Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KBB
|

Baltic Pipe. Decyzja zapadła, Duńczycy kończą pracę

315
Podziel się:

Pozwolenie środowiskowe na budowę lądowego odcinka gazociągu Baltic Pipe zostało cofnięte. Duńska firma, która buduje ten odcinek musi wstrzymać prace. Fragmenty Baltic Pipe budowane przez polską firmę, nie są zagrożone.

Baltic Pipe. Decyzja zapadła, Duńczycy kończą pracę
Budowa części lądowej gazociągu Baltic Pipe w Polsce przebiega bez zakłóceń. (PAP, Marcin Bielecki)

Duńska Komisja Odwoławcza ds. Środowiska i Żywności cofnęła pozwolenie środowiskowe, wydane przez Agencję Ochrony Środowiska na budowę lądowego odcinka gazociągu Baltic Pipe. Za powstanie tego fragmentu inwestycji (o długości 210 km) odpowiada duński operator przesyłowy Energinet.

Firma poinformowała, że prac nie da się wstrzymać natychmiast, część z nich musi być tymczasowo kontynuowana – chodzi m.in. o przekraczanie cieków wodnych czy budowę przepraw. Natychmiastowe ich zamknięcie byłoby wręcz niebezpieczne.

Energinet przygotowuje plan wstrzymania prac na takich odcinkach, mniej newralgiczne place budów będą zabezpieczone i zamknięte.

Zobacz także: Biden rozczarował Polskę? Były szef MSZ zaczął mówić o Putinie

- Prowadzimy ścisły dialog z Duńską Agencją Ochrony Środowiska na temat sposobu uzyskania niezbędnych pozwoleń i jak najszybszego uzyskania wyjaśnień, w jaki sposób prace mogą być kontynuowane – mówi Marian Kaagh, rzeczniczka koncernu.

Energinet odpowiada za budowę części Baltic Pipe od połączenia z gazociągiem Europipe II na Morzu Północnym, przez duński ląd: Jutlandię, wyspę Fionia, aż po wybrzeże wysyp Zelandia.

Od tego punktu za budowę, w tym położenie rury na dnie Bałtyku, odpowiada polski operator Gaz-System. Gazociąg podmorski między Europipe II a wybrzeżem Danii został położony w ostatnich tygodniach. Duńczycy zbudowali też już sporą część gazociągu na lądzie.

Jak zapewnił Gaz-System, na odcinkach, za które odpowiada, prace budowlane prowadzone zarówno na lądzie, jak i na Morzu Bałtyckim, przebiegają bez zakłóceń i są realizowane zgodnie z harmonogramem. Układanie rury na Bałtyku kontraktor Gaz-Systemu - Saipem - ma zacząć latem. Według harmonogramu, cały system Baltic Pipe ma ruszyć 1 października 2022 r.

Budowa Baltic Pipe to kluczowy element rządowej strategii uniezależniania się od rosyjskich dostaw gazu. Gazociąg ma dostarczać do Polski 10 mld metrów sześciennych gazu. Jego oddanie do użytku miało zbiec się z końcem wieloletniego kontraktu z Gazpromem na dostawę tego surowca z Rosji. W przypadku opóźnień w pracach przy budowie rurociągu może to spowodować, że Polska będzie musiała uzupełnić dostawy gazu przez pewien czas.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(315)
Kasia
rok temu
Nie ma co panikować! Przecież gazociąg Baltic Pipe to inwestycja strategiczna dla Polski, a o jej problemach rzadne media w Polsce nie chcą mówić ! Tłumaczenie jest proste Merel Angela poprowadziła gazociąg Nord strem 2 od Putina a teraz blokuje nasz gazociąg, gdyż mamy od nich kupować gaz. Niemcy nie pozwolą również na budowę u nas elektrowni atomowych. Mam pytanie do rządzących jak w takim razie ma się uchwalony dokument "Polityka energetyczna Polski do 2040" do opisanych powyżej problemów, chyba ten dokument jest tylko na papierze!
olo
rok temu
Spokojnie, spokojnie za tydzień dwa , wrócą do pracy, bez nerwów proszę ;)
hehe
rok temu
Taki są konsekwencje osadzenia na stolcu prezydenta-miękkiej rury Bidena. A miało byc nieważne jakiego pezydenta wybiorą, to i tak kierunki amerykańskiej polityki się nie zmienią. I to samo ktoś chciał wmówić w Polsce, że nie ważne czy PO czy PiS.
Alekxander
rok temu
Teraz lawendowy prezydent z prosba na kolanach do Uni Europejskiej w prozbie zeby ta sprawa sie zajela tak w dwa dni jak z tym samolotem bylo w Bialorusi Zobaczymy moc i przewidywalnosc prezydenta rzadu o rezygnacji dostaw gazu z Rosji Tyle zyskali miliardow w poprzednim roku a dzisiaj zaplaca i jeszcze z nawiazka
NIK
rok temu
Następni kretyni po Czechach. Najpierw się godzą a później nie. Debilizm. Decyzja polityczna.
...
Następna strona