Koronawirus. Polacy popierają żółte i czerwone strefy, ale uważają, że pokrzywdzonym firmom należy się pomoc

Objęcie miast i powiatów, w których występuje najwięcej przypadków zarażeń strefami żółtą i czerwoną, ma ograniczać rozprzestrzenianie się pandemii. Polacy docenili lokalne lockdowny, ale żal im firm, które zostały poszkodowane przez obostrzenia. Uważają, że rząd powinien wypłacić im rekompensaty.

Ograniczenia działalności kin i restauracji dotyczy miast i powiatów w czerwonej strefie
Źródło zdjęć: © East News
Martyna Kośka

- Dostajemy sygnały, że przedsiębiorcy odczuli skutki objęcia Pszczyny najpierw strefą czerwoną, później żółtą. Pytają, w jaki sposób mogą uzyskać pomoc właśnie teraz, gdy dotykają ich dodatkowe obostrzenia – mówi w rozmowie z money.pl Oskar Piecuch z biura prasowego pszczyńskiego ratusza.

Dane na 19 sierpnia: 1250 potwierdzonych przypadków, 46 nowych zakażeń. To bilans powiatu pszczyńskiego – na tyle zły, że 8 sierpnia objęty został czerwoną strefą, podobnie jak 8 innych powiatów. Powiaty i miasta, w których przypadków zakażeń było mniej – ale nadal powyżej określonego przez rząd poziomu bezpieczeństwa – objęte zostały strefą żółtą.

Rząd na bieżąco aktualizuje listy w zależności od rozwoju sytuacji. Po tygodniu Pszczyna "wyskoczyła" z czerwonej strefy do żółtej, co oznacza złagodzenie ograniczeń. Przykładowo, w strefie czerwonej na weselach może się bawić tylko 50 osób, w żółtej już dwa razy tyle. W czerwonej strefie nie można również organizować wydarzeń kulturalnych, a ludzie muszą zakrywać nos i usta we wszystkich miejscach publicznych, także na świeżym powietrzu.

Obejrzyj: Koronawirus i czerwone strefy. "Rząd nie powinien niczego zamykać"

Dwa tygodnie z dodatkowymi obostrzeniami sprawiły, że turyści zaczęli Pszczynę, z racji bogactwa zabytków bez słowa przesady nazywaną "Perłą Górnego Śląska", omijać. Oskar Piecuch przyznaje, że właśnie przedsiębiorcy z branży turystycznej są najbardziej poszkodowani przez dodatkowe restrykcje – i co gorsza, fama "czerwonej strefy" może jeszcze przez długi czas zniechęcać turystów do wizyty.

No i oczywiście branża ślubna. W Pszczynie wesela organizowali nie tylko mieszkańcy, ale też ludzie z sąsiednich powiatów, których skusiła oferta zamkowego parku czy możliwości zrobienia sesji zdjęciowej w lokalnym skansenie.

A teraz młodzi odwołują, przekładają lub tak ograniczają liczbę gości, że dla restauracji i domów weselnych to już działanie na granicy opłacalności.

Polacy chwalą "lokalne lockdowny"

Pomimo tego, że nikt z nas by nie chciał, by jego miasto czy powiat został ogłoszony żółtą, czy tym bardziej czerwoną strefą, to zasadniczo Polacy popierają wyodrębnienie stref, w których, w związku z dużą liczbą przypadków zachorowań, obowiązują dodatkowe obostrzenia. O ile nie dopuszczamy do siebie myśli o kolejnym lockodownie na wzór tego z marca i kwietnia, to już jesteśmy w stanie zaakceptować lokalne lockdowny.

Tak wynika z badania w panelu Ariadna, które przeprowadzono na zlecenie Wirtualnej Polski.

57 proc. ankietowanych popiera wprowadzenie podziału na strefy zielone (bez dodatkowych ograniczeń) oraz żółte i czerwone jako element walki z epidemią.

Zaledwie 23 proc. jest przeciwnych takim lokalnym ograniczeniom.

