Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Monika Rosmanowska
Monika Rosmanowska
|
aktualizacja

Eksperci mBanku o odpowiedzialnym inwestowaniu. I o kulisach bankowości prywatnej

5
Podziel się:

Bankowość prywatna to coś więcej niż tylko bardziej zaawansowana oferta czy złote karty – to przede wszystkim kompleksowe zarządzanie majątkiem klienta, rozsądne podejście do finansów, partnerska relacja z doradcą.

O bankowości prywatnej podczas webinaru w Wirtualnej Polsce opowiadali (na zdj. od lewej) Bartosz Pawłowski, CFA, Chief Investment Officer Bankowości Prywatnej mBanku oraz Krzysztof Bratos , dyrektor Departamentu Bankowości Prywatnej mBanku.
O bankowości prywatnej podczas webinaru w Wirtualnej Polsce opowiadali (na zdj. od lewej) Bartosz Pawłowski, CFA, Chief Investment Officer Bankowości Prywatnej mBanku oraz Krzysztof Bratos , dyrektor Departamentu Bankowości Prywatnej mBanku.
bEEJblGt

Artykuł powstał we współpracy z mBankiem

W Polsce 80 proc. klientów private banking to przedsiębiorcy.
Oczekują od banku stworzenia indywidualnych rozwiązań, które biorą pod uwagę zarówno ich stan posiadania, jak i potrzeby inwestycyjne czy kredytowe.

Według danych publikowanych przez Credit Suisse w Polsce jest ponad 120 tysięcy osób, których majątek przekracza milion dolarów. I to właśnie do nich kierowana jest ta oferta. Co się natomiast zmieniło przez ostatnie kilka lat, to fakt, że teraz osoby o mniejszej zasobności portfela mogą inwestować jak przysłowiowi milionerzy.

bEEJblGv

O szczegółach podczas webinaru w Wirtualnej Polsce opowiadali Krzysztof Bratos, dyrektor Departamentu Bankowości Prywatnej mBanku, oraz Bartosz Pawłowski, CFA, Chief Investment Officer Bankowości Prywatnej mBanku.

Poniżej publikujemy odpowiedzi na najciekawsze pytania, które internauci zadawali ekspertom mBanku.

Jak ważna jest według panów dywersyfikacja portfela inwestycyjnego?

Kluczowa. Inwestowanie i dywersyfikacja to według nas niemal synonimy. Inwestowanie bez dywersyfikacji jest oczywiście możliwe, ale wtedy mówimy bardziej o spekulacji i szukaniu krótkoterminowych "perełek". To może się oczywiście udać, ale po pierwsze nie dzieje się tak często, a po drugie wymaga bardzo dużego wysiłku i zaangażowania (i szczęścia! 😊 ).

bEEJblGB

To tak, jak posadzić jedno ogromne drzewo, zamiast 100 mniejszych sadzonek. Może wydawać że się przyjmie i dostaniemy świetny efekt od razu, ale jeśli coś pójdzie nie tak, z naszego ogrodu nici. Przy 100 mniejszych drzewkach, nawet jak 5 czy 10 trafi na złe warunki, i tak powinniśmy przez lata cieszyć się pięknym widokiem.

Dlaczego banki nie lobbują, aby w szkołach średnich były podstawy ekonomii i prawa?

Banki starają się wpływać na edukację. Zwróćmy uwagę na mFundację mBanku (https://www.mbank.pl/mfundacja/strona-glowna/). Stawiamy w niej na rozwijanie myślenia matematycznego, co przecież jest bardzo istotne w inwestowaniu. Do odpowiedzialnego inwestowania nie musimy zostać doktorami ekonomii czy prawa.

bEEJblGC

Wydaje się, że dywersyfikacja jest ważna z punktu widzenia być może ograniczenia zysku przy jednoczesnym obniżeniu ryzyka.

Bardzo słusznie się Panu/i wydaje 😊. Dywersyfikacja pozwoli uniknąć spektakularnych pojedynczych spadków, ale też ogranicza szansę osiągnięcia znaczących jednostkowych wzrostów. Klienci bankowości prywatnej, myśląc głównie o bezpieczeństwie swoich środków, stawiają na systematyczne i regularne wzrosty. Mądre inwestowanie to maraton i bezpieczna jazda w peletonie. Pojedyncze ucieczki czasem się udają…, a czasem nie.

