Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Jacek Frączyk
Jacek Frączyk
|
aktualizacja

Nierówności dochodowe maleją. Polska liderem wyrównywania w Europie

101
Podziel się:

W ubiegłym roku najniższe zarobki rosły w Polsce dużo szybciej niż te najwyższe. Dysproporcje między biednymi a bogatymi maleją. W ostatniej dekadzie tempo wyrównywania mamy najwyższe w Europie. Razem z Portugalią.

Prowokacja dziennikarska WP.PL pokazała, ile zarabia żebrak w Warszawie
Prowokacja dziennikarska WP.PL pokazała, ile zarabia żebrak w Warszawie (WP.PL, Maciej Stanik)

Eurostat policzył nierówności dochodowe w poszczególnych krajach Starego Kontynentu. Może nie jest jeszcze tak, że dysproporcje są tu bardzo niskie, ale postęp jest wyraźny i równamy do "najrówniejszych".

By poziom nierówności w zarobkach ukazać w jednej liczbie, urzędy statystyczne liczą proporcję minimum zarobków 20 proc. najlepiej zarabiających ludzi, do maksimum zarobków 20 proc. tych z najniższymi pensjami. I tak, w Polsce w 2018 roku najlepiej zarabiająca grupa miała miesięcznie co najmniej 4,25-krotność zarobków grupy najmniej uposażonej - podaje Eurostat. Dużo to czy mało?

Zobacz też: Ekspert rynku pracy. "Wątpię abyśmy dorównali niemieckim płacom"

Wszystko zależy od porównania z innymi krajami. Jako oaza równości traktowane są kraje skandynawskie, gdzie bogatym się dużo zabiera, a biednym daje. I co ciekawe, jesteśmy już tak "wyrównani" jak Duńczycy, a niewiele nam brakuje do Szwedów. Większa równościowa przepaść dzieli nas od Norwegów, czy Finów, gdzie ci najbogatsi zarabiają mniej niż czterokrotność zarobków najbiedniejszych.

Ale trzeba przyznać, że ostatnio zrobiliśmy duży krok w kierunku społeczeństwa egalitarnego. Dysproporcja między zarobkami wysokimi i małymi zmalała do 4,25-krotności w 2018 roku z 4,6-krotności w 2017 roku. Dziesięć lat wcześniej było to aż 5,1-krotność. Wniosek? Niskie płace rosną w dużo wyższym tempie niż te wysokie.

Co więcej, wraz z obserwowanym wzrostem wynagrodzeń, mamy też największe tempo wyrównywania płac w Europie, ex aequo z Portugalią. Relacja zarobków najwyższych do najniższych spadła w naszych krajach w ciągu dziesięciu lat o 0,9-krotność. Co to realnie znaczy? To tak jakby pensja najbiedniejszego wzrosła o prawie jedną trzecią, a bogatszego w ogóle.

Z racji tego, że poziom nierówności w Portugalii jest dużo wyższy niż u nas - obecnie taki, jak u nas dziesięć lat temu - a z wysokich poziomów łatwiej spadać niż z niskich, możemy sobie śmiało przypisać miano lidera wyrównywania płac w ostatniej dekadzie.

Najmniejsze dysproporcje płacowe są w Czechach i na Słowenii, a największej w Serbii i Turcji. Gdy się spojrzy na poziom bezrobocia w obu krajach, to widać, dlaczego tak jest.

W Czechach bezrobocie jest najniższe w Europie i oscyluje wokół 2 proc. W Turcji - najwyższe. Pracodawca, który nie musi płacić więcej tym niżej zarabiającym, po prostu tego zwykle nie zrobi. Jedyne co jest go w stanie zmusić, to problem ze znalezieniem pracowników za proponowaną niską stawkę. Ewentualnie ustawa o płacy minimalnej.

Płaca minimalna rośnie w ostatnich latach w Polsce szybko, ale nie wolniej niż średnie wynagrodzenia. Ewidentnie przyczyną zasypywania przepaści w zarobkach wysokich i niskich jest więc brak rąk do pracy. A chętnych do zatrudniania przybywa, więc pracodawcy muszą ze sobą konkurować o siłę roboczą. Dla pracownika to najlepszy układ, bo tylko podbija stawki.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(101)
,,
4 lata temu
Mam dochód 0. Mam ukończone studia, wieloletnie doświadczenie zawodowe, prawo jazdy, ale mam też kiepskie zdrowie (ale bez orzeczenia) i 40+ - nikt nie chce mnie zatrudnić. Moje znajome (wszystkie bez wyjątku) - od wykształcenia zawodowego po wyższe, pracują za minimalną, a jedna też nie ma pracy. Czyli wszystkie mamy dochód, że aż szczęka z wrażenia opada...
Grw
4 lata temu
No coz, autor ma zupełną racje, szkoda tylko że ze statystyk. Sprawa ma sie mianowicie tak: Im bardziej represyjny system system podatkowy tym mniejsze roznice dochodowe w danej grupie spolecznej. To tylko i wylacznie efekt roznego podejsciado sposobu uzyskiwanych przychodow. Ten biedny obiera droge zyciowej nauki jak dostac i nie pracowac ten ten bogaty jak pracowac i nie oddawac. W praktyce wyglada to tak ze ten biedny jezdzi Audi czy tam innym bmw tak samo jak ten bogaty z ta roznica ze ten biedny siedzi na wynajetym M2 a bogaty ma dom na Majorce + pelnomorski jacht i do tego siedzi na Bali. I jezeli pojdzie na jakiekolwiek wybory to pojdzie jak zwykle zaglosowac na tych ktorzy obiecuja jak najwieksze zasilki. Nie od dzisiaj wiadomo ze to ludzie nie skazeni praca, pomyslem, doswiadczeniem. Idealisci i mentorzy spolecznej rownosci. Na papierze... Papier, statystyka i spokoj wlasnego sumienia.Jak dla mnie super.
no niestety
4 lata temu
Każdy kto pracował za granicą na uczciwych warunkach, umowa o pracę, ubezpieczenie, bez pośredników polskich i innych złodziei, trochę tam pomieszkał ,to wie jak ogromna przepaść nas dzieli , i to nie tylko płacowa. Prawie w każdej dziedzinie od jakości i dostępu do służby zdrowia po emerytury. Wiem co mówię bo przekonałem się na własnej skórze.
prawda
4 lata temu
Od kiedy Turcja jest w Europie?
Edi
4 lata temu
A i jeszcze jedno. No szkoda ze nie napisaliscie ze liczba ludzi ubogich i skrajni eubogich wzrosla o 30 %. A pqorowanie Polski do Portugalie to reczywiscie osiegniecie. W czasach kryzysy byly prmier Portugalii wyszedl do ludzi i powiedzial, ze jesli ktos ma szanse neich ucieka z portugalii, bo tu tylkokamieni kupa jest.
...
Następna strona