Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Mateusz Ratajczak
Mateusz Ratajczak
|
aktualizacja

Gorąco wokół Żabki. Sieć wyciąga liczby i tłumaczy, jak robi biznes

91
Podziel się

Żabka kontratakuje, sieć w środę tłumaczyła się z systemu współpracy z franczyzobiorcami, odpowiadała na zarzuty byłych współpracowników. Sprawie przygląda się jednak rzecznik małych i średnich przedsiębiorców Adam Abramowicz oraz Ministerstwo Sprawiedliwości.

Żabka jest w ogniu krytyki - byli franczyzobiorcy zarzucają sieci doprowadzenie ich do strat
Żabka jest w ogniu krytyki - byli franczyzobiorcy zarzucają sieci doprowadzenie ich do strat (East News, East News)
bEqDitvV

Pracując z Żabką można zarobić. I zarabia zdecydowana większość - w skrócie tak przedstawiciele sieci Żabka odpowiadają na zarzuty o wyciskanie z franczyzobiorców sieci każdej złotówki i doprowadzanie do ich strat.

W ubiegłym tygodniu w Sejmie poseł Maciej Konieczny (Lewica)
zorganizował konferencję z byłymi współpracownikami Żabki. Przekonywali, że system współpracy generuje gigantyczne straty i doprowadza najmniejszych przedsiębiorców do zadłużenia. I to względem urzędów skarbowych, i to względem samej sieci.

Powodem problemów - według występujących na konferencji - ma być stosowany w Żabce system rozliczeń. Poseł Konieczny żądał, by sprawą zajął się resort sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i resort finansów Tadeusza Kościńskiego. "To problem systemowy" - przekonuje.

bEqDitvX

Żabka odpowiada na zarzuty krótko - to nieprawda. I wyciąga na stół liczby: każdego dnia ponad 4 tys. franczyzobiorców otwiera 6 tys. sklepów. I są w stanie zarabiać na życie. 2 tys. franczyzobiorców prowadzi sklepy przez ponad 3 lata. Co roku z biznesu rezygnować ma zaledwie garstka.

Zobacz także: Zobacz także: "Poczta" na każdym rogu. "Właściciel, który stoi za ladą, przegrywa"

Sprawie przygląda się jednak Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców. Jak przyznał, w sporach pomiędzy firmami (a taki właśnie występuje pomiędzy prowadzącym sklep a siecią) nie może interweniować. Bo układ Żabka - franczyzobiorca to właśnie układ firma i osoba prowadząca działalność gospodarczą. Ten, kto prowadzi sklep, nie jest pracownikiem sieci.

bEqDitwd

W programie "Money. To się liczy" Adam Abramowicz zdradził, że w ostatnim czasie w Ministerstwie Sprawiedliwości odbyło się spotkanie właśnie na temat sieci franczyzowych. I sprawa Żabek oraz innych sieci była na nim wstępnie omawiana.

Dlaczego? Bo, jak podkreśla sam Abramowicz, w przypadku franczyzy może czasami dochodzić do nadużycia siły. Czy tak było w kwestii sklepów Żabka? Rzecznik MSP o tym nie chciał już mówić, bo to jego zdaniem sprawa dla odpowiednich organów. Zaprasza jednak wszystkie osoby z problemami do biur Rzecznika MSP. Tam mogą zgłaszać swoje sprawy.

Żabka na krótkim komunikacie na temat konferencji w Sejmie nie poprzestała. W środę sieć zorganizowała konferencję, na której tłumaczyła swój model biznesowy. Opowiadała, jak zachęca Polaków do pozostania franczyzobiorcami. I dlaczego to właśnie oni odpowiadają za kwestie rozliczenia podatków. I składek na ubezpieczenia społeczne.

Żabka, czyli nie twój sklep

Warto wyjaśnić, że franczyzobiorca nie jest właścicielem sklepu - dostaje go w całości od sieci. Przechodzi kurs, zdaje egzaminy i dostaje pod opiekę sklep wart kilkaset tysięcy złotych (to koszt wyposażenia i towaru na półkach). Sam z kolei wykłada na start zaledwie 5 tys. zł. Odpowiedzialność? To sieć Żabka wybiera towar i odpowiada za otwarcie sklepu. Później bierze na siebie opłaty za energię, całą logistykę i ewentualne odświeżanie punktu.

bEqDitwe

Po stronie franczyzobiorcy jest oczywiście prowadzenie działalności i zatrudnianie pracowników. To on jednak ma na swojej głowie rozliczanie się z podatków za sprzedany towar. Jest w tym układzie takim samym przedsiębiorcą jak każdy inny. Nie jest jednak właścicielem sklepu.

- Żabka sprzedaje towar franczyzobiorcy, franczyzobiorca za ten towar płaci dopiero w momencie odsprzedaży towaru do klienta. Gdzie zarabia? Na marży pomiędzy ceną zakupu od Żabki, a ceną sprzedaży do klienta - wyjaśniał Adam Manikowski, wiceprezes zarządu sieci. I podkreślał, że to najnormalniejsza na świecie franczyza.

Wiceprezes podkreślał za to, że franczyzobiorcy nie tracą na organizowanych przez sieć promocji (to Żabka wybiera produkty do promowania). Jak mówił Adam Manikowski, przez pewien czas sieć pokrywa też pełne straty za zepsuty świeży towar. Ci, którzy współpracują dłużej niż 12 miesięcy, mogą liczyć za to na bonusy lojalnościowe. W ten sposób Żabka odnosiła się do zarzutów, że franczyzobiorcy pokrywają koszty promocji produktów - rabaty za zakup wiele sztuk lub cykliczne obniżki.

bEqDitwf

Jednocześnie firma potwierdziła, że rozpoczynając działalność nowy franczyzobiorca podpisuje część dokumentów in blanco. Jak tłumaczyli przedstawiciele sieci, w ten sposób Żabka zabezpiecza się finansowo w momencie przekazania sklepu z towarem.

Przedsiębiorcy też odchodzą

Z danych Żabki wynika, że w ciągu roku ze sklepów z płazem w logo rezygnuje około 8 proc. franczyzobiorców (tak było w 2019 roku). To oznacza, że w ubiegłym roku prowadzenie sklepu porzuciło około 350 osób. W sumie ponad 6 tys. sklepów prowadzi 4,4 tys. franczyzobiorców.

Alfred Kubczak, dyrektor ds. korporacyjnych w Żabce, podczas konferencji przyznał, że połowa kończy współpracę na plusie, połowa na minusie w stosunku do sieci. Skąd może wziąć się dług? Na przykład z powodu ukradzionego towaru, którego brak wychodzi w momencie rozliczeń. A tych trzeba dokonać podczas odejścia.

bEqDitwg

Jak przekonuje Żabka, zobowiązania na "do widzenia" sięgają od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Ani średniej, ani maksymalnych zobowiązań z tego tytułu przedstawiciele firmy już nie podali.

O czym powiedzieli? W tych sprawach toczy się kilkadziesiąt sądowych postępowań o egzekucję długu. Resztę udaje się odzyskać w momencie wyjścia franczyzobiorcy z sieci.

Żabka przekonuje, że byli franczyzobiorcy, którzy wystąpili na konferencji w Sejmie, współpracę zakończyli z zyskiem. Jednocześnie sklepy prowadzili przez kilka lat. Skąd więc ich problemy?

Z rozliczeń z urzędem skarbowym. O tym jednak, jak dorobić się ponad 100 tys. zł długu u fiskusa przedstawiciele sieci nie chcieli rozmawiać. Odpowiadali, że nie chcą spekulować, że to już kwestia konkretnego franczyzobiorcy i jego rozliczeń. Sugerowali jednak wprost, że takie zobowiązania trudno wygenerować z miesiąca na miesiąc. Podkreślali jednak, że na każdym etapie rekrutacji franczyzobiorcy i w każdym momencie późniejszej współpracy sieć oferuje odpowiednie szkolenia i wiedzę.

- Trzeba z niej skorzystać - dodawali. Przedstawiciele sieci niechętnie odnosili się bezpośrednio do sytuacji osób, które wystąpiły na konferencji w Sejmie. Podkreślali, że dwie występujące obok posła byłe franczyzobiorczynie miały doskonałe oceny, współpracowały z siecią przez kilka lat i jako powód odejścia podały tylko przyczyny osobiste.

- Staramy się rozumieć, jaki jest poziom świadomości franczyzobiorcy, jeżeli chodzi o przepływy w sklepie, o należności podatkowe. Polski system legislacyjny, podatkowy jest jednym z najbardziej zmieniających się systemów. Otoczenie jest trudne, nie możemy zmusić nikogo do budowania świadomości - dodawał Alfred Kubczak.

"Współpraca to trzy kroki"

Sieć podkreślała za to, jak generalnie wygląda współpraca z franczyzobiorcami. - Od samego początku każdy chętny jest otoczony szczelną opieką - przekonywali przedstawiciele firmy. - Franczyzobiorcą opiekuje się partner ds. sprzedaży, pomaga we wszystkich problematycznych sprawach - mówił Piotr Pera, dyrektor ds. relacji z franczyzobiorcami. Pera sam prowadził sklep sieci Żabka przez blisko 19 lat.

Jak wyjaśniał, "schemat wejścia we współpracę z Żabką to trzy kroki".

- Pierwszym jest prezentacja oferty, ocena kandydata i dopiero zapada decyzja o współpracy lub odrzuceniu kandydata. Później dochodzi do szkoleń operacyjnych w sklepach Żabka, prowadzonych przez innego franczyzobiorcę, który jest jednocześnie trenerem. Szkolenie kończy egzamin. Pozytywny wynik jest dopiero wstępem do podpisania umowy. Już na drugim etapie jest pełen dostęp do wzorów umów i załączników. Trzecim etapem jest kompletowanie dokumentów, podpisanie umowy i przygotowanie do otwarcia sklepu - wyjaśniał.

Jak zaznaczał, "chodzi o to, żeby prowadzenie sklepu było świadomą decyzją". Franczyzobiorcy skupiający się wokół powstającego stowarzyszenia byłych kontrahentów Żabki na zarzuty o brak wiedzy podatkowej już odpowiadali od kilku dni, gdy tylko ruszyli do mediów. Podkreślają konsekwentnie że nie mają w tej kwestii sobie nic do zarzucenia, że współpracowali z księgowymi. Powtarzają za to, że uzyskanie informacji szczegółowych dotyczących rozliczeń jest często niemożliwe.

bEqDitwy
gospodarka
gospodarka polska
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(91)
Dana
2 tyg. temu
Ach zapomniałam,powiedzieć,ze moja wpłatę do banku zaksięgowali innemu żabkowiczowi i tez to wykryłem. Bajzel i oszustwo
Dana
2 tyg. temu
Ta to prawda co piszą moi rozmówcy,prowadziłam kiedyś Żabkę,drugi raz bym tego nie zrobiła.Marża ze sprzedaży towaru jest Ok 22 proc,Żabka płaci Ok 8 proc ajentów,on z tego musi utrzymać siebie i pracowników.Praca na okrągło,oszukują w dostawach,zdażyło mi się,że próbowali obciążyć mnie fakturą za towar,którego nie otrzymałam.Prowadziłam w dużym notatniku akademickim swoją księgowość dokumentów i przy potwierdzaniu salda miałam z czym porównać.Lejałt narzucają,ajent traci na przecenach i przeterminowanych towarach.Nie stać go na zatrudnienie pracowników,musi pracować na okrągło,ja pracowałam 17 godzin dziennie.Jak zdawałam sklep partner chciał oszukać mnie na remanencie,tylko,ze wcześniej schodziłem z towaru i zrobiłam sobie sama remanent i zrobiłam wydruki stanów magazynowych,żarłam die z nimi o każda złotówkę,ale i tak na 3 tys mnie oszukali.Niektórych nie stać na zamknięcie Żabki,bo przy otwarciu Żabki są zwolnieni z Vatu za zatowarowanie sklepu i wszystkie koszta z tym związane,a jak zdaje się skle,to ten VAT trzeba oddać do Skarbówki,w moim przypadku to było ponad 20 tys,a miałam mało towaru. Jak jest go więcej albo ma się dwa lub trzy sklepy to może być j 100 tys.Pozdrawiam,zaznaczam,ze jestem starym handlowcem i umiałam się obronić,s jak ktoś zna handel tylko z kursu to czarno widzę.
Polska Żabka
4 miesiące temu
taka ona polska jak polski Lidl i polskie bank w Polsce
bEqDitwz
Żabkomat
12 miesięcy temu
Ładnie jest to nazwane. "Ajent dzieli się marżą" to proszę wyjaśnić jak fakturowany jest procent od obrotu wpłacany do żabki przez ajenta? Dlaczego żabka karze mieć 5sztuk danego towaru, który wiadomo że się nie sprzedaje i ajent będzie musiał zapłacić za przeterminowany. Powiem krótko jeśli chcesz zostać ajentem nie rób tego! W systemie myślisz, że zarabiasz a później okazuje się że masz dług.
KASIA,
rok temu
PROWADZIMY SKLEP ZABKE I NIE STAC NAS NA ZATRUDNIENIE PRACOWNIKOW NA UMOWE ! NIE STAC NAS NA PREMIE, NIE STAC NAS NA SPOKOJ BO TO PRACA PRZEZ 7 DNI W TYGODNIU. JESTESMY ZMUSZENI DO OWTIERANIA W NIEDZIELE I SWIETA BO NIE ZOSTANA NAM UJDZIELONE RABATY I JAKIEKOLWIEK DODATKI. OSZUSTWA W DOSTAWACH, PROBLEMY LOGISTYCZNE, OBROTY ?! NARZUCANIE ASORTYMENTU, ITP, MOGLABYM SIE ROZPISYWAC W NIESKONCZONOSC
...
Następna strona