Kto zarabia na nietrafionych inwestycjach nieświadomych klientów? :)

Odpowiadając krótko – inni inwestorzy indywidualni lub instytucjonalni. Banki i biura maklerskie w zdecydowanej większości pełnią tylko rolę pośredników z giełdą i nie są stroną transakcji. Zaznaczę, że istnieją w Polsce firmy świadczące mocno spekulacyjne usługi tzw. CFD, kiedy dana instytucja może być stroną transakcji. Są one jednak mniejszością w całym rynku giełdowym, a mBank nie jest jedną z nich. Innymi słowy, zależy nam na tym, żeby inwestorzy jak najwięcej i jak najdłużej zarabiali.

bEEJblGD

Brak pieniędzy w społeczeństwie jest przyczyną tego, że nie oszczędzamy?

To tylko częściowa prawda. Na depozytach w polskich bankach leżą setki miliardów złotych klientów indywidualnych. Z oprocentowaniem niepozwalającym pobić inflacji.

Polacy trzymają w formie depozytów aż 65% swojego majątku. W Europie "wyprzedzają" nas tylko Bułgaria i Rumunia. Dla przykładu, liderzy – Duńczycy w depozytach trzymają tylko 19%, całą resztę inwestując.

bEEJblGE

Co więcej, żeby inwestować, nie trzeba mieć „na dzień dobry” góry pieniędzy – całkiem dobrze wychodzi systematyczne odkładanie mniejszych kwot.

Gdzie początkujący inwestor giełdowy powinien poszukiwać wiedzy? Ostatnio pojawiło się sporo płatnych e-learningów, które są zupełnie bezwartościowe. Jak zatem szukać źródeł wiedzy?

Jednej biblii inwestora nie ma, zwłaszcza że każdy ma swój indywidualny kontekst. Zapraszamy na strony internetowe mBanku, gdzie będziemy się starać zamieszczać najistotniejsze naszym zdaniem informacje. W formie tekstów, wideo, a także ciekawych kalkulatorów.

#

W Skandynawii jest ogromne zaufanie do instytucji publicznych, czego u nas brakuje, stąd ograniczona chęć szczególnie do długoterminowych inwestycji.

To niestety prawda. Ale pamiętajmy, że kupując globalnie zdywersyfikowany portfel inwestycyjny, niejako odcinamy się od dywagacji o poszczególnych krajach i ich podejściu. Owszem, ryzyko zmian regulacyjnych zawsze istnieje, ale inwestując na całym świecie, minimalizujemy ich wpływ na nasz majątek.

Jednocześnie nie musimy się ograniczać tylko do "państwowych" form inwestowania jak PPK. Możemy przecież kupić indeks lub fundusz akcji amerykańskich czy europejskich poprzez swoje prywatne konto. Zachowamy przy tym pełną kontrolę i wyeliminujemy ryzyka związane z ewentualnym wpływem instytucji publiczny na nasz majątek.

Dlaczego banki i TFI nie lobbują, aby tak jak dochody z GPW dochody z Funduszy były opodatkowane łącznie w zeznaniu rocznym. Sumarycznie strata + dochód z wszystkich funduszy.

Były prowadzone rozmowy na ten temat i koncepcja została zawarta w Strategii Rozwoju Rynku Kapitałowego. Podobnie jak w przypadku zmian w edukacji, piłka jest po stronie polityków.

Jak można skorzystać z usługi private banking?

Najszybciej, pozostawiając swoje dane kontaktowe na stronie:http://www.mbank.pl/eksperci. Indywidualny Doradca Private Banking w kolejnym kroku opowie o wszystkich szczegółach, możliwych formach współpracy.

Inwestowanie w ETF – mBank umożliwia takie operacje? Jak to realnie funkcjonuje w naszych warunkach?

Biuro Maklerskie mBanku ma w swojej ofercie bardzo szeroką gamę rozwiązań typu ETF.

Mając zwykłe konto w mBanku, wystarczy uruchomić usługę eMakler. Można to oczywiście zrobić online. Środki będą pobierane z naszego zwykłego konta, a system automatycznie dokona wszystkich rozliczeń giełdowych, także walutowych. Kilka kliknięć.

Działa to bardzo podobnie do kupowania pojedynczych akcji na zagranicznych rynkach. Należy jednak pamiętać o ryzyku walutowym: ETF-y notowane są w EUR, USD lub GBP, więc zmiany kursu złotego będą widoczne w naszym wyniku. W zarządzanych przez ekspertów private banking mBanku gotowych strategiach (mFundusze Dobrze Lokujące) również używamy ETF-ów. Wybieramy je dla klientów, konstruując odpowiednio zdywersyfikowany portfel.

Jakimi środkami trzeba dysponować, by korzystać z usług private banking?

Próg wejścia do Bankowości Prywatnej mBanku to milion złotych w płynnych aktywach, a w przypadku bardziej kompleksowych usług dotyczących np. sukcesji majątku to nawet 5 mln zł. Tylko takie poziomy pozwalają budować rzeczywiście indywidualne portfele i poświęcić odpowiednią ilość czasu trudnym zagadnieniom klientów. Natomiast minimalna kwota nabycia strategii dobrze lokujących, dostępnych w części detalicznej i zarządzanych przez zespół ekspertów bankowości prywatnej, to tylko 100 zł. Minimalne kwoty ETF są zależne od ceny konkretnego instrumentu, ale tu też mówimy o kwotach rzędu kilkuset złotych.

Czy akcje są traktowane jako aktywa?

Zdecydowanie tak.

Przy obecnej sytuacji gospodarczej i niskich stopach % oraz ujemnych lokatach nie opłaca się oszczędzać, bo traci się siłę nabywczą.

Oszczędzać zawsze się opłaca. Pytanie tylko, w jaki sposób. Wydaje się, że rzeczywiście oprocentowanie lokat nie pozwoli nam "nadgonić" inflacji, więc zachęcamy do rozważenia wejścia do świata inwestycji. Patrząc na ponad 100-letnią historię giełd, w długim okresie inwestycje w akcje zawsze przynosiły znacząco wyższą stopę zwrotu niż depozyty.

Jak wybrać doradcę? Czy są jakieś rankingi osób kierujących funduszami? Moim zdaniem to, że ktoś skończył np. SGH, nie oznacza, że zna się na inwestowaniu. Jakby się znał na pomnażaniu pieniędzy, nie musiałby być doradcą. Liczą się ludzie, który robią to z pasji i zainteresowań. Chciałabym zobaczyć wyniki doradców, ich referencje i CV, zanim zdecyduję się na konkretną osobę. Czy jest to możliwe?

Jest bardzo wiele metod porównywania wyników inwestycyjnych różnych rozwiązań. Pamiętajmy jednak, że tylko dlatego, że fundusz A zarobił więcej niż fundusz B, nie oznacza, że od razu musi być lepszy. Być może fundusz A inwestował bardziej ryzykownie albo w inne klasy aktywów. Dlatego w Bankowości Prywatnej oferujemy usługę Doradztwa Inwestycyjnego, przy okazji której mówimy klientom, jakie naszym zdaniem fundusze najlepiej pasują do portfela.

Dla klientów Bankowości Detalicznej polecamy mFundusze Dobrze Lokujące, które za Państwa właśnie "przeczesują" rynek tysięcy dostępnych rozwiązań. Co do samych doradców, w bankowości prywatnej pracują wyłącznie osoby z wieloletnim doświadczeniem inwestycyjnym, a także posiadające uznane certyfikaty, jak CFA, Doradca Inwestycyjny, Makler czy EFPA. Przed nawiązaniem współpracy oczywiście możemy zapoznać się z CV danego doradcy.

A jak zainwestować w indeks światowy spółek?

Można kupić ETF na ten indeks, kontrakt futures lub fundusz inwestycyjny, którego polityka zakłada takie właśnie inwestowanie.
Jak najprościej inwestować na rynkach zagranicznych i jakie są koszty w porównaniu z inwestowaniem na GPW?
Najprościej przez eMaklera w mBanku. Koszty są porównywalne z inwestycjami na GPW.

Czy mBank oferuje gotowe strategie inwestycyjne dla "leniwych"?

Tak – nazywają się mFundusze Dobrze Lokujące. Każdy może wybrać sobie ten, który pasuje do jego apetytu na ryzyko, celów i horyzontu inwestycyjnego.

Skoro dywersyfikacja jest kluczowa, to dlaczego najwięksi guru inwestycji, wliczając Buffetta, są jej przeciwni? Wg niego dywersyfikacja to nie skupienie się na najlepszych spółkach.

To nie do końca jest prawda. Jeśli spojrzeć na portfel inwestycyjny Warrena Buffetta, to jest on naprawdę bardzo zdywersyfikowany. Zwłaszcza że spółki, w które inwestuje (np. Apple), same w sobie prowadzą działalność na wielu rynkach.

Swoją drogą, proszę poczytać sobie o słynnym zakładzie Buffetta z 2008 roku, kiedy przepowiedział on, że w ciągu kolejnych 10 lat nikomu nie uda się pobić indeksu S&P500. Buffett zakład wygrał, bo zdywersyfikowany portfel naprawdę bardzo trudno w długim okresie wyprzedzić. Zresztą sam Warren Buffett ma z tym od wielu lat problemy i to mimo swojego gigantycznego doświadczenia i świetnego „nosa” do inwestycji.

Powiedzmy, że mam "wolny" 1 tys. zł miesięcznie i chciałbym inwestować przy pomocy usług mBanku. Bardzo proszę o informację, jak praktycznie zrealizować inwestowanie, proszę o podanie możliwych usług mBanku.

To proste – uruchomić darmową usługę Supermarketu Funduszy Inwestycyjnych, wypełnić krótką ankietę MiFID, która pozwoli dopasować rozwiązania do Pana/i apetytu na ryzyko oraz horyzontu inwestycyjnego, i wybrać jeden z trzech mFunduszy Dobrze Lokujących.

Co z surowcami? Giełda akcji czy surowce? Jak podzielić % udziału w portfelu?

Surowce były bardzo popularnym dodatkiem do portfela na początku XX wieku, kiedy po wejściu Chin do Światowej Organizacji Handlu wszyscy snuli wizje o ropie po 200$ za baryłkę itp.

Obecnie ta fala chyba opadła i surowce traktuje się jako tzw. taktyczny zakład, czyli coś, co wkładamy do portfela, ale wyłącznie na małym udziale i tylko w określonych sytuacjach.

Generalnie pamiętajmy, że surowce to bardzo zmienna klasa aktywów, więc ich udział w portfelu co do zasady nie może być zbyt wysoki (kilka %). Systematyczne wzrosty w długim okresie, które możemy zobaczyć na rynkach akcji od ponad 100 lat, nie znajdują potwierdzenia w tym, jak zachowują się surowce w długim okresie.

Gra na giełdzie to zwykły hazard – change my mind.

Nie zamierzamy. Wybieranie sobie jednej spółki z zamiarem osiągnięcia wysokiego zysku w krótkim okresie rzeczywiście nosi znamiona hazardu. Ale inwestując długofalowo w sposób globalnie zdywersyfikowany, zdecydowanie sprawiamy, że siły prawdopodobieństwa stają po naszej stronie. Często spotykamy się z wątpliwością, że może i przez ostatnie 40, 50 czy 60 lat giełdy rosły, ale jaką mam pewność, że tak będzie działo się w przyszłości?

Równie dobrze można zapytać, jaką mamy pewność, że my jako ludzkość będziemy się dalej rozwijać? Czy spodziewamy się dalszego postępu technologicznego, nowych wynalazków, zwiększenia efektywności produkcyjnej, większego zapotrzebowania ludzkości na nowe produkty? Spółki i giełdy są odzwierciedleniem tego, jak rozwija się świat. Inwestując szeroko, światowo, możemy stać się częścią naturalnego globalnego rozwoju.

Jak wygląda współpraca opiekuna banku z klientem?

Nawiązanie współpracy rozpoczyna się od analizy sytuacji majątkowej klienta (zgromadzonych aktywów, ich rodzajów, struktury własnościowej, sytuacji rodzinnej). Na bazie potrzeb i celów klienta (np. inwestowanie emerytalne, na szkoły dla dzieci, spekulacyjne) dobierane są odpowiednie usługi – najczęściej zarządzania majątkiem oraz doradztwo inwestycyjne.

Naturalnym elementem są oczywiście także rozwiązania bankowe – zakładane jest konto PB, wydawane są odpowiednie karty i dostępy. Wreszcie przygotowywany jest portfel inwestycyjny, do którego klient wnosi gotówkę albo swoje własne inwestycje. Współpraca bieżąca to regularne spotkania z opiekunem, kiedy wspólnie podsumowujemy, co wydarzyło się na portfelu, jak wygląda realizacja celów, czy też pojawiły się nowe potrzeby klienta (np. skomplikowany kredyt, wsparcie prawne, sprzedaż firmy).

Zależnie od potrzeby w spotkaniach z klientem często biorą udział także eksperci inwestycyjni, transakcyjni czy kredytowi. Klient na bieżąco współpracuje więc ze sztabem ludzi. Opiekun jest główną osobą prowadzącą relację i koordynującą działania wszystkich ekspertów.

Jak inwestować, jakie instrumenty wybierać, dysponując do 1000 zł wolnej gotówki miesięcznie lub do 12 tys. zł rocznie.

Inwestować regularnie, długofalowo i w instrumenty, które zapewniają nam szeroką dywersyfikację (inwestują globalnie w setki spółek), oraz w kluczowe instrumenty o niskim koszcie dla klienta. W przypadku części detalicznej mBanku kryteria te spełniają mFundusze Dobrze Lokujące.

Należy wybrać ten, który odpowiada naszemu profilowi inwestycyjnemu (horyzont, apetyt na ryzyko) i ustawić stałe zlecenie. Osoby posiadające wiedzę inwestycyjną i czas, mogą alternatywnie kupować ETFy w eMaklerze – także wybierając te, które inwestują szeroko i globalnie (np. śledząc index MSCI World).

Czy będąc "weekendowym inwestorem", lepiej inwestować w akcje indywidualnych spółek, indeksy, czy powierzyć swoje inwestycje długoterminowo funduszom?

Przede wszystkim nie ma nic złego w byciu "weekendowym inwestorem". Nie każdy musi się znać na inwestycjach i, co być może ważniejsze, rzadko kto ma na to po prostu czas. Klienci Private Banking są najczęściej właśnie "weekendowymi inwestorami".

Definiują swoje cele, potrzeby, określają limity, a po uzgodnieniu swojej strategii inwestycyjnej delegują jej zarządzanie zespołowi portfolio managerów. Regularnie śledzą postępy, ale nie muszą być zaangażowani w bieżący proces inwestycyjny czy decydowanie, co kupić / co sprzedać. Robi to za nich grupa ekspertów, dla których jest to codzienna praca.

W części detalicznej sposobem takiego delegowania są fundusze inwestycyjne, zwłaszcza w formie globalnie zdywersyfikowanej i o niskim koszcie zarządzania. Tam grupa portfolio managerów na bieżąco dokonuje transakcji inwestycyjnych na bazie strategii inwestycyjnej danego funduszu.

Bezpośredni handel indeksami to już nieco wyższa szkoła jazdy, a akcje indywidualnych spółek to recepta na szybkie zniechęcenie się do fascynującego świata inwestycji. Chyba że ktoś jest w stanie na to poświęcić kilka godzin dziennie i czuje się na siłach, żeby walczyć o wybór najlepszych spółek z profesjonalistami.

W jaki sposób mBank zarabia na usługach private bankingu? Czy jest jakaś oplata za zarządzanie bądź inna oplata?

