Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Tomasz Sąsiada
|
aktualizacja

Mateusz Morawiecki odpowiada na zarzuty Schetyny: przewodniczący PO się pomylił

307
Podziel się:

- Te 100 mld złotych, o których mówił przewodniczący Schetyna, to kompletna pomyłka - skomentował w sobotę podczas "Pikniku patriotycznego" premier Morawiecki. W ten sposób odniósł się do słów szefa PO, który wyliczył, że jest w stanie wynegocjować z Unią o taką właśnie kwotę wyższe środki.

Premier Mateusz Morawiecki odpowiada na twierdzenia Grzegorza Schetyny
Premier Mateusz Morawiecki odpowiada na twierdzenia Grzegorza Schetyny (East News, PAP/Piotr Nowak)

- Przewodniczący PO nie ma pojęcia, jak wyglądają negocjacje ws. budżetu unijnego na kolejne siedem lat. My jesteśmy na bieżąco ze wszystkimi tematami. Te sto miliardów, o których mówił przewodniczący Schetna, to kompletna pomyłka. To się okaże już za kilka miesięcy - przekonywał premier.

Wcześniej w sobotę Schetyna podczas konwencji Koalicji Europejskiej w Białymstoku mówił: - Nasz program to 100 mld zł więcej, niż jest w stanie wynegocjować PiS. Jak tłumaczył, te pieniądze mają być spożytkowane na trzy cele: europejską ochronę zdrowia, projekt "priorytet praca” i Narodowy Program Rozwoju Wsi.

W odpowiedzi Morawiecki dodał, że to nie pierwszy raz, kiedy PO wystawia błędne prognozy. - Ich główny ekonomista mówił, że w budżecie na 2018 rok zabraknie 100 mld złotych i pomylił się o te sto miliardów - stwierdził premier.

Zobacz także: Obejrzyj też: Unia Europejska to ciężar dla Polski? Duda krótko westchnął

Zapewnił też, że jego rząd walczy o zagrożone fundusze unijne dla Mazowsza. - Błędy naszych poprzedników doprowadziły do tego, że tu, na mazowieckiej ziemi, te mniej zasobne obszary nie będą mogły korzystać z budżetu unijnego. Ale my do tego nie dopuścimy - oświadczył.

O zagrożonych funduszach dla Mazowsza mówił też przed Morawieckim prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak tłumaczył, przyczyną jest to, że biedniejsze tereny wokół Warszawy są liczone w statystykach dotyczących poziomu zamożności razem z bogatą stolicą. Średnia dla regionu wychodzi przy tym tak wysoka, że Unia po 2020 roku nie mogłaby już dokładać pieniędzy do nowych inwestycji.

Tymczasem nierówności w regionie są bardzo wysokie i nie każdy łatwo poradzi sobie bez pomocy z UE. - Dzisiaj ziemia dookoła Warszawy jest prawie trzykrotnie biedniejsza niż stolica - wyliczał Kaczyński.

Z tego też powodu Unia zgodziła się już, by od 2020 roku - dla celów statystycznych - podzielić obszar Mazowsza.

W obecnej perspektywie finansowej UE, czyli w latach 2014-2020, dla Polski przeznaczone jest w sumie prawie 105 mld euro. To w przeliczeniu około 450 mld złotych (według obecnych kursów walut). Walka o podział pieniędzy pomiędzy poszczególne państwa w kolejnej perspektywie wciąż się toczy.

Zgodnie z zaproponowanym w ubiegłym roku projektem, w najbliższej perspektywie finansowej na lata 2021-2027 kraje Unii Europejskiej będą miały do rozdysponowania 1,279 bln euro. To o około 180 miliardów euro więcej, niż w obecnej perspektywie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

fundusze unijne
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(307)
Kolda
3 lata temu
Stan opozycji w naszym kraju, polityczna wartość i wiarygodność osób reprezentujących opozycję to wstyd już nie dla każdej demokracji ale dla republikanizmu.
Kamil C
3 lata temu
Z Morawieckim, Polska zajdzie jeszcze dalej. Dalej niż myślicie.
zabawka
3 lata temu
Morawiecki świetnie się spisuje jako premier. Jestem dumny, że taki człowiek stoi na czele Polski.
królik
3 lata temu
Dobrze, że Morawiecki ma decydujący głos w państwie, a nie Schetyna. Oby tak było też po wyborach.
sonik X
3 lata temu
PO po prostu woli, żeby te pieniądze przepadły, żeby kraj był okradany. Dlatego mówią, że nie ma, nie można. A premier cóż, zwyczajnie działa i traci czasu na głupie przepychanki.
...
Następna strona