Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Krzysztof Janoś
Krzysztof Janoś
|
aktualizacja

Koronawirus szaleje na Śląsku. Górnik: Kopalnia nie sklep. Zamkniesz, to nie otworzysz. Chcemy pracować

356
Podziel się

- W środę jadę na dół. Mam nadzieję, że wyłapią chorych i nie będzie stresu, że się zarazimy. Kopać musimy, bo inaczej górotwór się zaciśnie i stracimy ścianę i robotę. Nie ma jednak co gadać o odstępie 2 m. To u nas niemożliwe - mówi górnik z KWK Jankowice, gdzie zakażonych jest już prawie 300 górników.

W kopalni trudno o zachowanie odstępu 2 metrów. Ciasne korytarze i windy nie dają takich możliwości.
W kopalni trudno o zachowanie odstępu 2 metrów. Ciasne korytarze i windy nie dają takich możliwości. (PGG)
bDIqXsQB

5606 testów pod kątem koronawirusa zrobiono u górników Polskiej Grupy Górniczej (PGG) w ramach kilkudniowej akcji badań przesiewowych, które MZ zleciło na Śląsku od czwartku 7 maja. W poniedziałek i wtorek trwają jeszcze badania w Katowicach. W niedzielę resort zdrowia poinformował o 345 nowych infekcjach w Polsce. Prawie połowę z nich - 171 przypadków - wykryto na Śląsku.

Z kolei na 197 testów zrobionych w czwartek w Jankowicach potwierdzono 38 nowych infekcji. Już wcześniej było 204 zakażonych, zatem kolejne wyniki z całego weekendu mogą zbliżyć tę liczbę do 300. Na poniedziałkowy komunikat czekamy. Mimo wielu prób nie udało nam się skontaktować z biurem prasowym spółki.

Zobacz także: Minister gotowa odpowiadać na pytania przedsiębiorców. Podała adres mailowy
bDIqXsQD

W tym oczekiwaniu nie sposób nie zapytać o sens działania kopalń, w sytuacji takiego rozprzestrzeniania się zakażeń. Tym bardziej, że jak wielokrotnie pisaliśmy, na hałdach zalegają setki tys. ton węgla energetycznego, na które nie ma klientów.

Z węglem koksowym jest lepiej. W tym przypadku zapotrzebowanie wciąż jest duże, bo jest on niezbędny do produkcji stali. Z kolei niższe zapotrzebowanie na energię elektryczną powoduje, że hałdy węgla energetycznego rosną jeszcze szybciej.

Trzeba fedrować

Jednak mimo tego, że liczba zakażonych koronawirusem pracowników kopalń: Jankowice, Murcki-Staszic i Sośnica nadal rośnie, nie planuje się ich zamknięcia. Możliwe jest tylko czasowe wstrzymanie wydobycia, co już zrobiono.

bDIqXsQJ

Tak stało się też w kopalni Bobrek w Bytomiu, która należy do Węglokoksu. Z ostatnich danych wynika, że zaraziło się tam kolejnych 26 górników. Jednak co ważne, przerwa nie oznacza, że nikt pod ziemią nie pracuje.

- Jeśli 3,4 dni postoimy, to może dojść do pożaru, a górotwór może pozaciskać wyrobiska. Cała praca może pójść na marne. Trzeba odpompowywać wodę i kopać. W zeszłym tygodniu na każdej zmianie jeden odział fedrował na każdej ścianie. Wystarczy metr ujechać i to już nas ratuje - mówi górnik z KWK Jankowice.

On i jego koledzy, mimo strachu przed zakażeniem, chcą wrócić do pracy. - Mam nadzieję, że wyłapią chorych i nie będzie stresu, że się zarazimy. Nie ma jednak co gadać o odstępie 2 m. To u nas niemożliwe - mówi górnik.

bDIqXsQK

Windy

Wszystko przez ciasne windy, szatnie, prysznice i wspólną pracę w tunelach. W Jankowicach są dwie windy. Jedna wiezie na dół 120 osób za jednym razem. Mniejsza - 48 osób. Ich wymiary sprawiają, że górnicy stoją w sporym ścisku przez nawet 1,5 minuty. Teraz w każdej z nich jedzie połowa z dopuszczalnej liczby.

- Bardziej się tego rozrzedzić nie da, bo na jednej zmianie musi w dół zjechać nawet tysiąc osób. Gdyby przestrzegać dwóch metrów odstępów, to jechaliby wszyscy na dól 4 godziny - mówi górnik.

