _ - ocenili w raporcie ekonomiści Barclays.

Ograniczenia skali skupu aktywów o 10 mld USD na styczniowym posiedzeniu spodziewa się również JPMorgan. Główny ekonomista JPMorgan Michael Feroli jest zdania, że grudniowe dane z rynku pracy zostały zniekształcone m.in. przez takie czynniki, jak zła pogoda w USA.

Kolejne posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), na którym będą podejmowane decyzje w sprawie polityki monetarnej w USA zaplanowane jest na 28-29 stycznia. Będzie to ostatnie posiedzenie z udziałem prezesa Fedu Bena Bernanke, którego kadencja na tym stanowisku dobiega końca w styczniu.

Jak wynika z ubiegłotygodniowych danych, wzrost liczby nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w USA w grudniu wyniósł 74 tys., podczas gdy w listopadzie było to 241 tys., po korekcie. Analitycy ankietowani przez agencję Bloomberg spodziewali się, że liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych wzrośnie o 197 tys. wobec 203 tys. w listopadzie przed korektą.

_ - Możliwa jest duża zmienność w danych, mieliśmy wzrost zatrudnienia o 200 tys. w październiku i o 241 tys. w listopadzie. Uwzględniając dane z grudnia 3-miesięczna średnia znajduje się na poziomie 170 tys. - jest to rozczarowujący wynik, nie uważamy jednak, żeby był słaby na tyle, by zmienić plany Fedu dotyczące wygaszania _ - ocenili ekonomiści RBS.

Gospodarka USA i rynek pracy nie nabrały jeszcze wysokich obrotów - ocenia na Twitterze ekonomista, profesor Peter Morici z University of Maryland, komentując podane w piątek dane z rynku pracy w USA. _ Dane wskazują, że ani gospodarka, ani rynek pracy nie osiągnęły wysokich obrotów, jak głosi Biały Dom _ - pisze Morici.

Czołowi analitycy z Wall Street oceniają, że przed amerykańskimi rynkami akcji nadal są _ bycze perspektywy _. Laszlo Birinyi, James Paulsen, Craig Johnson, Mark Arbeter i Jeremy Siegel prognozują wzrosty na rok 2014, choć niektórzy widzą też żółtą, ostrzegawczą flagę.

Birinyi, prezes firmy badań rynkowych Birinyi Associates oceniał jeszcze jesienią 2013 r., że S&P 500 może przekroczyć 2.000 pkt., zanim skończy się rynek byka. Swój optymistyczny pogląd podtrzymywał też w grudniu.

Paulsen, główny strateg inwestycyjny Wells Capital Management, pisał w grudniu: _ Spodziewamy się zmiennego, ale zasadniczo płaskiego roku na rynkach akcji w 2014, ale też oceniamy, że rynek byka prawdopodobnie potrwa jeszcze kilka lat _.

Paulsen prognozował że zysk na S&P 500 może wynieść 135 USD za akcję w ciągu 5 lat, a stosunek P/E: 21. Craig Johnson, analityk techniczny Piper Jaffray, prognozował na 2013 r. przebicie przez S&P 500 1.850 pkt. Z kolei Mark Arbeter, analityk techniczny S&P Capital IQ, napisał ostatnio w swojej opinii, że jeśli S&P 500 przebije poziom oporu 1.850 pkt, może łatwo dojść do 1.950 pkt. Jeremy Siegel, profesor The Wharton School w University of Pennsylvania, nadal zaś podtrzymuje opinię o wieloletnim rynku byka na giełdach w USA.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: prognoza wall street, giełda, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, komentarze giełdowe, giełda na żywo
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz