Dziś możliwy przełom w ustawie o KRS. Czy będzie kompromis z prezydentem?

Senatorowie co prawda nie wprowadzili jeszcze istotnych korekt w ustawie powołującej nową Krajową Radę Sądownictwa, ale jak słyszymy, przełom jest możliwy jeszcze dziś. Stan gry może się zmienić, gdy - w trakcie rozpoczynającego się posiedzenia Senatu - pojawi się wyczekiwana opinia Komisji Weneckiej. To na jej podstawie senatorowie mogą zgłosić propozycje daleko idących poprawek.

1. posiedzenie rz?du Donalda Tuska
Fot. Pawel Wodzynski/East News, Warszawa, 18.12.2023. Pierwsze posiedzenie rz?du Donalda Tuska. N/z: premier Donald Tusk i minister sprawiedliwosci Adam Bodnar.
Pawel WodzynskiDziś w Senacie możliwy jest przełom w ustawie o KRS
Źródło zdjęć: © East News | Pawel Wodzynski
Tomasz ŻółciakGrzegorz Osiecki

O możliwości wprowadzenia korekt do ustawy, które zwiększą szansę na podpis prezydenta pod nową ustawą o KRS, dyskutowano wczoraj wieczorem na senackiej komisji oraz później w gronie senatorów Koalicji Obywatelskiej. Jak jednak słyszymy, na razie przełomu nie ma.

- Większość z tych poprawek ma charakter proceduralny, związany z organizacją procedury wyborczej, większość z nich powstała z uwzględnieniem uwag zgłoszonych przez Państwową Komisję Wyborczą. Na razie nie ma zgłoszonej żadnej poprawki np. dotyczącej przywrócenia biernego prawa wyborczego wszystkim neosędziom czy jakiejś grupie neosędziów - przyznaje anonimowy rozmówca Money.pl z Senatu.

Senat zmienia porządek obrad

Jak jednak zaznacza, sytuacja może się zmienić, i to w najbliższych godzinach, na posiedzeniu plenarnym. - Może się pojawić komunikat Komisji Weneckiej, który spowoduje przyjęcie jakiejś poprawki po analizie tegoż komunikatu. Intuicja mi podpowiada, że komunikat może się pojawić dziś około południa - wskazuje. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza jest na tyle duże, że Senat ma zmienić porządek dzisiejszego posiedzenia. - Dlatego punkt dotyczący KRS będzie na końcu posiedzenia - zdradza rozmówca Money.pl.

O konieczności zgłoszenia poprawek na ostatniej prostej prac legislacyjnych mówił wczoraj wiceszef senackiej komisji ustawodawczej Marek Borowski. Oznajmił, że "na pewno nie będzie utrzymane to, co jest w tej chwili, że każdy sędzia ma tylko jeden głos". - Pewna modyfikacja jest konieczna, przygotuję ją i zgłoszę już w trakcie debaty - zapowiedział senator.

Chodzi o przyszykowaną przez ministra sprawiedliwości Adama Bodnara nowelizację ustawy o KRS, która ma na celu przede wszystkim zmianę sposobu powoływania 15 sędziowskich członków tego gremium. PiS uznał, że powinni oni być wybierani przez Sejm, co w oczach ówczesnej opozycji i instytucji unijnych upolityczniło tę instytucję, odpowiedzialną m.in. za nominacje i awanse sędziowskie. Aktualna władza dąży do przywrócenia zasady, zgodnie z którą kilkunastu sędziów KRS wybiera środowisko sędziowskie.

Jednakże zawetowanie szykowanej ustawy zapowiedział prezydent Andrzej Duda. To dlatego, że tzw. neosędziowie (powołani "z udziałem KRS w składzie ukształtowanym ustawą z 8 grudnia 2017 roku") mieliby mieć ograniczone czynne i bierne prawo wyborcze, tj. nie mogą w tym procesie ani zgłaszać swoich kandydatów, ani kandydować. Takie postawienie sprawy od początku budzi sprzeciw prezydenta, który neosędziów uznaje za pełnoprawnych sędziów, od których wcześniej odebrał przysięgę. Stąd pojawiające się w obozie rządzącym pomysły poprawek, by ten opór przełamać.

Zakulisowe rozmowy z Pałacem Prezydenckim

Na początku tygodnia w Money.pl ujawniliśmy, że Adam Bodnar prowadzi zakulisowe rozmowy z Pałacem Prezydenckim, by uzgodnić jakieś kompromisowe poprawki do ustawy i zniwelować ryzyko weta. Jak słyszymy, jeden z wariantów ewentualnego porozumienia dotyczy tego, by zamiast odwoływać się do tego, czy dany sędzia pochodzi z nadania starej czy obecnej KRS, odwoływać się raczej do ich stażu orzeczniczego (na wiadomo, jak długiego, ale nasi rozmówcy mówią przykładowo o 5 lub 7 latach).

Odpowiednie ustawienie tych "widełek czasowych" (np. 7 lat) z jednej strony mogłoby skutecznie wyeliminować z procesu wyłaniania zreformowanej KRS tzw. neosędziów, a z drugiej prezydent nie mógłby podnosić, że pozbawia się ich czynnego czy biernego prawa wyborczego tylko dlatego, że są z nadania neoKRS. Zresztą, jak słyszymy, takie rozwiązanie byłoby "strawne" dla Andrzeja Dudy.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń
Napięcie w Cieśninie Ormuz. "Żaden statek nie przepłynie"
Napięcie w Cieśninie Ormuz. "Żaden statek nie przepłynie"
Ataki pogłębiają kryzys Iranu. Gospodarka pod rosnącą presją
Ataki pogłębiają kryzys Iranu. Gospodarka pod rosnącą presją
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat