Koniec fabryki porcelany "Krzysztof" w Wałbrzychu. Działa od 1831 r. 

Blisko 200 lat działała nieprzerwanie fabryka porcelany "Krzysztof" w Wałbrzychu. Jednak zbyt wysokie ceny gazu doprowadziły do zwolnień grupowych oraz planowanej likwidacji zakładu. Problemy ma również inna fabryka płytek ceramicznych "Cersanit".

Fabryka porcelany w Wałbrzychu. Zdjęcie z 1995 r.Fabryka porcelany w Wałbrzychu. Zdjęcie z 1995 r.
Źródło zdjęć: © PAP | Adam Hawałej
oprac.  PBE

70 osób straci pracę w wyniku zwolnień grupowych, jakie zostaną przeprowadzone w fabryce porcelany "Krzysztof". Jest to spowodowane likwidacją zakładu.

- W uzasadnieniu firma podała, że powodem zwolnień jest zakończenie działalności gospodarczej, do której przyczyniła się sytuacja na rynku gazu. Chodzi o wzrost cen surowca i brak podpisania umów na jego dostarczanie - powiedziała "Gazecie Wyborczej" Marzena Radochońska, dyrektorka Powiatowego Urzędu Pracy w Wałbrzychu.

- Niestety wraz z likwidacją Fabryki Porcelany "Krzysztof" kończy się w mieście po prostu pewna epoka. Szkoda, bo była to ostatnia z działających fabryk porcelany w Wałbrzychu - dodaje Edward Szewczak, rzecznik prasowy z Urzędu Miejskiego w Wałbrzychu.

Najpierw była pandemia

O problemach fabryki mówiło się od dawna. "GW" przypomina, że przed pandemią COVID-19 w zakładzie pracowało 320 osób i rocznie produkowano 10 mln sztuk porcelany stołowej. Jednak lockdown oraz walka z koronawirusem na całym świecie doprowadziły do anulowania wielu zamówień, wstrzymano też łańcuchy dostaw. W efekcie zwolniono 140 osób.

Problemów nie uniknęła inna dolnośląska fabryka porcelany "Karolina", która do listopada ubiegłego roku wstrzymała działalność. Także tutaj dużą rolę odegrały ceny gazu. "Karolina" przetrwała pandemię dzięki otrzymaniu 2,1 mln zł w ramach tarczy antykryzysowej. Na dłużej to jednak nie wystarczyło.

Zwolnienia także w Cersanicie

Także Cersanit nie uniknął problemów finansowych. "Pod koniec 2022 r. do Powiatowego Urzędu Pracy wpłynęło zawiadomienie, że firma planuje zwolnienia grupowe. Chodzi o 230 pracowników z takich oddziałów jak Wałbrzych, Opoczno, Krasnystaw, Kielce. W sumie to około 6 proc. całej załogi, czyli 3515 osób - informuje "GW".

PUP w Wałbrzychu tłumaczy, że finanse firmy ucierpiały m.in. w wyniku pożaru w Starachowicach, do którego doszło w 2022 r.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł