Cena ropy wciąż wrośnie. Chiny wstrzymały eksport paliw

Notowania ropy znów wzrosły po decyzji Chin o wstrzymaniu eksportu paliw. Na rynek wpływają także napięcia na Bliskim Wschodzie oraz obawy o możliwe zakłócenia dostaw przez Cieśninę Ormuz.

Terminal naftowy Qingdao Port w mieście QingdaoTerminal naftowy Qingdao Port w mieście Qingdao
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Costfoto/NurPhoto
Przemysław Ciszak

W piątek rano cena ropy Brent wynosiła ok. 102,60 dol. za baryłkę, a notowania West Texas Intermediate sięgały ok. 93,14 dol. - pisze Reuters.

Wzrost cen wspiera również zwiększenie obecności wojskowej USA na Bliskim Wschodzie, co podsyca obawy o bezpieczeństwo dostaw z ważnego regionu wydobycia.

Po stronie podaży państwa OPEC+ zdecydowały na początku września, że w październiku utrzymają cele produkcyjne na poziomie z poprzedniego miesiąca.

Jednocześnie rząd USA zaoferował udostępnienie do 40 mln baryłek ze Strategicznej Rezerwy Ropy Naftowej, aby wesprzeć stabilność dostaw w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie.

Chiny wstrzymują eksport

Dla rynku istotne pozostają także perspektywy popytu w Chinach, największym importerze ropy. Jednostka badawcza Sinopec przewiduje, że w 2026 r. zapotrzebowanie tego kraju zmniejszy się o 600 tys. baryłek dziennie.

Byłby to trzeci kolejny rok spadku, związany m.in. ze słabszym zużyciem benzyny i oleju napędowego oraz rosnącą popularnością samochodów elektrycznych.

Źródło: Reuters

Wybrane dla Ciebie