Nowy rząd chce "superbiletu". Szykuje się rewolucja w transporcie

Koalicja KO, Trzeciej Drogi i Nowej Lewicy chce wprowadzić "superbilet" na wzór innych krajów europejskich - informuje biznes.interia.pl. Serwis dodaje, że taki umożliwiłby podróże po całym kraju autobusami, tramwajami, metrem i koleją.

Koalicja, która tworzy nowy rząd chce jednego biletu na przejazdy różnymi środkami komunikacjiKoalicja, która tworzy nowy rząd chce jednego biletu na przejazdy różnymi środkami komunikacji
Źródło zdjęć: © East News | Piotr Kamionka/REPORTER

Liderzy PO, PSL, Polski 2050 i Nowej Lewicy podpisali umowę koalicyjną. Zawiera wiele punktów dotyczących gospodarki, w tym zobowiązania do poprawy stanu finansów publicznych, zmniejszenia obciążeń podatkowych nakładanych na pracujących oraz wprowadzenia czytelnych kryteriów naboru na stanowiska zarządcze w spółkach Skarbu Państwa.

Jeden bilet i jedziesz, czym chcesz?

Koalicja planuje również działać na rzecz poprawy sytuacji w służbie zdrowia, edukacji, kultury i sztuki, rolnictwa oraz polityki migracyjnej. Są także postulaty dotyczące transportu publicznego.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Zapowiedziano wsparcie procesu przywracania połączeń autobusowych, rozwijania sieci kolejowej, poprawę jakości komunikacji zbiorowej.

Utworzymy zintegrowany system pozwalający kupić bilet na przejazd z wykorzystaniem dowolnych środków transportu zbiorowego - zapisano w umowie koalicyjnej.

- W Polsce brakuje biletów na całe województwo, ale też nieprzesadnie drogiego i nieprzesadnie taniego biletu na cały kraj - zauważa w rozmowie z biznesowym serwisem dr hab. Michał Wolański z SGH.

Być może Polska weźmie przykład z Niemiec. Od maja funkcjonuje tam bilet za 49 euro miesięcznie, obowiązujący w komunikacji miejskiej i pociągach regionalnych na terenie całych Niemiec. W ten sposób Niemcy walczą z rosnącymi kosztami życia. Tanie bilety mają też skłonić ludzi do rezygnacji z samochodów.

Wybrane dla Ciebie