Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Damian Słomski
Damian Słomski
|
aktualizacja

Konsumpcja mocno wyhamowała. To początek dużych zmian

19
Podziel się:

W maju sprzedaż detaliczna była wyższa niż rok wcześniej, ale dynamika wzrostu znacząco wyhamowała w porównaniu z danymi publikowanymi miesiąc temu. Najnowszy raport GUS pokazuje pierwsze poważne sygnały spowolnienia gospodarczego. Eksperci spodziewają się postępującego "wielkiego hamowania sprzedaży".

Konsumpcja mocno wyhamowała. To początek dużych zmian
GUS opublikował dane o sprzedaży detalicznej w maju 2022 roku (WP, Łukasz Kuczera)

Mimo wyjątkowo szybkiego wzrostu cen, wojny w Ukrainie i zapowiadanego spowolnienia w gospodarce, Polacy drastycznie nie ograniczyli zakupów. Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) pokazują, że sprzedaż detaliczna w maju była nominalnie o 23,6 proc. wyższa niż w analogicznym okresie poprzedniego roku, a eliminując wpływ wzrostu cen (przy założeniu stałych cen), zwyżka jest na poziomie 8,2 proc.

Widać jednak dużą zmianę w konsumpcji w porównaniu ze statystykami sprzed miesiąca. Wzrost sprzedaży detalicznej mocno wyhamował. W kwietniu wyniki na poziomie odpowiednio 33,4 i 19 proc.

Spełniają się tym samym wcześniejsze zapowiedzi ekonomistów, którzy zapowiadali pogorszenie wyników. Przy okazji poprzedniego raportu GUS eksperci banku Pekao zapowiadali, że "czeka nas wielkie hamowanie sprzedaży".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Podwyżki cen po sankcjach na Rosję. Będą dalsze wzrosty?

Konsumpcja będzie hamować m.in. w związku z realnym spadkiem płac. W poniedziałek GUS poinformował o średnim wzroście wynagrodzeń w Polsce na poziomie 13,5 proc., a więc niższym od wzrostu inflacji, która w tym samym czasie była na poziomie 13,9 proc. Zarobki rosną w tempie wolniejszym od wzrostu cen, co ostatni raz zdarzyło się w maju 2020 roku.

Eksperci Pekao zwracają uwagę na szczegółowe statystyki najnowszego raportu GUS. Ich zdaniem dość słabo wypadły wyniki sprzedaży dóbr trwałych oraz solidny wzrost sprzedaży żywności, co można łączyć z napływem dużej liczby uchodźców.

Z kolei Konrad Bochniarz z Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) wylicza, że największy spadek sprzedaży odnotowała motoryzacja. Sprzedaż samochodów jest o 10,6 proc. niższa niż rok temu. Głównym problemem jest spadek popytu oraz przerwy w dostawach. Słabsze wyniki mają też producenci mebli i sprzętu agd.

– W strukturze sprzedaży potwierdzają się nasze oczekiwania co do zachowań konsumpcyjnych nabywców. Widoczny jest wysoki popyt na dobra pierwszej potrzeby, czyli odzież i obuwie, farmaceutyki i kosmetyki oraz żywność i napoje. Wyraźnie słabszym zainteresowaniem cieszą się dobra trwałego użytku takie jak samochody, meble, rtv i agd. Wzrost cen nieco ograniczył popyt na paliwa – wylicza Adam Antoniak, ekonomista ING.

"Zważywszy na powszechny pesymizm konsumentów, w kolejnych miesiącach są spore szanse na zaciskanie pasa i jeszcze niższe dynamiki sprzedaży" – przewidują ekonomiści Pekao.

Dalszego hamowania konsumpcji w kolejnych miesiącach spodziewa się też PIE. Wskazuje m.in. na wzrost stóp procentowych, który wymusi ograniczenie wydatków.

Słabe wynik potwierdzają badania koniunktury konsumenckiej. Obecne oceny są słabsze niż na początku pandemii. Perspektywa kolejnych podwyżek stóp będzie prowadzić do dalszego pogarszania się planów zakupowych – ocenia Bochniarz.

Damian Słomski, dziennikarz money.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
gospodarka
gospodarka polska
wiadomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(19)
Olo
1 tyg. temu
Tęgie głowy a zapomnieliście podać że w Polsce jest prawie 3mln Ukrainców wiec oni też muszą coś jeść wiec i konsumpcja wzrosła, bo to ludzie i też jedzą.
ToTylkoJa
1 tyg. temu
Właściwie to żyje coraz skromniej pomimo tego, że zarabiam sporo ponad 10k na miesiąc. Ograniczam wydatki, nie kupuje głupot, właśnie odkryłem, że jest coraz więcej rzeczy bez których mogę się obejść. Pieniądze zamieniam na euro, przelewam na zagraniczny rachunek. Jest drogo, to nie jest czas na żadne inwestycje, wydatki…
wtt
1 tyg. temu
W obecnym sezonie warzywno-owocowym chyba mozna sie spodziewac lekkiego wyhamowania cen warzyw i owocow. Wszyscy rzuca niemal wszystko co maja od razu na rynek, rezygnujac z przechowywania ze wzgledu na olbrzymie koszty energii. Tak wiec mozliwe, ze pozna jesienia moze byc jazda powyzej obecnych 50-100%.
jaśniak
1 tyg. temu
PLN czyli nasza złotówka traci dzisiaj 1,0 % i znowu sięga 4,70 za 1 EUR. Ile jeszcze sygnałów tego typu potrzeba, aby Glapiński DOBROWOLNIE ZREZYGNOWAŁ z "prezesowania" ????
StaryKredyt
1 tyg. temu
Skoro po kolejnej podwyżce stóp procentowych starych kredytów już nie mamy na konsumpcje, to co w tym dziwnego, że wyhamowała ?