Medyczna marihuana w "niekończących się opakowaniach". Handel w internecie kwitnie

Leczniczej marihuany wciąż nie można dostać w polskich aptekach. Pierwsza partia leku rozeszła się w niecały miesiąc, ale nie dla wszystkich to problem. W internecie kwitnie handel opakowaniami po leku, które już zyskały miano "niekończących się pudełeczek".

Handel pudełkami po medycznej marihuanie kwitnie w internecie.
Źródło zdjęć: © East News | Andrzej Hulimka/REPORTER
Jakub Ceglarz

Na forach internetowych ludzie jednak wymieniają się spostrzeżeniami dotyczącymi medycznej marihuany. Coraz częściej da się tam przeczytać, że opakowania, w których Spectrum Cannabis sprzedaje medyczną marihuanę, to "niekończące się pudełeczka".

O co chodzi? Otóż po zużyciu zakupionego w aptece preparatu zawartość pudełka uzupełniana jest na czarnym rynku. Szczególnie, że z nielegalnych źródeł można kupić gram już za 30-40 zł. Legalny susz to koszt rzędu 70 zł.

#11pytań o przemyt medycznej marihuany

Co więcej, w internecie bez problemu można kupić też puste opakowania po medycznej marihuanie. Dwie sekundy szukania w Google i znaleźliśmy przynajmniej kilka aukcji z pudełkami po leku, przykład poniżej. Etykiety wskazują jednak, że są to opakowania z importu.

Czy to legalne? Zapytaliśmy Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Odpowiedzi wprost jednak nie otrzymaliśmy. - W ramach legalnego łańcucha dystrybucji apteki internetowe, aby móc prowadzić legalną działalność, muszą posiadać swój stacjonarny odpowiednik. Tego typu portale aukcyjne znajdują się poza zakresem kompetencji GIF - poinformował nas tylko Michał Trybusz, rzecznik prasowy GIF.

I dodał, że w przypadku "wątpliwości co do tego, jakie produkty oferowane są w ramach danej aukcji, stosowne zgłoszenie należy przekazać do organów ścigania".

Obraz
© Money.pl | JC

Na pierwszy rzut oka pomiędzy legalnym środkiem a tym z czarnego rynku różnicy nie widać. Ta objawia się w składzie chemicznym. Może też powodować znacznie więcej niepożądanych skutków.

- Nasz produkt jest w całości pochodzenia roślinnego. Pamiętajmy, że są też kanaboidy syntetyczne, wykorzystywane między innymi w produkcji dopalaczy - mówi Grzegorz Ćwiek ze Spectrum Cannabis, dystrybutora specyfiku. - Możemy ręczyć tylko za jakość oryginalnego produktu.

Zresztą dystrybutor chce też spotkać się z rządzącymi, bo - jak wskazuje - polskie przepisy nie są przygotowane na medyczną marihuanę. - Co w przypadku, gdy policjant zatrzyma chorego z odpieczętowanym pudełkiem naszego specyfiku? Albo odkryje je celnik na lotnisku? - zastanawia się Grzegorz Ćwiek.

Towar się skończył

7 kilogramów suszu marihuany do polskich aptek trafiło w styczniu. Dostęp do leku mieli jednak tylko nieliczni. W zdecydowanej większości przypadków pacjenci byli odsyłani z kwitkiem. Pisaliśmy o tym w money.pl.

Teraz jest tak już za każdym razem, bo chorzy wykupili całą pierwszą partię leku. Informowała o tym "Gazeta Wyborcza".

Ale jak powiedział money.pl przedstawiciel dytrybutora Spectrum Cannabis, kolejne dostawy są już w drodze i na dniach będzie można je kupić.

100 kilo miesięcznie

- Na przełomie lutego i marca powinno pojawić się 15-20 kilogramów marihuanowego suszu - mówi nam Grzegorz Ćwiek. Za około miesiąc do Polski przyjedzie 50 kilogramów, a od maja co miesiąc planowane są dostawy 100 kilogramów specyfiku. Tak, by dostęp do leku był znacznie szerszy, niż informowaliśmy na początku miesiąca.

Jak szacowała w money.pl Anna Kalita, wdowa po zmarłym na glejaka Tomaszu Kalicie, 7 kilogramów w najlepszym przypadku wystarczyłoby dla ok. 500 chorych. Łatwo więc policzyć, że przy 100 kilogramach liczba pacjentów z dostępem do leku zwiększyłaby się prawie 15-krotnie i z 500 osób, które z leku by skorzystały, zrobiłoby się 7,5 tys. ludzi.

Wszystko trwa jednak stosunkowo długo. Skąd taka czasochłonna procedura? Jak tłumaczy Grzegorz Ćwiek, Spectrum musi najpierw wystąpić o zgodę na import do Głównego Inspektora Farmaceutycznego, a następnie do jego niemieckiego odpowiednika - tym razem na eksport. I tak co miesiąc. Papierologia powoduje więc, że na dostawy trzeba czekać dłużej.

- Samo zatowarowanie to kwestia trzech dni, włącznie z transportem - wyjaśnia Ćwiek.

To właśnie z Niemiec nad Wisłę trafia susz, sprzedawany później w aptekach w formie leków. Do Europy przypływa z Kanady, bo niemal w żadnym europejskim kraju produkcja specyfiku nie jest dozwolona. Pod koniec roku powinna ruszyć produkcja w Danii, gdzie obecnie trwają ostatnie testy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Nowa metoda oszustów. "Na nadpłatę z PGE". Policjantka pokazała mail
Nowa metoda oszustów. "Na nadpłatę z PGE". Policjantka pokazała mail
ZUS żąda od przedsiębiorczyni 142 tys. zł po L4. Spór o zasiłek trafił do sądu
ZUS żąda od przedsiębiorczyni 142 tys. zł po L4. Spór o zasiłek trafił do sądu
Historyczne spotkanie w USA. Trump: jesteśmy przyjaciółmi Polski
Historyczne spotkanie w USA. Trump: jesteśmy przyjaciółmi Polski
Polacy coraz częściej wyjeżdżają ze Szwecji. Ujemne saldo migracji
Polacy coraz częściej wyjeżdżają ze Szwecji. Ujemne saldo migracji
Niemcy o Polakach: baśń zaczyna pękać
Niemcy o Polakach: baśń zaczyna pękać
Prawie pięć dolarów w jeden dzień. Oto co się stało z cenami ropy
Prawie pięć dolarów w jeden dzień. Oto co się stało z cenami ropy
"Żyjemy z 800 plus". Rolnicy z uprawami ziemniaka na krawędzi
"Żyjemy z 800 plus". Rolnicy z uprawami ziemniaka na krawędzi
Emerytura po 20 latach pracy w Niemczech. Polka dostała wyliczenie
Emerytura po 20 latach pracy w Niemczech. Polka dostała wyliczenie
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 16.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 16.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 16.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 16.04.2026