Obraz

O ile sam pomysł nakładania ograniczeń spotyka się z aprobatą, to respondenci są zdania, że tam, gdzie państwo coś odbiera (np. ogranicza liczbę gości weselnych), powinno też oferować rekompensatę dla tych, którzy ponoszą straty w związku z tymi restrykcjami.

57 proc. ankietowanych uważa, że firmom i przedsiębiorcom działającym na terenie żółtych i czerwonych stref powinna przysługiwać dodatkowa pomoc ze strony państwa. Tylko 16 proc. uważa, że nie ma podstaw do żadnego specjalnego traktowania firm z tych terenów.

Obraz

Co ciekawe, odpowiedzi nie różnią się w zależności od tego, czy respondenci mieszkają w dużym, mieście, średnim czy też na wsi. Bez względu na wielkość gminy, poparcie dla rekompensat dla firm z żółtych i czerwonych stref wynosi między 54 a 59 proc.

Rzecznik przedsiębiorców apeluje do rządu o wsparcie dla pokrzywdzonych firm

Nie jest zaskoczeniem, że w tym samym duchu wypowiada się Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz.

- Jeśli rząd zamyka jakąkolwiek działalność, powinien mieć pieniądze, by wypłacić pomoc w formie odszkodowania - mówił w programie "Money. To się liczy". - Rząd nie powinien niczego zamykać w tej chwili. Po pierwsze, nie ma systemu wspomagania tych firm, a po drugie - lepiej dodać jakieś środki ostrożności, niż je zamykać.

Zwrócił uwagę, że to stawia w bardzo nierównej sytuacji przedsiębiorców działających w sąsiadujących ze sobą powiatach. Przykładowo, jeśli mieszkaniec Jastrzębia Zdroju uzna, że nie będzie się czuł komfortowo w kinie w swoim mieście, może pojechać do kina w Skoczowie, w którym ograniczenia nie obowiązują. A ministerstwu nie chodziło przecież o to, by zachęcać ludzi z czerwonych i żółtych stref do przemieszczania się.

Wygląda więc na to, że nasi ankietowani są bardziej hojni niż rządzący. Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz powiedziała przed kilkoma dniami, że nie przewiduje nowych tarcz antykryzysowych ani też nowych narzędzi wsparcia dla firm z czerwonych stref – bo przecież w powiatach tych nie wprowadzono pełnych restrykcji.

Wybrane dla Ciebie
"Jesteśmy w europejskiej elicie". Premier chwali się sukcesem Polski
"Jesteśmy w europejskiej elicie". Premier chwali się sukcesem Polski
Demokraci wycofują poparcie dla jednej z ustaw o sankcjach na Rosję. "Są lepsze sposoby"
Demokraci wycofują poparcie dla jednej z ustaw o sankcjach na Rosję. "Są lepsze sposoby"
Reforma PIP nie trafi do kosza. Sejm nie zgodził się na odrzucenie projektu
Reforma PIP nie trafi do kosza. Sejm nie zgodził się na odrzucenie projektu
Były szef CBA w zarządzie Orlenu. Oto czym się będzie zajmował
Były szef CBA w zarządzie Orlenu. Oto czym się będzie zajmował
Cena benzyny w górę o 10 proc. Mówią, co się stanie, gdy wejdzie ETS2
Cena benzyny w górę o 10 proc. Mówią, co się stanie, gdy wejdzie ETS2
Prezes NBP spotkał się z ambasadorem USA. Rozmawiali m.in. o złocie
Prezes NBP spotkał się z ambasadorem USA. Rozmawiali m.in. o złocie
Nowe sankcje USA wobec tankowców z irańską ropą
Nowe sankcje USA wobec tankowców z irańską ropą
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 25.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 25.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 25.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 25.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 25.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 25.02.2026
Zwrot ws. sprzedaży właściciela TVN. Oferta Paramount może być lepsza od tej Netflixa
Zwrot ws. sprzedaży właściciela TVN. Oferta Paramount może być lepsza od tej Netflixa
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 25.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 25.02.2026