Kopalnia Turów. Kolejny cios dla polskiego rządu

Greenpeace zaskarżyła we wtorek do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego przedłużenie koncesji do 2044 r. dla kopalni Turów. Ekolodzy chcą, by skończyła pracę już w 2030 r.

 fwEkolodzy przekonują, że realny plan wygaszania kopalni może pomóc w uzyskaniu unijnych środków na restrukturyzację.
Źródło zdjęć: © GETTY, SOPA Images/LightRocket via Gett | SOPA Images

Jak przekazał we wtorek Greenpeace, minister nie rozpoznał należycie kwestii wpływu rozbudowy odkrywki w Turowie na klimat i środowisko. Dodatkowo ekolodzy argumentują, że koncesja jest niezgodna z decyzją środowiskową.

W ocenie koordynatorki kampanii klimatycznych w Greenpeace Polska, Anny Meres, międzynarodowy konflikt wokół Turowa można rozsądnie zakończyć. Do tego jest jednak konieczne wyznaczenie roku 2030 jako daty zamknięcia kompleksu.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Jej zdaniem, jeśli przygotowany zostanie rzetelny harmonogram odchodzenia od węgla, region nadal będzie mieć szansę na pozyskanie środków z unijnego Funduszu Sprawiedliwej Transformacji.

Minister klimatu i środowiska pod koniec kwietnia przedłużył obowiązującą do 2026 r. koncesję na wydobycie węgla brunatnego ze złoża "Turów" do 2044 r., oceniając, że jest to zgodne z zasadą racjonalnego gospodarowania złoża kopaliny.

Wcześniej, pod koniec lutego 2021 r. rząd Czech wniósł skargę przeciwko Polsce ws. rozbudowy kopalni do TSUE wraz z wnioskiem o zastosowanie tzw. środków tymczasowych, czyli o nakaz wstrzymania wydobycia. Czeski rząd podniósł, że pozew jest niezbędny dla ochrony czeskich obywateli, ponieważ Polska nie spełniła postulatów Pragi związanych z ochroną środowiska.

W poniedziałek czeski minister poinformował o przesłaniu projektu umowy zawierającego warunki wycofania pozwu z TSUE. Brabec zapowiedział, że negocjacje rozpoczną się w czwartek. Przed tygodniem czeski rząd polecił Brabcowi i ministrowi spraw zagranicznych Jakubowi Kulhankowi wynegocjowanie umowy międzyrządowej.

Według ostatnich deklaracji polskiego rządu, w tym tygodniu do Czech uda się polska delegacja złożona z kilku ministrów konstytucyjnych, aby ustalić ostateczne szczegóły umowy.

Jak poinformował rzecznik rządu, skład będzie jeszcze we wtorek ostatecznie ustalany. - To będzie kilku ministrów w randze konstytucyjnej, więc delegacja na wysokim poziomie, tak, aby ustalać ostateczne szczegóły tej umowy" - podkreślił. Jak dodał Müller, rząd liczy, że ta wizyta przyspieszy cykl negocjacji.

Wybrane dla Ciebie