W przypadku inwestycji zarządzający bank pobiera opłatę za zarządzanie. Staramy się, żeby ona była możliwie najniższa i naciskamy naszych dostawców na ich obniżanie. W długim okresie koszty są kluczową rzeczą dla naszego wyniku.

Słuchając prezentacji, zastawiam się, jak wyglądają portfele inwestycyjne prelegentów?

Obaj jesteśmy inwestorami w mFunduszach Dobrze Lokujących oraz bezpośrednio w ETF-ach na największe światowe giełdy (głównie szeroki MSCI World oraz technologiczny NASDAQ). Posiadamy także długoletnie portfele emerytalne zbudowane z zagranicznych funduszy inwestycyjnych. Żaden z nas nie kupuje pojedynczych spółek – nie czujemy się na siłach dokonywać ich bieżących analiz i nie mamy na to czasu.

Który fundusz jest najlepszy?

O jakości danego fundusz decyduje przede wszystkim stopień jego dywersyfikacji (w ile rozwiązań inwestuje, na jak różnych rynkach), płynności (jak szybko może spieniężyć inwestycje), poziomu zmienności (jak bardzo się waha), jego koszt i dopiero na szarym końcu jego wyniki.

Nie sposób wskazać jednego najlepszego. Ponadto pojedyncze fundusze też mają raz lepsze, a raz gorsze okresy. Dlatego mFundusze Dobrze Lokujące inwestują jednocześnie w wiele funduszy i ETF-ów wybranych przez zespół, który regularnie dokonuje przeglądu najlepszych rozwiązań. Wszystko po to, żeby uniknąć ryzyka, że pojedynczy błąd będzie nas słono kosztował.

Gdy zaś chcemy budować swój własny portfel, to koniecznie wybierzmy kilka rozwiązań – najlepiej w różnych klasach aktywów.

Mając wolne 40 tys. zł, w co najlepiej zainwestować?

To zależy od horyzontu inwestycyjnego, celu i tolerancji ryzyka. Jeśli inwestujemy na długi okres (np. na emeryturę), to najlepsze będzie globalne zdywersyfikowane rozwiązanie o charakterze akcyjnym. W długim okresie to akcje zapewniają najwyższą stopę zwrotu, znacznie pobijając obligacje i depozyty.

Na czym polega konto eMakler w mBanku? Czy doradcy przykładowo dokonują rekomendacji akcji, przypuśćmy CD Project RED? Na jakiej podstawie są dokonywane przewidywania kursu – analiza techniczna, fundamentalna, obserwowanie trendów i polityki światowej, czy są jeszcze inne aspekty? Czy doradcy udzielają pomocy też w tzw. graniu na spadkach?

eMakler to usługa, którą możemy aktywować online z poziomu konta bankowego w mBanku i która pozwala poprzez kilka kliknięć na kupowanie tysięcy akcji/ETF-ów na polskich i światowych giełdach.

Maklerzy nie rekomendują poszczególnych akcji. Biuro Maklerskie mBanku publikuje analizy spółek z cenami docelowymi, ale decyzja o tym, co, kiedy i za ile kupić, należy wyłącznie do klienta.

Jeśli szukamy wsparcia w wyborze odpowiedniej kompozycji portfela, doborze właściwych spółek, funduszy, ETF-ów, ich proporcji – najlepiej skorzystać z mFunduszy Dobrze Lokujących – tam cała ta wiedza jest już zaimplementowana.

Klienci bankowości prywatnej otrzymują takie wsparcie w postaci usług doradztwa inwestycyjnego. Nie jest ono jednak dostępne dla klientów detalicznych.

Kiedy wg. Panów pęknie bańka na wszystkim (akcje, nieruchomości itp.) i będzie dobry moment na wejście w inwestycje? :)

Po pierwsze sugestie o „bańce” słyszymy od lat i jesteśmy zdania, że są to obawy na wyrost. Po drugie, proszę się cofnąć do drugiej połowy marca, czyli okresu bezpośrednio po najszybszych spadkach w historii światowych giełd (związanych z koronawirusem).

