Notowania

Przejdź na
tusk
19.08.2013 06:00

Jest ratunek dla Rostowskiego i Tuska

O tym, że dziura budżetowa nie będzie gwoździem do trumny pisze Maciej Czujko.

Podziel się
Dodaj komentarz

Minister Jacek Rostowski miałby odejść - informuje agencja Reutera. Po tym, jak oszacował budżet na ten rok, to on powinien odejść, ale czy rzeczywiście odejdzie - wątpię. Po pierwsze dlatego, że Tusk musiałby udać się na zieloną trawkę razem z ministrem finansów, a po drugie - bo prawdopodobnie idzie dobra koniunktura.

Dlaczego w przypadku odwołania Jacka Rostowskiego premier musiałby odwołać także i siebie? Ano z prostej przyczyny, że był jedyną osobą w kraju, która dała wiarę wyliczeniom szefa resortu finansów - musiałby więc ponieść odpowiedzialność razem z nim. Gdy powstawał budżet na rok 2013 to chyba nikt w Polsce nie wierzył, że założenia rządu się ziszczą, że Polska utrzyma rozwój potrzebny do osiągnięcia planów ministerstwa finansów.

Zagraniczne agencje ratingowe i ekonomiści w kraju pukali się w głowę i zapowiadali niższe PKB dziwiąc się optymizmowi rządu. Naiwni mogliby uwierzyć, że rząd stosuje zasadą samospełniających się przepowiedni. Wiadomo, gospodarka grą emocji, więc ciągłe powtarzanie, że jest dobrze, przynosi pozytywne rezultaty w postaci ożywienia inwestorów, którzy nabierają odwagi. W tym przypadku minister Rostowski uległ jednak politycznej tendencji do koloryzowania sytuacji ze względu na nastroje wyborców. Ci, co mają olej w głowie, nie uwierzyli mu więc.

Tusk i Rostowski mieli chyba nadzieję, że do kolejnych wyborów jesienią 2015 roku dojadą na w miarę przyzwoitych wskaźnikach gospodarczych, które przełożą się na nastroje społeczne. Niestety, polska gospodarka wyhamowała i to na tyle, że odczuli to wyborcy w swoich zakładach i firmach. Odczuli też w mediach, które od wielu miesięcy przekazują negatywną wizję polskiej rzeczywistości.

Ale, ale, w ostatnich publikacjach wskaźników gospodarczych widać, że dobra koniunktura może powrócić do końca tego roku. Tak też prognozują ekonomiści. Gdyby tak się stało, to jest szansa dla Tuska i Rostowskiego. Zakładając, że od początku 2014 sytuacja zacznie się znacznie poprawiać to już w połowie tego roku mogłoby zacząć spadać bezrobocie. Do jesiennych wyborów w 2015 rok byłby czas by tym wskaźnikiem wesprzeć notowania rządu - a te w sytuacji, gdy oponentem jest Jarosław Kaczyński, potrafią rosnąć w zawrotnym tempie.

Tak więc nie wszystko jeszcze stracone dla Tuska, ale nawet i dla Rostowskiego. A tegoroczna pomyłka w państwowej księgowości? No cóż, przeciętny wyborca o dziurze budżetowej nawet nie wie, więc dlaczego miałby o niej za rok czy dwa pamiętać...

Autor jest dziennikarzem Money.pl

Czytaj więcej w Money.pl
Piechociński mówi, kiedy rozstrzygnie się los Rostowskiego Zagraniczne agencje, ale i polscy dziennikarze donoszą, że może dojść do dymisji ministra finansów.
Rostowski wyleci z rządu? Rzecznik ujawnia Paweł Graś zapowiedział, że premier dokona podsumowania pracy resortów i ich szefów. Co z taśmami Tuska?
Jan "Grecki" Rostowski pogrąży nasz kraj? Oceniając finanse państwa posłowie mówią o grzechu pierworodnym, dżumie, cholerze i wielkiej katastrofie.
Tagi: tusk, dziś w money, wiadomości, felieton
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz