Były symbolem nowych czasów. Teraz powoli znikają

Hipermarkety powoli odchodzą do lamusa. Po niemal 30 latach od pojawienia się na polskim rynku największe sklepy odpowiadają za zaledwie kilka procent obrotów w handlu spożywczym. Następne lata tylko pogłębią ten upadek — pisze "Forbes".

Nadchodzi upadek hipermarketów - pisze "Forbes" Nadchodzi upadek hipermarketów - pisze "Forbes"
Źródło zdjęć: © AGENCJA GAZETA | SLAWOMIR KAMINSKI

Jak czytamy, zmiany nawyków i oczekiwań konsumentów, a także rozwój mniejszych sklepów sprawiają, że popularne jeszcze nie tak dawno hipermarkety, będące w latach 90. symbolem nowoczesnego handlu, przegrywają konkurencję z innymi graczami, w tym dyskontami i sklepami typu convenience, jak np. Żabka. Widać to na przykładzie takich sieci jak Tesco, Geant, Real, Hypernova, Jumbo czy HIT, które zniknęły na przestrzeni ostatnich lat z polskich miast.

Agnieszka Skonieczna z firmy analitycznej PMR wyjaśnia, że ostatnim dobrym rokiem dla hipermarketów był 2016 r., kiedy kanał ten zanotował dynamikę wzrostu na poziomie około 4 proc. - Hipermarkety odpowiadały wówczas za około 13 proc. wartości rynku handlu detalicznego artykułami spożywczymi. Od tego momentu obserwujemy stagnację lub nawet spadki — zaznacza.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sklepy bez obsługi. Przyjmą się w Polsce? "Mamy kilkadziesiąt tys. klientów"

Systematycznie spada również liczba takich sklepów. W 2006 r. było ich w Polsce 410, a w 2021 r. działało już tylko 316.

Perspektywy na przyszłość też nie są najlepsze. "Z prognoz PMR wynika, że w 2022 r. hipermarkety kontrolować będą około 9 proc. handlu detalicznego artykułami spożywczymi, a do 2027 r. udział ten spadnie do poniżej 7 proc." - pisze "Forbes".

Hipermarkety znikną z Polski?

Zdaniem ekspertów przesadą byłoby jednak myślenie, że hipermarkety wkrótce znikną z polskiego rynku.

Agnieszka Skonieczna uważa, że hipermarkety będą się zmieniać, podobnie jak dzieje się to na Zachodzie. - Tam hipermarkety znacznie częściej zlokalizowane są na obrzeżach miast, co dodatkowo wzmacnia ich misje zakupowe związane z dużymi, cotygodniowymi zakupami. Proces ten następuje już w Polsce. Na teren centrów handlowych, jeszcze do niedawna zarezerwowany dla hipermarketów, wkraczają supermarkety, a nawet dyskonty. Zarządcy obiektów coraz częściej jako głównego operatora spożywczego wybierają sieci o mniejszych powierzchniach – mówi.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"