Autobus nie dojechał na czas. Pasażer dostanie odszkodowanie

Tłumaczenie, że na drodze były zatory na nic się nie zdało. Przewoźnik komunikacji miejskiej - Arriva Bus - musi wypłacić pasażerowi odszkodowanie. Zapadł prawomocny wyrok w sprawie.

O wyroku Sądu Okręgowego poinformował poinformował Tymon Radzik na portalach społecznościowych.
Źródło zdjęć: © Facebook
Marcin Łukasik

To finał sprawy, która toczyła się przed sądem od 2019 roku. Tymon P. Radzik - wówczas uczeń i aktywista - czekał na autobus, ale ten nie przyjechał. Mężczyzna więc zamówił Ubera, a później uznał, że musi walczyć o sprawiedliwość.

Radzik uważa bowiem, że jako pasażer, który płaci za konkretną usługę, ma prawo polegać na rozkładzie jazdy. A tłumaczenie, że "są korki, więc trzeba się przyzwyczaić się do braku punktualności" można włożyć między bajki. Ponadto, skoro przewoźnik - w tym wypadku firma Arriva Bus - nie wywiązał się należycie ze swoich obowiązków, to powinien za to zapłacić. Dokładnie 80 zł - to zwrot kosztów przejazdu Uberem wraz z odsetkami.

Sąd pierwszej instancji przyznał rację Radzikowi. W poniedziałek podczas rozprawy odwoławczej odrzucono apelację przewoźnika. Sąd wskazał też, że dowody przedstawione przez pełnomocnika Arrivy tylko dodatkowo obciążają firmę.

Obejrzyj: CPK. "Budowa nowego lotniska to dobry pomysł, ale nie tak jak chce rząd"

- Orzeczenie Sądu Okręgowego to ważny precedens dla ochrony praw pasażerów. Sąd Okręgowy słusznie uznał, że rozkład jazdy nie jest tylko blankietową deklaracją, lecz wiążącym elementem umowy i pasażer musi móc na nim polegać - mówi money.pl Tymon P. Radzik.

- Liczę, że orzeczenia sądów w tej sprawie sprawią, że przewoźnicy odejdą od myślenia, że pasażer musi być przyzwyczajony do opóźnień w komunikacji miejskiej - dodaje.

Przewoźnik uważa sprawę na zamkniętą. - Szanujemy wyrok sądu, dostosujemy się do niego – zapewniła w rozmowie z money.pl rzecznika Arrivy Joanna Parzniewska.

Eksperci widzą w tej sprawie drugie dno. W Warszawie odbywa się 1,2 mld przewozów osób rocznie. Część z nich zapewne jest opóźniona. Gdyby tylko 1 proc. pasażerów postanowił dochodzić swoich spraw, to po pierwsze sądu utknęłyby w sprawach, a po drugie - transportowcy podnieśliby ceny usług.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Wybrane dla Ciebie
Koniec świata stabilności? Trump atakuje Fed coraz mocniej [OPINIA]
Koniec świata stabilności? Trump atakuje Fed coraz mocniej [OPINIA]
Trump odwołał cła i wykluczył agresję ws. Grenlandii. Giełda w USA wystrzeliła
Trump odwołał cła i wykluczył agresję ws. Grenlandii. Giełda w USA wystrzeliła
Wzrost inflacji w Rosji. Najbardziej podrożała żywność
Wzrost inflacji w Rosji. Najbardziej podrożała żywność
90 mld euro pożyczki dla Ukrainy. Europarlament dał zielone światło
90 mld euro pożyczki dla Ukrainy. Europarlament dał zielone światło
Jest zwrot Trumpa. "Nie będę nakładać ceł, które miały wejść w życie 1 lutego"
Jest zwrot Trumpa. "Nie będę nakładać ceł, które miały wejść w życie 1 lutego"
Europarlament broni praw pasażerów linii lotniczych. Postuluje bezpłatny mały bagaż
Europarlament broni praw pasażerów linii lotniczych. Postuluje bezpłatny mały bagaż
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 21.1.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 21.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 21.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 21.1.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 21.1.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 21.1.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 21.1.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 21.1.2026
Zwolnią ponad 700 osób. W zakładzie wrze. Jest reakcja
Zwolnią ponad 700 osób. W zakładzie wrze. Jest reakcja
Krok wstecz ws. Rail Baltiki. Powrót do oceny ofert. W grze miliardy złotych
Krok wstecz ws. Rail Baltiki. Powrót do oceny ofert. W grze miliardy złotych