Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
aktualizacja

Ognisko koronawirusa w fabryce mrożonek w powiecie pajęczańskim. Powołano sztab kryzysowy

79
Podziel się

Co najmniej 56 pracowników firmy z powiatu pajęczańskiego jest zarażonych koronawirusem. 600 kolejnych pracowników firmy produkującej mrożonki czeka na wykonanie testu.

Testy w zakładzie w powiecie pajęczańskim trwają. W piątek zostanie im poddanych 600 osób
Testy w zakładzie w powiecie pajęczańskim trwają. W piątek zostanie im poddanych 600 osób (Getty Images)
bErSVGad

"Anita" z Działoszyna (niedaleko Pajęczna w woj.łódzkim) to jeden z największych pracodawców w okolicy. Produkuje lody i mrożonki na rynek krajowy i zagraniczny. To, że wybuchło tam lokalne ognisko koronawirusa stało się jasne, gdy jedna z zatrudnionych kobiet zgłosiła się do lekarza z objawami zbliżonymi do grypy. Gdy okazało się, że ma COVID-19, pracodawca na własny koszt przebadał część pracowników – informuje TVN 24.

- Inspekcja sanitarna w Działoszynie podjęła decyzję o poddaniu kwarantannie całego zespołu, z którym pracowała zakażona. Łącznie to blisko sto osób – powiedział w rozmowie z serwisem Paweł Sikora, wicestarosta pajęczański.

bErSVGaf

Przedstawiciele firmy poprosili samorząd, by sfinansował przebadanie reszty pracowników. Wojewoda zapowiedział, że w piątek do Działoszyna przyjedzie mobilny punkt badań i pobierze wymazy od 600 osób.

Zobacz także: Obejrzyj: Zakaz handlu zostaje - mówi twardo "Solidarność". Koronawirus niczego nie zmienia

Samorząd powołał sztab kryzysowy, w składzie którego znalazł się też właściciel firmy i burmistrz Działoszyna.

bErSVGal

Władze firmy zapewniają, że w zakładzie wdrożono wszystkie środki bezpieczeństwa. Z powodu panujących w hali warunków pracy – niskiej temperatury i dużej wilgotności – zapobieżenie koronawirusowi było bardzo trudne.

W najbliższym czasie zewnętrzna firma przeprowadzi dezynfekcję całego obiektu.

Jak z kolei informuje "Dziennik Łódzki", w związku z wykryciem tak dużej liczby zakażeń w firmie burmistrz Działoszyna Rafał Drab postanowił zamknąć urząd i jednostki podległe do odwołania. Burmistrz wyjaśnił, że pracownicy gminnych jednostek mają małżonków wśród osób zatrudnionych w "Anicie".

bErSVGam

Biorąc pod uwagę, że ognisko zarażeń pojawiło się w zakładzie produkującym żywnośc, pojawia się pytanie, czy ich spożywanie – a nawet sam kontakt z towarem w sklepie – może być niebezpieczny dla klientów.

Wicestarosta pajęczański wyjaśnił w rozmowie z TVN24, że inspekcja sanitarna uspokaja, iż koronawirus nie przenosi się przez produkty spożywcze i zdrowie klientów firmy nie jest w żaden sposób zagrożone.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bErSVGaG
KOMENTARZE
(79)
Ojejej
rok temu
Z tym trzeba nauczyć się żyć a nie niszczyć gospodarkę. Ja na własny koszt zrobiłem testy i mam antyciała. Lekarz powiedział mi że szczyt to był na poziomie stycznia i lutego. W jednej z gmin robią masowo testy u ludzie setkami licząc mają antyciała czyli dawno to przchorowali w 80 procentach bezobjawowo.
Madry
rok temu
Pis precz hitlerowcy
Matko jedyna
rok temu
Jakie pierdoły i bajki. Już nie wicie co wymyślać o tym ala wirusie. To już jest nudne.
bErSVGaH
mm
rok temu
do tej pory lekarze -epidemiolodzy tweirdzili,ze wirus ginie tylko w temp.powyzej 60 stopni!!! ze w niskich temoeraturach przetrwa. Udzialno rad,aby po przyjsciu do domu ze sklepu. mrozonki przesypac do innych opakowan , a te wyrzucic , oczywiscie w rekawiczkach, zachowujac wszelkie zasady bezpieczenstwa. A yeraz sie oglasza co innego ???? ze w niskich temperaturach wirus nie przetrwa> skoro tyle osob pracujacych bezposrednio przy mrozonkach mialo wirusa, to przeciez na 100% przeniesli na mrozonki! glupkow z nas robia totalnych.
En
rok temu
Wczesniej rzad zatajal prawde ograniczal dostep do testow zeby zrobic wybory. Teraz juz nie poteafia tego ukryc ilu jest na prawde chorych
...
Następna strona