Kredyty. Pracownicy firmy pożyczkowej z Bielska-Białej stosują stalking windykacyjny

Czytelnicy money.pl pomogli nam dotrzeć do spółki Promesa Service. Jej pracownicy naklejają na skrzynkach pocztowych dłużników zawiadomienia o egzekucji, tak by wstydzili się oni przed sąsiadami. Przypadkowo nakleili taką kartkę również osobie, która nie była ich klientką.

UODO: naklejki windykacyjne na skrzynkach są bezprawnePani Marlena nie ma długów. Windykator musiał się pomylić - usłyszała.
Źródło zdjęć: © arch.prywatne | arch.prywatne

W ostatni piątek opisaliśmy historię pani Marleny ze Śląska, której firma windykacyjna nakleiła na skrzynkę pocztową w bloku naklejkę o treści: "Próbowałem się z Panią skontaktować, ale nikogo nie zastałem w domu. Proszę o kontakt telefoniczny (tu wpisany jest numer komórki), a poniżej wyboldowany napis: W SPRAWIE EGZEKUCJI".

Pani Marlena nie ma żadnych długów ani kredytów. A mimo to sąsiedzi przez cały dzień podziwiali kartkę, która sugeruje, że nie spłaca ona w terminie swoich zobowiązań finansowych.

Pani Jadzia z Sanepidu powróciła. Nie przebiera w słowach

Kiedy zadzwoniliśmy pod numer telefonu wpisany na naklejce i przedstawiliśmy się jako dziennikarze serwisu money.pl, mężczyzna, który odebrał telefon, stwierdził, że jest osobą prywatną i prowadzi warsztat samochodowy. Zaprzeczył, że pracuje dla firmy windykacyjnej.

Zadzwoniliśmy raz jeszcze z innego telefonu i przedstawiliśmy się tym razem jako klienci firmy windykacyjnej, czyli dłużnicy. Okazało się wówczas, że dodzwoniliśmy się do działu windykacji, a nie warsztatu samochodowego. Pracownik infolinii nie chciał jednak ujawnić nazwy firmy.

W rozmowie z naszym dziennikarzem stwierdził, że sąsiedzi pani Marleny dla żartu lub złośliwie przykleili jej na skrzynkę powiadomienie o egzekucji, a ich pracownik w niczym nie zawinił.

Dzięki pomocy naszych czytelników udało się nam ustalić, że chodzi o firmę pożyczkową z Bielska-Białej, Promesę Service, która zajmuje się również windykacją należności.

Na swojej stronie internetowej spółka reklamuje się tak: "Promesa to obietnica szybkiej i sprawnej obsługi na najwyższym poziomie! Dla nas to przede wszystkim człowiek jest na pierwszym miejscu. Dlatego naszym klientom oferujemy najkorzystniejsze oferty w zakresie pożyczek gotówkowych. Wszystko to jest możliwe dzięki wyspecjalizowanej kadrze".

Jak czytamy dalej, firma szczególnie specjalizuje się w: "pomocy zadłużonym komornikiem". Prawdopodobnie chodzi o klientów, którzy mają zajęcia komornicze i nie mogą uzyskać pożyczek w bankach. To do nich adresowana jest ta szczególna "pomoc".

Zadzwoniliśmy do biura zarządu firmy z pytaniem, dlaczego, skoro tak dbają o klientów, w tym ludzi wykluczonych z systemu bankowego, wysyłają do nich terenowych windykatorów, którzy stosują stalking i przyklejają na skrzynkach zawiadomienia o egzekucji, tak by widzieli je wszyscy sąsiedzi?

Sekretarka w biurze poprosiła, byśmy napisali oficjalny mail z pytaniami.

Pomimo spełnienia tej prośby oraz kilku prób kontaktu, zarząd firmy nie odpowiedział na nasze pytania.

Otrzymaliśmy jedynie ustaną informację z sekretariatu, że "sprawa jest procedowana".

Zwróciliśmy się również do Generalnego Inspektora Ochrony Danych odosobowych z pytaniem, czy naklejanie na skrzynki pocztowe naklejek sugerujących, że pod danym adresem mieszka dłużnik, jest legalne?

W odpowiedzi na nasze zapytanie biuro prasowe UODO odpisało, że naklejenie na skrzynkę pocztową informacji o tym, że wobec konkretnego lokatora prowadzona jest egzekucja, może prowadzić do ujawnienia informacji o tym, iż dana osoba ma np. nieuregulowane zobowiązania.

"Administrator danych musi dysponować podstawą do przetwarzania danych w konkretnym celu, a więc i do ich ujawniania w określony sposób" – przypomina Adam Sanocki, rzecznik prasowy UODO i dodaje: "Nie znajdujemy podstaw do tego, by firmy windykacyjne mogły ujawniać informację o tym, iż konkretna osoba może być dłużnikiem".

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Będą pieniądze dla turystów z Polski na Bliskim Wschodzie. Jest decyzja
Będą pieniądze dla turystów z Polski na Bliskim Wschodzie. Jest decyzja
Wojna z Iranem. Izrael podliczył, ile konflikt będzie kosztował gospodarkę
Wojna z Iranem. Izrael podliczył, ile konflikt będzie kosztował gospodarkę
Polak z głodu jadł psią karmę. Jest wyrok ws. niewolniczej pracy w Szwecji
Polak z głodu jadł psią karmę. Jest wyrok ws. niewolniczej pracy w Szwecji
Stopy proc. w dół. Oto co stanie się z ratami kredytu
Stopy proc. w dół. Oto co stanie się z ratami kredytu
Groźby handlowe USA wobec Hiszpanii. Prezydent Francji wybrał stronę
Groźby handlowe USA wobec Hiszpanii. Prezydent Francji wybrał stronę
"Absurdalny" podatek do likwidacji? Koszt obsługi sięga 2,7 mld zł
"Absurdalny" podatek do likwidacji? Koszt obsługi sięga 2,7 mld zł
"Prawdopodobnie w tym tygodniu". Cła Trumpa mają pójść w górę
"Prawdopodobnie w tym tygodniu". Cła Trumpa mają pójść w górę
Kontenerowiec trafiony pociskiem w Cieśninie Ormuz
Kontenerowiec trafiony pociskiem w Cieśninie Ormuz
Jedno z największych złóż na świecie. Norwegia potwierdza
Jedno z największych złóż na świecie. Norwegia potwierdza
Atak na Iran. Bitcoin zyskuje, a srebro traci
Atak na Iran. Bitcoin zyskuje, a srebro traci
"Made in UE". KE chce nowego wymogu. Na liście trzy branże
"Made in UE". KE chce nowego wymogu. Na liście trzy branże
Trzy godziny opóźnienia lotu. Chcą odszkodowania. Jest wyrok sądu UE
Trzy godziny opóźnienia lotu. Chcą odszkodowania. Jest wyrok sądu UE