Niemcy mogą zmienić politykę wobec Izraela. Chodzi o sankcje

Berlin może po wyborach w Izraelu zaostrzyć kurs wobec tamtejszego rządu. Jak pisze "Der Spiegel", część polityków SPD domaga się sankcji za politykę osadniczą na Zachodnim Brzegu. Jeśli obecny kierunek utrzyma się po głosowaniu 27 października, presja na Niemcy może wzrosnąć.

 Kanclerz Niemiec Friedrich Merz Kanclerz Niemiec Friedrich Merz
Źródło zdjęć: © Getty | Hesham Elsherif
Malwina Gadawa

Jak relacjonuje "Der Spiegel", "niektórzy w niemieckim rządzie mają nadzieję", że po zaplanowanych na 27 października wyborach parlamentarnych w Izraelu "zakończy się era" wieloletniego premiera Benjamina Netanjahu, a nowy gabinet "ożywi proces pokojowy". Tygodnik powątpiewa zarazem, czy to prawdopodobny scenariusz, zauważając, że najwięksi polityczni rywale Netanjahu odrzucają rozwiązanie dwupaństwowe, zakładające współistnienie Izraela i niepodległego państwa palestyńskiego.

Berlin pod presją ws. Izraela

W ocenie gazety "stawia to niemiecką politykę wobec Izraela przed dylematem".

"Z jednej strony Niemcy czują się zobowiązane do solidarności z Izraelem, a Holokaust i wyciągnięte z niego lekcje kształtują politykę zagraniczną Berlina. Z drugiej strony jest solidarność z europejskimi partnerami", którzy nakładają sankcje na Izrael za jego nielegalną politykę osadniczą – pisze tygodnik.

"Niemieccy dyplomaci zastanawiają się, jak długo mogą jeszcze obstawać przy odrzucanym przez Izrael rozwiązaniu dwupaństwowym, nie narażając się przy tym na śmieszność w gronie państw europejskich" – dodaje.

"Der Spiegel" pisze, że choć Berlin ograniczał się dotychczas do krytykowania budowy osiedli na okupowanych terytoriach palestyńskich oraz terroru stosowanego wobec Palestyńczyków, to "być może wkrótce będzie otwarty także na sankcje".

Za takim rozwiązaniem opowiadają się zajmujący się polityką zagraniczną deputowani socjaldemokratycznej SPD, która wraz z chadekami należy do koalicji rządzącej. Wzywają oni m.in. do zakazania importu towarów z nielegalnych izraelskich osiedli.

"Wydaje się, że niemiecka polityka zagraniczna zaczyna żegnać się z długo podtrzymywaną nadzieją na rozwiązanie dwupaństwowe. Jeśli koalicja Netanjahu będzie rządzić także po wyborach i nasili politykę osadniczą, perspektywa niemieckich sankcji wobec Izraela stanie się bardziej realna" – uważa "Der Spiegel".

Wybrane dla Ciebie