Kontrowersyjna umowa utknęła w Europarlamencie. Blokują ją setki poprawek
Finalizowana umowa państw UE-Mercosur napotyka opór w Parlamencie Europejskim. Jak podaje Polskie Radio, do zapisów porozumienia z państwami Ameryki Południowej zgłoszono prawie 250 poprawek. Wiele z nich pochodzi z inicjatywy polskiej delegacji. To dodatkowo wydłuży proces legislacyjny.
W Parlamencie Europejskim spowolnił proces, który ma zakończyć się umową UE-Mercosur, do którego zaliczają się: Brazylia, Argentyna, Urugwaj, Paragwaj i Boliwia. Korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka ustaliła, że europosłowie wnieśli niemal 250 poprawek, które mogą znacząco opóźnić cały proces legislacyjny.
Umowa UE-Mercosur nie tak szybko? Ogrom poprawek
Serwis radia podaje, że wiele z nich należy do polskiej delegacji - deputowanych z Koalicji Obywatelskiej i PSL. Sprzeciwili się oni pracom nad zabezpieczeniami dla rolników w trybie pilnym. Umożliwiał on przyjęcie przepisów do połowy grudnia, pod warunkiem braku jakichkolwiek poprawek.
Tymczasem uwagi do umowy się mnożą, co utrudnia szybkie rozwiązanie sytuacji. Stacja podaje, że polska delegacja w Europejskiej Partii Ludowej złożyła ponad 30 poprawek, wzmacniających ochronny charakter wobec rolników.
Ceny aut spadną? "Transakcyjne już są niższe"
Taki obrót spraw stawia pod znakiem zapytania planowany wyjazd Ursuli von der Leyen do Brazylii. Szefowa KE planowała 20 grudnia ogłosić zatwierdzenie umowy z państwami Mercosur. Teraz jednak kluczowym wyzwaniem dla Komisji Europejskiej jest znalezienie sposobu na szybkie rozwiązanie impasu, by uniknąć oskarżeń o niedotrzymanie procedur czy uciszanie głosów sprzeciwu wobec umowy.
Komisja do spraw handlu międzynarodowego Europarlamentu ma zaplanowane posiedzenie, na którym rozważane będą te poprawki. Jeśli zostaną one przyjęte, konieczne będą dalsze negocjacje pomiędzy przedstawicielami europosłów a państwami członkowskimi UE.
Umowa z blokiem krajów Mercosur ma ustanowić preferencje celne dla niektórych produktów rolnych z tych krajów, takich jak wołowina, drób, nabiał, cukier i etanol. Za sprawą proponowanego hamulca bezpieczeństwa preferencje te będzie można wycofać, jeśli dojdzie do gwałtownego wzrostu importu lub spadku cen.
Źródło: polskieradio24.pl