Notowania

brexit
30.12.2018 17:38

Brexit coraz mniej pewny. Członek rządu Theresy May ostrzega kolegów

Był jednym z największych zwolenników wystąpienia Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej. Dziś ostrzega swoich partyjnych kolegów, że swoim zachowaniem mogą doprowadzić do sytuacji, w której do brexitu nie dojdzie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(AFP/EAST NEWS)
Przeciwnicy brexitu przed brytyjskim parlamentem (Fot: TOLGA AKMEN)

Liam Fox, sekretarz handlu międzynarodowego w rządzie Theresy May, otwarcie przyznał, że 100 proc. pewności, iż do brexitu dojdzie, będzie można mieć jedynie wtedy, gdy parlament poprze porozumienie wynegocjowane z Brukselą. W przeciwnym razie, jak powiedział w rozmowie z "The Sunday Times", szanse na to, że Zjednoczone Królestwo wystąpi ze wspólnoty spadną do 50 proc.

Czytaj też: Brytyjskie banki przygotowują się do twardego brexitu
- Jeśli mielibyśmy nie poprzeć tej umowy, to nie jestem pewien, czy dałbym temu (że do breixtu dojdzie) szanse większe niż pół na pół - mówił Liam Fox. Dodał, że sytuacja, w której Zjednoczone Królestwo pozostanie w UE na skutek politycznych przepychanek w parlamencie wywołałoby "poczucie zdrady wobec tych, którzy zagłosowali w referendum". Fox to polityk, który w trakcie kampanii referendalnej był jednym z największych zwolenników opuszczenia szeregu członków Unii Europejskiej.

W wywiadzie dla "Sunday Times" zaapelował również do kolegów z Partii Konserwatywnej, by "odrzucili swoją dumę" i poparli wynegocjowane porozumienie. Taki ruch nazwał "sprawą honoru".

- Rezultatem najgorszym z możliwych, byłby ten, w którym do brexitu w ogóle nie dojdzie - ostrzegł.

Głosowanie w sprawie "umowy rozwodowej" było pierwotnie zaplanowane na 11 grudnia, jednak w obliczu braku poparcia we własnej partii, Theresa May wycofała wniosek w tej sprawie z parlamentu. Nowy termin nie jest znany - wiadomo jedynie, że głosowanie odbędzie się w tygodniu rozpoczynającym się 14 stycznia. Lider opozycyjnej Partii Pracy Jeremy Corbyn od kilku dni apeluje o skrócenie przerwy świątecznej do 7 stycznia i przyspieszenie zwołania parlamentu. Szanse na taki scenariusz są jednak niewielkie, ponieważ każdy dzień zwłoki daje szefowej rządu czas na "zbieranie szabel", a według medialnych doniesień wciąż brakuje jej około 100 głosów.

Największy opór wśród brytyjskich posłów budzi zapis ustanawiający tzw. "backstop", który może "uwięzić" Zjednoczone Królestwo w unii celnej, by zapobiec powstaniu twardej granicy między Irlandią a brytyjską Irlandią Północną.

Zobacz też: "Konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii bez umowy są niewyobrażalne"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
30-12-2018

XxxJeśli do brexitu nie dojdzie to znaczy że demokracja w ue nie istnieje

30-12-2018

koko33Brytyjczycy,...pozostańcie w Unii i pomóżcie tą Unię zmieniać.........mamy szansę ustawić Niemców i Francuzów tam, gdzie ich miejsce...a pijaków oddać … Czytaj całość

30-12-2018

anonimTylko dlaczego miało by nie do do Brexitu bez umowy?! Bédzie poprostu Brexit bez umowy i tyle.

Rozwiń komentarze (64)