Na Malcie litr benzyny Pb95 kosztuje 1,34 euro, czyli około 5,85 zł. To o 26 proc. mniej niż w Polsce i o 57 proc. mniej niż wynosi średnia unijna. W porównaniu ze Szwecją, która ma drugi najniższy poziom cen, różnica wynosi równowartość 74 gr na litrze, a względem Bułgarii – 1,22 euro.
Dla kierowcy różnica szybko przekłada się na rachunek. Zatankowanie 50-litrowego baku benzyną na Malcie jest o około 105 zł tańsze niż w Polsce. Jeszcze większą przewagę widać po uwzględnieniu zarobków: za przeciętne wynagrodzenie Maltańczyk może kupić około 2050 litrów benzyny, podczas gdy Polak około 1200 litrów - podaje "Rzeczpospolita".
Nie jest to jednak efekt wyjątkowo korzystnych warunków rynkowych. Maltański rząd zdecydował się na utrzymywanie stałych cen detalicznych najpopularniejszych paliw, a dodatkowe koszty ponoszone przez dystrybutorów pokrywa z publicznych pieniędzy.
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5
Państwo dopłaca do tankowania
Mechanizm wprowadzono w 2022 roku po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Jak tłumaczy "Rzeczpospolitej" Philip von Brockdorff, profesor ekonomii na Uniwersytecie Maltańskim, chodziło o stabilizację cen energii i paliw, ograniczenie wtórnych skutków wzrostu kosztów oraz wsparcie konsumpcji.
Nasz rząd zdecydował się na subsydiowanie cen energii, oleju napędowego oraz benzyny bezołowiowej w 2022 r. po ataku Rosji na Ukrainę. Chodziło o utrzymanie stabilności cen, uniknięcie wtórnych skutków wzrostu kosztów energii i paliw oraz wsparcie konsumpcji, by utrzymać wzrost gospodarczy na poziomie 4–5 proc. w ujęciu realnym – tłumaczy ekspert.
Efekt był widoczny także w inflacji. W 2023 roku koszty życia na Malcie wzrosły o 5,6 proc., a w latach 2022-2025 zharmonizowany indeks cen konsumpcyjnych pozostawał poniżej średniej dla całej Unii Europejskiej.
Dopłaty obejmują również olej napędowy. Litr diesla kosztuje na Malcie 1,21 euro, czyli o 34 proc. mniej niż w Polsce. Przy tankowaniu 50 litrów różnica wynosi około 175 zł.
Cena litra ON składa się z 0,657 euro podatku oraz 0,553 euro obejmujących koszt surowca, rafinacji, transportu i marżę sprzedawcy. W podatku zawiera się 0,472 euro akcyzy oraz 0,185 euro VAT przy stawce 18 proc. - podaje "Rz".
– Dostawca oleju napędowego, firma Enemed, otrzymuje od państwa zwrot różnicy między ceną rynkową, a ceną dotowaną, niezależnie od poziomu cen rynkowych. Dzięki temu konsumenci nadal płacą ceny odpowiadające poziomowi z 2022 r., uwzględniające podatek akcyzowy oraz prowizję dla prywatnej stacji paliw. Stawki akcyzy i prowizji pozostały na poziomie z 2022 r. – mówi von Brockdorff.
Jak dodaje, wraz ze wzrostem cen diesla rośnie również wysokość państwowej dotacji.
Tanie paliwo nie tylko dla Maltańczyków
Malta ma przy tym szczególne warunki, które ograniczają ryzyko, że dopłaty będą masowo wykorzystywane przez kierowców z innych państw. Jest jedynym krajem UE bez granicy lądowej z innym państwem, przy uwzględnieniu podziału Cypru.
Nie oznacza to jednak, że tanie paliwo nie "uciekało" z wyspy. W początkowym okresie działania systemu, jeszcze w 2022 roku, zagraniczni właściciele jachtów kupowali na Malcie olej napędowy po cenach objętych dopłatami. Lokalne władze z czasem ukróciły tę praktykę.