Notowania

Zmiany w rządzie. Anna Grodzka ministrą?

O niedużej, ale ciekawej korekcie w drużynie Tuska - pisze Andrzej Zwoliński.

Podziel się
Dodaj komentarz

*Dojdzie do _ niedużej, ale ciekawej i koniecznej korekty _ w rządzie - zaćwierkał premier Donald Tusk. Jego świergot zagłuszył istne ptasie radio, jakie rozpętało się po tym jak wyszło na jaw, że szara eminencja, główny zausznik i doradca premiera - Tomasz Arabski - wyprowadzi się z KPRM i wyjedzie na placówkę dyplomatyczną do Hiszpanii. *

A czymże jest dymisja Tomasza Arabskiego, jak nie usunięciem go w madrycki cień? To właśnie jego Najwyższa Izba Kontroli ponad rok temu wskazała jako odpowiedzialnego za organizację lotów VIP-ów, a co za tym idzie, współodpowiadającego za bałagan, który był jedną z głównych przyczyn katastrofy prezydenckiej maszyny w Smoleńsku.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/38/m262182.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/mnostwo;polakow;ceni;arlukowicza;i;nowaka;sondaz;dla;money;pl,245,0,1254389.html) *Mnóstwo Polaków ceni Arłukowicza i Nowaka. Sondaż dla Money.pl * Dziś premier ujawni, który minister straci stanowisko. Lista kandydatów długa, ale najpoważniejsi tylko dwaj. Arabski zaprzeczał, dementował i przebąkiwał coś o swojej roli jako tylko dyspozytora samolotów. Jednak NIK po skontrolowaniu lotów najważniejszych osób w państwie, wyciągnął na światło dzienne _ Porozumienie w sprawie wojskowego transportu lotniczego _. W 2004 roku sygnatariuszami tej umowy były kancelarie: Sejmu, Senatu, Premiera i Prezydenta. Porozumienie wyraźnie powierzyło szefowi KPRM funkcję koordynatora lotów VIP-ów. NIK podkreślił, że ma on obowiązki też _ w aspekcie bezpieczeństwa _.

Na raport nałożyły się: wyraźny wzrost liczby osób wątpiących w oficjalną-millerową wersję przyczyn katastrofy i wyraźny spadek poparcia dla Platformy. Jakby się Arabski nie tłumaczył, jego obecność w kancelarii stała się dla premiera Tuska kłopotliwa. Jako, że swojego nie spycha się z pędzących sań wprost w paszcze politycznych wrogów, trzeba było przygotować przeprowadzkę i odpowiednią zasłonę dymną. Stąd mamy rekonstrukcję nie na półmetku kadencji, ale już po jej pierwszej ćwiartce.

Wystarczyło krótkie zanęcenie i zapowiedź, że zmiany dotyczyć będą także rządowych minstrów i na fale spekulacji nie trzeba było czekać. Kto do odstrzału? ministrowie: zdrowia Bartosz Arłukowicz, skarbu - Mikołaj Budzanowski, sportu - Joanna Mucha, transportu - Sławomir Nowak czy sprawiedliwości - Jarosław Gowin? A może kiepsko sprzedająca się w mediach szefowa MEN - Krystyna Szumilas? Temperaturę podkręcił wicepremier Janusz Piechociński ujawniając
po rozmowie z szefem rządu, że _ zmiany mogą być zaskakujące _.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/170/127402.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wywiady/artykul/tusk;zabierze;czas;kaczynskiemu,158,0,1249182.html) *Tusk zabierze czas Kaczyńskiemu * Politolog, prof. Kazimierz Kik wyjasnia, dlaczego premier jedzie w Polskę.

Na tyle, na ile ekscytująca i zaskakująca może być wymiana zderzaków. Bo czymże innym w drużynie Tuska są ministrowie. On sam powiedział, że w każdej chwili, w trudnych czasach może ich wymienić na nowych. I najlepiej jak są to kandydatury budzące kontrowersje. W ten sposób Donald Tusk popisał się przecież wielokrotnie. Zaczęło się od głośnej dymisji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego i zastąpienia go Andrzejem Czumą, co prawda prawnikiem, ale bardziej znanym z prowadzenia polonijnego radia w Chicago. Później już poleciało - wyjęty z SLD Bartosz Arłukowicz, z Kancelarii Prezydenta - Sławomir Nowak, ładna twarz rządu na Euro 2012 - Joanna Mucha czy wreszcie kontrowersyjny dla wielu, nawet w samej PO - Jarosław Gowin.

Teraz by przebić swoje wcześniejsze decyzje, Donald Tusk musiałby powierzyć tekę ministra co najmniej Annie Grodzkiej. To, czy zostałaby ministrą transportu, zdrowia czy sprawiedliwości, byłoby sprawą drugorzędną. To przecież tylko zderzak.

Czytaj więcej w Money.pl
"Tusk jak Neron. Tak kocha Polskę, że chce ją spalić" _ Trzeba w końcu przekłuć ten balon, napompowany jak za propagandy PRL-owskiej przez rządowych urzędników _.
Rostowski: Będziemy mieli więcej niż... _ Liczę, że zamiast mówić o wydumanych zagrożeniach, będziemy mogli liczyć na wsparcie opozycji we wprowadzaniu tych zmian _.
Rekonstrukcja rządu? "Napływ świeżej krwi" Rząd Donalda Tuska wymaga kosmetycznych zmian - uważa Kazimierz Marcinkiewicz. Były premier uważa, że takie roszady pozytywnie wpływają na funkcjonowanie rządów.

Autor felietonu jest dziennikarzem portalu Money.pl

Tagi: rekonstrukcja rządu, tusk, dziś w money, wiadomości, felieton
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz