500+, trzynastka i czternastka tylko dla zaszczepionych. Nowy pomysł władz Wałbrzycha

Roman Szełemej szuka w ten sposób metody na hamujący program szczepień. Wcześniej ogłosił, że wszyscy mieszkańcy Wałbrzycha, którzy pracują w tym mieście, muszą się zaszczepić.

adRoman Szełemej, prezydent Wałbrzycha i lekarz chce zmobilizować mieszkańców miasta do szczepień.
Źródło zdjęć: © EASTNEWS | Sebastian Bialy/REPORTER

Wcześniejsza uchwała, którą przygotował wraz z radą miasta, o obowiązkowym szczepieniu dla wszystkich mieszkańców miasta, została unieważniona przez wojewodę dolnośląskiego.

Dlatego samorządowiec szuka innego sposobu do zmobilizowania wałbrzyszan do szczepienia przeciwko Covid-19.

- Po wakacjach grozi nam czwarta fala koronowirusa. Jeśli nie będziemy nie będziemy się szczepić, zakończy się tragedią - mówi Szełemej na łamach środowego "Faktu"

Paszport covidowy. Gdzie będzie trzeba okazać?

Z tego właśnie powodu prezydent Wałbrzycha zastanawia się nad możliwościami uzależnienia wypłaty różnych świadczeń, od tego, czy ktoś jest zaszczepiony lub nie.

Jak prognozuje, w grę mogą wchodzić dodatkowe trzynastki i czternastki dla emerytów. Od zaszczepienia ma być również uzależniona wypłata flagowego świadczenia rządu - 500 +.

- To oczywiście ruch desperacki, ale być może potrzebny, skoro aż tyle osób nie zdecydowało się na zastrzyk - mówi w dzienniku samorządowiec.

Nie zgadza się z nim jednak wirusolog prof. Włodzimierz Gut. - To by tylko naraziło rządzących na procesy. A ludzi nie trzeba do szczepień zmuszać - mówi w "Fakcie.

W jego ocenie, skoro połowa z nas już przyjęła przynajmniej jedną dawkę, to wystarczający poziom, by szpitale uratować przed zapaścią.

Wybrane dla Ciebie