Czy wtedy patrzył/a Pan/i na giełdę, myśląc, że to jest dobry moment na wejście? Prawdopodobnie nie. Wtedy wydawało nam się, że jest za nerwowo i jeszcze będzie spadać. Po wzrostach w kwietniu i maju część inwestorów uznała, że teraz to już trochę za drogo i za późno. Przy kolejnym dołku będzie towarzyszył nam strach i obawy o dalsze spadki. Skąd przypuszczenie, że po kolejnych spadkach zrobi Pan/i inaczej?

Inwestowania długofalowe przynosi rezultaty, nawet jeśli po drodze natkniemy się na kilka istotnych kryzysów. Tych jednak nie sposób przewidzieć i wskazać. Nie potrafią tego nawet największe światowe instytucje.

Czy w mBanku są doradcy, którzy pomogą zainwestować 1000 zł miesięcznie?

Staramy się tak skonstruować poradniki na naszej stronie, żeby można było samemu podjąć odpowiednią decyzję. Zawsze można z pytaniami zadzwonić na mLinię lub udać się do placówki – nasi pracownicy będą w stanie pomóc.

Kiedy państwa zdaniem skończy się obecny kryzys ekonomiczny w Polsce?

Pewnie wtedy, kiedy skończy się on na świecie, czyli po okiełznaniu sytuacji koronawirusowej. Według obecnych prognoz światowa gospodarka powinna pokazać niezłe wyniki już za III kwartał i mamy nadzieję, że w kolejnych okresach się to utrzyma.

Dywersyfikacja dzisiaj, w tych konkretnych warunkach – czyli np. 60% w f/akcyjne, 20% f/obligacyjne, 20% f/pieniężne, to właściwe rozwiązanie czy raczej odwrotnie?

Tradycyjnie na świecie przyjmowało się, że zdywersyfikowany portfel to rzeczywiście 60% akcji i 40% obligacji lub rozwiązań pieniężnych. To cały czas ma sens, ale należy pamiętać, że przy obecnym poziome stóp procentowych (blisko zera) potencjał do osiągnięcia pokaźnych stóp zwrotu z obligacji jest zdecydowanie mniejszy. Dlatego inwestorzy na całym świecie powoli zwiększają alokację na rynek akcji. Polskiego inwestora też to czeka.

Artykuł powstał we współpracy z mBankiem

bEEJblGW
inwestycje
KOMENTARZE
(5)
Ass
rok temu
mBamk - tam jest profesjonalnie. Można nawet poinwestować sobie na cudzym rachunku albo zostać odciętym od własnych pieniędzy, jak pokazały ostatnie dni. Hahahahahahahaahah
zdzich
rok temu
Taka tam realacja partnerska. Ty wkładasz gotówkę, a doradca sobie z nią robi co popadnie/ Będziesz miał szczęście jeśli wyjdziesz na zero po takim związku.
Maj
rok temu
No mBank to najlepszy inwestor. Kryptoreklama. Klienci odchodzą. Proste.
bEEJblGX
Dron
rok temu
No właśnie, kluczowe zdanie tego wywodu, to stwierdzenie, że bank nie jest stroną inwestycji, tylko pośrednikiem. To znaczy, że tak naprawdę jest zainteresowany wyłącznie zarobieniem prowizji na transakcji. Coś o tym wiem. Próbowałem w dwóch dużych bankach. W obydwu "eksperci" okazali się dyletantami nie mającymi pojęcia o inwestycjach kapitałowych. Przekazali moje pieniądze do funduszy, zarobili prowizję a fundusze przynosząc straty kasowały pieniądze za "zarządzanie kapitałem". Nie dajcie się nabrać! Private banking to kradzież w majestacie prawa. Jedno jest pewne banki i fundusze zarabiają duże pieniądze na naiwności klientów. Nie dają żadnej gwarancji powodzenia za wyjątkiem pewności, że sami zarobią.
Były klient.
rok temu
W mbanku ??? to jak oddać JAGNIĘ do wilka na wychowanie . Zapytajcie jakie maja zabezpieczenia - bo na razie to najbardziej NIEBEZPIECZNY parabank w Polsce , najwięcej niewykrytych luk i najwięcej procesów z klientami .pozdrawiam ,,inwestorów''.