Notowania

po
04.10.2012 06:04

Tusk i Kaczyński z nadzieją czekają na kryzys

O tym, co wyrwie nas z politycznego matriksa - pisze Andrzej Zwoliński.

Podziel się
Dodaj komentarz

Waldemar Pawlak wyszedł do ludzi i ogłosił, że chce rozmawiać i to rozmawiać ze wszystkimi, niezależnie od opcji. _ - Bardzo mi zależy na rozmowach z liderami ugrupowań parlamentarnych i poszukiwaniu kompromisu - _ oświadczył lider ludowców.

Muszę przyznać, że w wystąpieniu wicepremiera i pierwszego sikawkowego Rzeczpospolitej wcale nie zaskoczyło mnie wybicie się na polityczną niepodległość. Wyskok podszyty nawet złośliwością pod adresem koalicjanta. Pawlak pytany, czy uzgadniał z premierem Donaldem Tuskiem swoje _ tete a tete _ z opozycją, powiedział, iż nie musiał, bo _ żyjemy w wolnym kraju _. Poza tym jak wytknął - _ także szef rządu pielgrzymował do opozycji w sprawie wieku emerytalnego _.

Koalicjant wcale nie poczuł się obrażony ani zdradzony, wręcz przeciwnie. Dariusz Rosati stwierdził nawet, że rozmawiać zawsze warto, a jak Waldemar Pawlak poczuł nieodpartą potrzebę konwersacji to nawet go to cieszy. - _ To godne pochwały _ - stwierdził.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/111/124015.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/komentarze/artykul/jesli;uwierzymy;w;klamstwa;to;bedzie;po;kryzysie,168,0,1170088.html) *Jeśli uwierzymy w kłamstwa, to będzie po kryzysie * O tym, dlaczego nie potrzebna nam odnowa moralna - pisze Maciej Czujko.

Waldemar Pawlak nie zaskoczył, bo po prostu zginął w tłumie. Stanął w kolejce liderów partyjnych ogłaszających jeden przez drugiego chęć debatowania i rozwiązywania problemów, jakże przecież drogich im obywateli. Pierwszy był oczywiście Jarosław Kaczyński, debatując z ekonomistami i przedstawiając premiera bez szans na tekę. Zaskoczenie nie trwało długo, zaraz potem swoją debatę z ekspertami zapowiedział Leszek Miller. Tuż za nimpodreptał na mównicę namaszczony na premiera przez Zbigniewa Ziobrę - Tadeusz Cymański. Europoseł chcąc być trendy wyciągnął albo raczej
wymachnął ręką w kierunku politycznych przeciwników. No bo przecież trzeba rozmawiać. Najnowszej jesiennej modzie uległ nawet główny renegat poselskich ław Janusz Palikot. On też - i to wcale nie pod wpływem - wyraził chęć debaty i pochylenia się nad problemami.

Przed nami jeszcze gwóźdź politycznej jesieni czyli długo zapowiadane pseudo expose Donalda Tuska. Podobno dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki, ale najwyraźniej w Platformie nie podzielają tego zdania i zamierzają wskakiwać do tej samej, oczywiście ciepłej wody - ile wlezie.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/207/190415.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/komentarze/artykul/tusk;moze;na;nich;liczyc;pis;zawsze;mu;pomoze,146,0,1167506.html) *Tusk może na nich liczyć. PiS zawsze mu pomoże * Arkadiusz Droździel tłumaczy, co PO znowu zyska dzięki tragedii smoleńskiej.

Niech nie zmyli nas to całe polityczne bla bla bla. W tych deklaracjach wcale nie chodzi o to, by się dogadać, ale o to, by gadać. Głośno, rzucając bon motami i byle w obecności jak największej rzeszy dziennikarzy. Zarówno prezes PiS, szef PSL, ziobryści, politycy Lewicy czy wreszcie Janusz Palikot wykonują niewiele znaczące i z góry skazane na zignorowanie i zapomnienie gesty w oczekiwaniu na upragniony... kryzys.

Im mocniej tąpnie, tym dla nich lepiej. Jarosław Kaczyński, jak kania dżdżu, łaknie pierwszych efektów spowolnienia - gniewu rosnącej rzeszy bezrobotnych czy dotkniętych rosnącymi kosztami życia. Na rozgoryczenie czekają też i otwarcie to przyznają - Leszek Miller i Janusz Palikot. PSL jak to PSL, będzie trwał w rządowych ławach dopóki będzie się to opłacało.

Na efekt kryzysu liczy też po cichu PO. Pod warunkiem, że to nie będzie zbyt głęboki wstrząs. To doskonały moment na odwrócenie uwagi od ostatnich afer i wizerunkowych wpadek. Donald Tusk znów wbije się w buty męża opatrznościowego, który niczym Mojżesz poprowadzi nas przez fale kryzysu na suchy ląd zielonej wyspy. Najlepiej oczywiście tuż przed kolejnymi wyborami. Rosnące słupki to najlepsze tło dla przedwyborczych plakatów i banerów.

Czytaj więcej w Money.pl
Pawlak, Miller, Palikot i Kaczyński razem? Podobno PSL chce zaproponować opozycji poparcie dla jednego z ich pomysłów dotyczącego przedsiębiorców.
Dlaczego Rostowski nie pobudza gospodarki? Pomysły są Rząd już nie ma monopolu na sposoby walki z kryzysem. Ofensywa opozycji.
Wiemy już, co powie Donald Tusk w swoim expose Rząd zapowiada nowe otwarcie. _ Niczego się nie spodziewamy, to gra medialna _ - komentuje opozycja.

Autor felietonu jest dziennikarzem Money.pl

Tagi: po, dziś w money, wiadomości, felieton
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz