Górnicy protestują pod ziemią. "To jak siedzenie w ciemnej celi przez wiele dni, ale nie poddamy się"

Już ponad 200 górników nie wyjechało na powierzchnię i protestuje pod ziemią, kolejni deklarują wsparcie kolegów. Związkowcy chcą wolniejszego likwidowania wydobycia - w perspektywie do 2060 r. Rząd chce, by już w 2040 r. pracowały tylko 2-3 kopalnie. Teraz jest ich 21.

górnicyGórnicy, którzy zdecydowali się na protest pod ziemią, zapowiadają walkę do skutku.
Źródło zdjęć: © EASTNEWS | Dominik Gajda
Krzysztof Janoś

- Determinacja jest ogromna. Do górników, którzy już są pod ziemią i tam zamierzają pozostać do momentu deklaracji zmiany w polityce rządu, z pewnością będą dołączać kolejni. Zaczęło się od Rudy (kopalnie: Halemba, Bielszowice, Pokój), Wujka, szybko dołączyli koledzy z Piasta i Ziemowita. W sumie jest ich już ponad 200 - mówi szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz.

O gotowości zostania na dole zapewnia nas też Marcin z Rybnika pracujący w kopalni Jankowice, górnik od 15 lat. Jego ojciec i dziadek też pracowali pod ziemią.

- Na razie u nas w Jankowicach jeszcze nikt nie mówi o proteście, ale za czasów PO u nas też ludzie siedzieli na dole. To najcięższa forma protestu, z góry zwożą ci napoje i jedzenie, ale warunki są spartańskie. Czas ciągnie się niemiłosiernie. To jak siedzenie w ciemnej celi przez wiele dni, szczury biegają ci po głowie, gdy śpisz, ale nie poddamy się. Trzeba ratować miejsca pracy - mówi Marcin.

Rząd sprawdzi, czym ogrzewamy domy. Wielki spis źródeł ciepła

O determinacji mówi nam też Artur Braszkiewicz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności w kopalni Halemba.

- 1030 metrów pod ziemią wyrobisko nie jest zbyt duże, jest gorąco, ale jest czym oddychać. Górnicy mają tam tylko siedziska z desek obłożonych płótnem. Staramy się zapewnić im jak najlepsze warunki. Są lekarze do dyspozycji i zaraz jadę sprawdzić, czego potrzebują. Teraz mamy pod ziemią ok. 70 górników. Nikt ich do niczego nie zmusza i cały czas dołączają kolejni - mówi Braszkiewicz.

Rozmowy bez premiera

Jak dodaje Kolorz, scenariusz z większą liczbą górników pod ziemią jest wielce prawdopodobny. - Zapowiedź wtorkowych rozmów nie daje podstaw do tego, żeby powiedzieć górnikom, że coś uda się z rządem wynegocjować. Dobrze, że przyjeżdża delegacja rządowa, ja rozumiem tę sytuację związaną z tzw. ustawą futerkową, ale nie wygląda to na razie dobrze - mówi Kolorz.

Związkowiec jasno daje do zrozumienia, że górnicy źle odebrali niepojawienie się na rozmowach premiera Morawieckiego, który w poniedziałek w Warszawie zajmował się kryzysem w koalicji, choć właśnie tego dnia związkowcy oczekiwali rozpoczęcia rozmów z jego udziałem. Dlatego zdecydowali się na protest pod ziemią.

Rozmowy, o których wspomniał Kolorz, rozpoczęły się we wtorek o 13 w Katowicach. Uczestniczą w nich związkowcy i rządowa delegacja: pełnomocnik rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węgla kamiennego, wiceminister MAP Artur Soboń, wiceminister klimatu Piotr Dziadzio i szef gabinetu politycznego premiera Krzysztof Kubów.

- Z ministrem Soboniem już mieliśmy wcześniej kontakt, ale z pozostałymi przedstawicielami rządu jeszcze nie. Nie wiemy, czego się spodziewać. Nie wiemy, jakie mają moce decyzyjne. Wszytko wyjdzie w praniu - mówi Dominik Kolorz.

Związki gotowe na wszystko

Na jakie ustępstwa może sobie pozwolić rządowa delegacja? Tego w MAP nikt oczywiście nie chciał nam powiedzieć, ale jak dowiedzieliśmy się od rzecznika resortu Karola Manysa, Artur Soboń wyposażony jest w pełnomocnictwa premiera Mateusza Morawieckiego.

Co planują górnicy oprócz zwiększania liczby protestujących pod ziemią? - Na ten tydzień kulminacją ma być demonstracja w Rudzie Śląskiej. Co będzie dalej zobaczymy. Nie wykluczamy żadnej formy protestów. Wszystko będzie zależało od przebiegu rozmów - mówi Kolorz.

Czego żądają górnicy? Chcą wolniejszego tempa odchodzenia od węgla i rozłożenia całego procesu w czasie nawet do 2060 r. Tymczasem w rządowym planie dla górnictwa ogłoszonym na Forum Gospodarczym w Karpaczu koniec węgla ma być dużo szybszy.

Jak już pisaliśmy w money.pl, z obecnych 19,5 GW mocy elektrowni węglowych w 2040 r. ma zostać tylko 6 GW. To oznacza, że za 20 lat działać będą tylko maksymalnie 2-3 kopalnie. Od 2030 r. Polacy mają też przestać palić węglem w miastach, a 10 lat później także na wsi.

"Oni chcą zamknąć wszystkie"

W 2040 roku udział węgla w miksie energetycznym ma spaść do 11 proc. z obecnych 70 proc.

- Tu już nie chodzi o kilka kopalń, oni chcą zamknąć wszystkie. Strach będzie z domu wyjść na ulice. Tak stało się w Bytomiu. Jak polikwidowali kopalnie, to w dzielnicy Karb sama patologia została. Dlatego teraz do protestów już wszyscy się garną, bo widzą, że to nie przelewki. Pod ziemią trudno się protestuje, ale chyba nie ma wyjścia - mówi Marcin z Rybnika.

Górnik nie może też zrozumieć, dlaczego to jego grupa zawodowa ma ponosić konsekwencje w związku z walką o czystsze powietrze. - Przecież my nie zanieczyszczamy, a tylko kopiemy. Węgla u nas jest ogrom, można go eksportować, nie trzeba przecież spalać - wyjaśnia.

Wybrane dla Ciebie
Cła za Grenlandię? USA nie wierzą w europejski odwet
Cła za Grenlandię? USA nie wierzą w europejski odwet
Zmiany w radzie nadzorczej miedziowego giganta
Zmiany w radzie nadzorczej miedziowego giganta
Rekordowe różnice w cenach ładowania. Właściciele "elektryków" muszą kombinować
Rekordowe różnice w cenach ładowania. Właściciele "elektryków" muszą kombinować
Macron o działaniach USA: celem jest chęć osłabienia Europy
Macron o działaniach USA: celem jest chęć osłabienia Europy
Wicepremier Chin przedstawił ambitne plany Pekinu. Koniec z "fabryką świata"
Wicepremier Chin przedstawił ambitne plany Pekinu. Koniec z "fabryką świata"
NBP zwiększa rezerwy złota. Cel: 700 ton
NBP zwiększa rezerwy złota. Cel: 700 ton
Złoto po raz kolejny bije rekordy. Cena odziwerciedla niepokój na rynkach
Złoto po raz kolejny bije rekordy. Cena odziwerciedla niepokój na rynkach
Spadki na amerykańskich giełdach przed ważnymi wydarzeniami
Spadki na amerykańskich giełdach przed ważnymi wydarzeniami
Euro umacnia się wobec dolara. Kurs pnie się w górę drugi dzień z rzędu
Euro umacnia się wobec dolara. Kurs pnie się w górę drugi dzień z rzędu
Netflix zmienia umowę z Warner Bros. Cała kwota w gotówce
Netflix zmienia umowę z Warner Bros. Cała kwota w gotówce
Nowy zakaz w samolocie. Lufthansa wprowadza ważne zmiany
Nowy zakaz w samolocie. Lufthansa wprowadza ważne zmiany
Gubernator Kalifornii ma apel do Europy. "Nie dajcie się Trumpowi"
Gubernator Kalifornii ma apel do Europy. "Nie dajcie się Trumpowi"