Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KRWL
|

Dopłaty dla górnictwa. PGG zasilona 400 mln zł

21
Podziel się:

Polska Grupa Górnicza otrzymała dotację w wysokości 400 mln zł. Pieniądze przekazano w ramach dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych dla spółek węglowych objętych systemem wsparcia. PGG do 2031 roku otrzyma ponad 20 mld zł. Dopłaty są możliwe dzięki nowelizacji ustawy o górnictwie.

Dopłaty dla górnictwa. PGG zasilona 400 mln zł
PGG otrzymała od państwa 400 mln zł (Adobe Stock)

Dopłaty do redukcji zdolności produkcyjnych dla spółek węglowych objętych systemem wsparcia będą przekazywane w miesięcznych. Forma wsparcia (dotacja lub papiery skarbowe) będzie zależała od dostępności środków.

PGG dostaje jako pierwsze pieniądze od państwa

Nowelizacja ustawy górniczej umożliwiła dopłaty do redukcji zdolności produkcyjnych. Jako pierwsza środki otrzymała największa węglowa spółka — Polska Grupa Górnicza. We wtorek Departament Komunikacji MAP potwierdził, iż firma dostała 400 mln zł.

"W dniu 11 lutego została przekazana pierwsza transza środków do Polskiej Grupy Górniczej w wysokości 400 mln zł z przeznaczeniem na dopłaty do redukcji zdolności produkcyjnych. Zgodnie z rozporządzeniem MAP [...] środki będą przekazywane w miesięcznych transzach" – poinformowało Ministerstwo Aktywów Państwowych w odpowiedzi na pytania PAP.

Środki na finansowanie dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych mogą być przekazywane na wniosek firm objętych system wsparcia, "w formie dotacji lub skarbowych papierów wartościowych na podwyższenie kapitału zakładowego przedsiębiorstwa górniczego".

Zobacz także: Tarcze pomogą? "W lutym inflacja spadnie"

"Forma będzie zależała od dostępności środków ze wskazanych źródeł na moment przekazywania transzy środków" - wyjaśnia MAP.

Miliardy na utrzymanie górnictwa

Jak na razie o skorzystanie z instrumentu pomocowego w formie dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych wystąpiła jedynie Polska Grupa Górnicza. Tauron Wydobycie finalizuje obecnie wniosek w tej sprawie, a Węglokoks Kraj na razie nie ma potrzeby sięgnięcia po budżetowe dopłaty.

- Gdy zaistnieją okoliczności, by ubiegać się o dopłatę — złożymy odpowiednie wnioski — powiedział prezes Węglokoksu Kraj Grzegorz Wacławek.

Przedstawiciele resortu podkreślają, że "proces uruchomienia dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych jest konsekwencją zarówno podpisania Umowy społecznej w maju 2021 r., jak i złożenia do Komisji Europejskiej wniosku prenotyfikacyjnego, w którym został opisany nowy system wsparcia dla spółek górnictwa węgla kamiennego".

W najbliższym czasie ma rozpocząć się proces formalnej notyfikacji proponowanych przez Polskę rozwiązań pomocowych.

W 2022 roku do PGG ma trafić łącznie ponad 5 mld zł dopłat, a ogółem do końca 2031 r. - ponad 20,7 mld zł. Tauron Wydobycie ma dostać w tym roku 911,3 mln zł dopłat, a łącznie w ciągu 10 lat — ponad 6,5 mld zł. Natomiast Węglokoks Kraj ma dostać łącznie 1,6 mld zł dopłat, z czego 176,7 mln z w tym roku.

Razem z uruchomieniem systemu wsparcia, kontynuowane są przygotowania do nabycia przez Skarb Państwa akcji lub udziałów w spółkach objętych tym systemem. Ma to nastąpić do połowy tego roku. Obecnie właścicielem spółki Tauron Wydobycie jest grupa energetyczna Tauron, spółka Węglokoks Kraj należy do katowickiego Węglokoksu, a akcje Polskiej Grupy Górniczej mają m.in. firmy energetyczne i Węglokoks. Docelowo jedynym właścicielem spółek węglowych objętych budżetowym wsparciem ma być Skarb Państwa.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(21)
George
4 miesiące temu
Bzdury.- Cały kraj finansyluje tzw. Górnictwo czyli 38 związków zawodowych i 90 % zatrudnionych leni, nieudaczników, którym trzeba dać wysokie pensje, 13, 14, 15, barborki, książkowe, ołówkowe, sznapsy, wczasy pod grusza. A te wynagrodzenie dodatkowe to wynika nie z zysku a strat. Co na to mali i średni przedsiębiorcy??? Macie dotacje. Niedawno Solidarność z JSW protestowało by nie dotowac trupa RAFAKO ,chodziło o 100 milionów zł.
Emeryt
4 miesiące temu
Niestety,ale bez górnictwa i elektrowni byśmy już zbankrutowali .
Grzegorz
4 miesiące temu
Co za burdel . Jak w firmie nie wyrabiam dochodu to nie dostaje kasy. Jak długo podatnik będzie utrzymywał tych równiejszych terrorystów.
Wiktoria
4 miesiące temu
Wydajność w polskiej kopalni głębinowej w wydobyciu węgla na jednego zatrudnionego to 1/3 tego z wydobywało się w niemieckich kopalniach głębinowych (zamkniętych z racji nierentowności).
Za wolni na p...
4 miesiące temu
Polski rząd planuje uruchomić w latach 2023-2027 5 elektrowni gazowych na terenie kraju. Chodzi o elektrownie: Dolna Odra 1 i 2 (2023), Ostrołęka C (2025), Rybnik (2026) i Grudziądz (2027). Wydatki związane z tymi obiektami mają kosztować 4,4 miliarda dolarów, czyli blisko 18 miliardów złotych. Według wyliczeń Carbon Tracker energetyka gazowa będzie droższa od elektrowni fotowoltaicznych z magazynami energii od 2024 roku. Energetyka wiatrowa wyposażona w magazyny będzie bardziej opłacalna od roku 2025. Wynika to z obliczenia LCOE, czyli Levelized Cost of Electricity. Jest to uśredniony koszt energii elektrycznej w ciągu eksploatacji elektrowni. Co ciekawe, a jednocześnie tragiczne, zgodnie z raportem Carbon Tracker, jeśli Polska chce osiągnąć zerową emisję netto do 2050 roku, nowopowstałe elektrownie musiałyby zostać zamknięte po średnio siedmiu latach. To z kolei przełożyłoby się na dodatkowe 200 milionów dolarów kosztów.
...
Następna strona