Zatem pracownicy kopalni zdają sobie sprawę, że ryzyko zakażenia jest, ale godzą się na nie, bo boją się utraty pracy. Tę postawę potwierdza porozumienie PGG ze związkami.

bDIqXsQL

- Czas pracy ograniczyliśmy do 4 dni w tygodniu, a zarobki o 20 proc. Pozwoli to spółce wykorzystać fundusze z rządowej tarczy. Bez tego byłoby 200 mln długu za ten miesiąc - mówi money.pl Sebastian Czogała, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce.

Wszyscy zatem trochę tracą, ale żadna ze stron nie wyobraża sobie zamykania kopalń ze względu na ryzyko epidemiologiczne, bo to by był koniec branży.

Test na pracę

- Nawet tam gdzie zakażeń jest dużo, nie można przestać fedrować. To nie jest tak, że zgasimy światło, a po jakimś czasie tam wrócimy. Warunki geologiczne na to nie pozwalają. Trzeba zrobić choć jedno cięcie, żeby ściany się nie zacisnęły - mówi Czogała.

Z kolei Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) wdrożyła profilaktykę by powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa w KWK Pniówek (na niedziele 71 zakażeń, 271 osób na kwarantannie). Jak ma to wyglądać? Cała załoga kopalni będzie przebadana na obecność koronawirusa.

bDIqXsQM

Dopiero po otrzymaniu wyników, w spółce pracować będą wyłącznie górnicy z negatywnym wynikiem badań. Do wieczora 10 maja zostało przebadanych 1900 pracowników. - Na 13 w poniedziałek liczba zakażeń w całej JSW wzrosła do 79 osób. W Pniówku - 74, w Zofiówce - 3 i w Jastrzębiu - 2. Na kwarantannie już 392 osoby - mówi Sławomir Starzyński, rzecznik JSW.

Pojawiły się więc nowe ogniska zakażeń w dwóch kolejnych kopalniach spółki. Ta jednak nie zamierza zatrzymywać wydobycia, Władze JSW liczą na to, że wprowadzone rygory pozwolą ograniczyć zakażalność.

Tauron - 1

- U nas jest inaczej niż z węglem energetycznym. Kontrahenci odbierają od nas surowiec na bieżąco, koksownie w całej Europie pracują, te należące do naszej spółki również i wszystkie one czekają na surowiec - mówi Sławomir Starzyński.

Najmniej groźna sytuacja jest w spółce Tauron Wydobycie. Tam również negatywny wynik testu na obecność koronawirusa, to warunek konieczny dla każdego, kto rozpoczyna pracę. To kolejne z zabezpieczeń przeciwwirusowych wdrożonych w spółce od marca.

Skutkuje to zaledwie jednym przypadkiem zakażenia koronawirusem we wszystkich kopalniach i zakładach spółki. Podobnie jak w PGG, na czas rynkowego kryzysu wdrożono pakiet osłonowy.
Zakłada on ograniczenie czasu pracy skutkujące obniżeniem o 20 procent wynagrodzenia. W odróżnieniu od PGG tu dniem wolnym jest środa.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

bDIqXsRe
wiadomości
gospodarka
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(356)
Zamknąć.
10 miesięcy temu
To jest niepowrarzalna okazja dla rządu żeby zamknąć ( po PiSowsku wygasić ) kopalnie trwale nierentowne do których dokłada się podatnik i pozostają na jego utrzymaniu. Zamknąć wszystkie nierentowne kopalnie a pozostawić tylko te z dodatnim wynikiem finansowym. Podatnik nie chce już dotować bankrutów który tylko woła o pieniądze i pracujących tam związkowców którzy zdemolowali górnictwo.
Podatnik
10 miesięcy temu
Szczyt bandytyzmu państwowego! Lekarze, pielęgniarki i inni pracownicy służby zdrowia nie mogli się doprosić od MZ testów, zresztą nadal nie mają wszyscy wykonywanych a tu górnikom nikomu do niczego niepotrzebnym, dotowanym z naszych podatków zrobiono tysiące testów.
Tak trzymać
10 miesięcy temu
Jest niepowtarzalna okazja na naturalne bankructwo tego czarnego bagna...PiS musi to wykorzystać
bDIqXsRf
kopacz
10 miesięcy temu
niestety ale wungiel to tylko same problemy, już dawno górnictwo powinno być stopniowo wygaszane a Polacy w tym Ślązacy powinni rozwijać czystą energię i oddychać świeżym powietrzem, teraz to dotyka górników i się przeniesie na resztę Polski, Ślązacy powinni stopniowo się przekwalifikowywać, gdyby nie polityka i elektorat to już 30 lat temu proces by się rozpoczął a dziś nie było by problemów związanych z polskim górnictwem a tak to smog pylica teraz korona
lol
10 miesięcy temu
Ja też chce pracować a nie mogę bo zakład mam zamknięty i na rachunki już mi zabrakło a górnik w Polsce święty i nie do ruszenia
...
Następna strona