Koniec negocjacji ws. kontrowersyjnej umowy UE. Jest reakcja Tuska

Koniec negocjacji ws. kontrowersyjnej umowy UE. Donald Tusk mówi, co zrobiKoniec negocjacji ws. kontrowersyjnej umowy UE. Donald Tusk mówi, co zrobi
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto

Obecnie Polska i Francja mówią twarde "nie" umowie z Mercosurem, gdyby dołączyły Włochy, byłaby prawdopodobnie mniejszość blokująca ws. umowy UE z Mercosur - ocenił premier Donald Tusk. Zapowiedział, że będzie też szukał innych sposobów i że będą rozmowy na Radzie Europejskiej.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosiła w piątek w stolicy Urugwaju, Montevideo, że Unia Europejska i blok państw Ameryki Południowej Mercosur - Brazylia, Argentyna, Urugwaj, Paragwaj i Boliwia - zakończyły negocjacje dotyczące umowy o wolnym handlu.

W reakcji na tę informację, premier Donald Tusk powiedział dziennikarzom w Sejmie, że podpis szefowej KE dopiero uruchomi procedurę ws. tej umowy. Podkreślił, że część tej umowy będzie podlegała tak czy inaczej ratyfikacjom w państwach UE, czyli bez zgody polskiego parlamentu "istotna część tej umowy i tak by nie weszła w życie". Ale - jak dodał - "to jest za mało".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Wiele zależy od Włoch

- My nie mamy w tej chwili mniejszości blokującej. W tej chwili Polska i Francja są krajami, które mówią twarde "nie" - powiedział Tusk. Dodał, że pozostaje znak zapytania w sprawie postawy Włoch i że "gdybyśmy mieli Włochy po swojej stronie, to prawdopodobnie mielibyśmy tę mniejszość blokującą". W piątek źródła zbliżone do gabinetu Giorgii Meloni poinformowały, że premierka Włoch zapowiedziała, iż władze w Rzymie nie poprą umowy o wolnym handlu z krajami Mercosuru, chyba że porozumienie będzie zawierać silniejsze zabezpieczenia dla unijnych rolników.

Podczas rozmowy z dziennikarzami w Sejmie Donald Tusk zapowiedział, że będzie szukał też jeszcze innych sposobów i będzie dyskusja na posiedzeniu Rady Europejskiej. Premier zaznaczył, że "to nie jest gra zero-jedynkowa", że rolnicy, w tym polscy, mają swoje interesy i obawy, ale są też państwa, które wskazują, że umowa z Mercosur jest w interesie przemysłu. - Ale dla nas priorytetem stała się tu ochrona naszego rynku rolnego - podkreślił premier.

Na uwagę, że mówił kiedyś, iż w UE nikt go nie ogra, Tusk odpowiedział, że "co innego nie mieć większości, a co innego być ogranym". - Ograć nikt mnie nie ogra, natomiast czy uzyskamy wszystko, czego Polska chce? Wiadomo, że nie, jest 27 państw, które mają interesy - wyjaśnił.

Von der Leyen: największe partnerstwo inwestycyjne i handlowe na świecie

Szefowa KE, która spotkała się w piątek z liderami państw Mercosur: Brazylii, Argentyny, Urugwaju, Paragwaju i Boliwii, powiedziała, że umowa UE-Mercosur to największe partnerstwo inwestycyjne i handlowe na świecie. Zapewniła, że umowa zawiera mocne zabezpieczenia dla rolników.

Umowa była negocjowana od 25 lat. Ma ona otworzyć rynki krajów Ameryki Południowej na europejskie technologie; KE liczy też na to, że z tych krajów będzie można pozyskiwać surowce niezbędne do produkowania czystych technologii, w tym baterii.

Umowa, przed wejściem w życie, musi zostać ratyfikowana przez UE.

Wybrane dla Ciebie