Notowania

Rostowski nas grabi w trosce o swoją przyszłość. I Tuska

O tym, co śni się po nocach polskim politykom, pisze Piotr Kaszuwara.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Money.pl)

*Jacek Rostowski aby załatać gigantyczną dziurę budżetową sięgającą już 32 miliardów złotych, pruje kieszenie Polaków. * *Deficyt osiągnął już 90 procent rocznego planu, a przychody z podatków to na razie tylko 30 procent z założeń. * *Aby wypełnić tę przepaść niedługo będziemy płacić podatki nawet za wypitą w pracy kawę i herbatę. Bynajmniej nie jest to żart. Niestety. *

Zmiany, które planuje wdrożyć Ministerstwo Finansów, zaczynają przypominać czasy, kiedy Stanisław Bareja tworzył swoje filmy. Wiceminister Maciej Grabowski intensywnie pracuje nad pakietem zmian, które zakładają m.in. opodatkowanie paczek świątecznych dla dzieci, udział w imprezach integracyjnych, a nawet wypitą w pracy kawę lub herbatę. W końcu każda z tych rzeczy, to _ gigantyczny _, dodatkowy przychód, za który powinniśmy odprowadzać podatek. Lepiej zatem zainwestować czym prędzej w termosy. Ich zakup przynajmniej napędzi koniunkturę.

Jeśli jednak to pracodawca kupi nieszczęsny ekspres, każdy zatrudniony będzie musiał odprowadzić podatek od napojów. Liczba wypitej kawy będzie bowiem dzielona przez ogólną liczbę pracowników w firmie. Co z tymi, którzy kawy nie piją? Żeby nie płacić za darmo, lepiej, żeby zaczęli ją pić. Ministerstwo nazywa to ładniej niż ja: _ łatanie dziur w systemie podatkowym _.

Tak naprawdę chodzi wyłącznie o to, by raportując Unii Europejskiej stan państwowej kasy, zgadzały się wszystkie liczby. Jeśli dziura w budżecie nie może przekroczyć 3 procent PKB, to trzeba znaleźć sposób by drobnymi kroczkami wydrzeć pieniądze od ludzi, którzy nie pędzą co niedzielę do supermarketu by je wydawać. Chcą je oszczędzać na gorsze czasy. Hmmm... to chyba już?

Taka polityka łatania dziury budżetowej może co najwyżej spowodować, że niedługo będziemy musieli zaciągać kredyty, aby było nas stać na pracę w hojnych i dużych firmach. W końcu to zaszczyt mieć dziś umowę,podczas gdy bezrobocie w kraju sięga ponad 14 proc., a wśród młodych prawie 30 proc. Niestety, ale rachunek jest bardzo prosty - ci, którzy pracują mają pieniądze, by je wydawać, to nakręca rynek. Z pustego i Salomon nie naleje.

Należałoby zatem zamiast opodatkowywać kawę, herbatę i słodycze dla dzieci pomyśleć o tym, jak zapobiec masowym zwolnieniom, jak zapewnić polskim rodzinom perspektywy rozwoju, jak nie zabijać przedsiębiorców, którzy i tak już ledwo wiążą koniec z końcem.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/160/m254880.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/ranking;money;pl;oto;najbogatsi;i;najbiedniejsi;poslowie,104,0,1310312.html) Ranking Money.pl: Oto najbogatsi i najbiedniejsi posłowie Nie daje mi jednak spokoju, czemu to wszystko służy? Mam coraz mniej złudzeń. Łatwiej jest po cichu wypruć grosze z kieszeni Polaków niż wszem i wobec oznajmić podniesienie podatków, co przecież i tak zbliża się wielkimi krokami. Na razie ich tylko nie obniżono, tak jak wcześniej było to obiecane. Obiecanki cacanki a głupiemu radość. O!

Jest jeszcze jedna strona medalu. Kolejne wybory najpewniej skończą się dla PO druzgocącą porażką. Donald Tusk i Jacek Rostowski muszą więc myśleć o swojej przyszłości, a nie o losach narodu. Idealistyczne banialuki. Trzeba wykazać się przed unią gospodarnością, podszlifować CV, by eurokoledzy załatwili później stanowiska na chude lata.

Strach polityków przed bezrobociem jest uzasadniony. Boją się, że gdy ich stołki zajmie ktoś inny, będą musieli zacząć żyć w kraju, który formowali przez ostatnie 8 lat. Ta przerażająca wizja musi śnić im się po nocach. Mam nadzieję, że budzą się zlani zimnym potem.

Czytaj więcej w Money.pl
Podatek od udziału w imprezie integracyjnej W połowie stycznia PKPP Lewiatan zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego przepisy ustawy o PIT dotyczące nieodpłatnych świadczeń.
Chude miesiące rządu, czyli obniżka i stagnacja W tym miesiącu rząd nie wprowadził w życie żadnej ustawy. Kolejny też nie zapowiada się najlepiej.
Rząd zagarnie nasze składki do OFE? Właśnie nad tym pracuje Minister Jacek Rostowski przesunął termin ogłoszenia wyroku na Otwarte Fundusze Emerytalne. Dziura w kasie państwa rośnie trzy razy szybciej niż zakładano.
Dostajemy na dzieci 12 razy mniej niż Francuzi i Niemcy Polityka prorodzinna w Polsce nie istnieje i jesteśmy prawie najgorsi w Europie. Prezydent powtarza to samo.
Tagi: podatki w polsce, deficyt budżetowy, dziś w money, wiadomości, felieton
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz