Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac.
OPM
|

Osiedle tylko dla dorosłych. Dzieci tam nie będzie

144
Podziel się:

Na Śląsku ma powstać osiedle dla bezdzietnych par i dorosłych singli. Inwestor przyjmuje model biznesowy, w którym zakłada, że na osiedlu nie będą mieszkały żadne dzieci.

Osiedle tylko dla dorosłych. Dzieci tam nie będzie
Na Śląsku powstaje osiedle tylko dla dorosłych. (Facebook/Ekotektura)
bEEzYRSJ

Na Śląsku ma powstać osiedle, na którym inwestor nie przewiduje obecności dzieci, bo zgodnie z jego modelem biznesowym, zamieszkają tam tylko bezdzietne pary i dorośli single - czytamy na noizz.pl. Mieszkania mają być wynajmowane, a nie przeznaczone na sprzedaż.

Gdy w mediach społecznościowych inwestor zamieścił swój pomysł na osiedle, w komentarzach pojawiły się opinie, że czasem z dorosłych par powstają dzieci. Inwestor był pytany, co zrobi w takim przypadku.

bEEzYRSL

Przedstawiciel pracowni Ekotektura, bo to ona odpowiada za pomysł bezdzietnego osiedla, odpisał, że wtedy rodzicie na pewno znajdą sobie przytulniejsze gniazdko. Na koniec dodał, że osiedle ma stanąć na Śląsku, a wnętrza szeregowców będą po prostu za małe dla rodzin z dziećmi.

Zobacz także: Nowy Ład PiS. Kto zyska, kto straci? Ekspert wyjaśnia

Czy to zgodne z prawem? Hanna Milewska-Wilk, ekspertka od spraw rynku najmu, w rozmowie z noizz.pl powiedziała, że deweloper lub sprzedawca może zdecydować, komu sprzedaje nieruchomość, może też uprzedzać, że jest ona przeznaczona dla określonej grupy klientów (np. prawników). Decyduje jednak tylko do momentu sprzedaży. Potem trudno to kontrolować.

bEEzYRSR

Jednak w przypadku wyżej wymienionego, wciąż jeszcze wyłącznie projektowanego osiedla, mowa o jednym właścicielu, który będzie nieruchomości wynajmował.

Zdaniem Milewskiej-Wilk, tu rzeczywiście można wyegzekwować określoną strukturę, np. nie podpisując umów z klientami, którzy mają dzieci, albo nie przedłużając umowy najmu, kiedy pojawia się potomstwo.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEEzYRTm
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(144)
Adriana
2 miesiące temu
Ja cierpie na chroniczny ból głowy. Rodzice totalnie nie uciszaja dzieci. PLacza, krzycza na tych osiedlach i oczywiscie ja musze partycypowac w tych krzykach, bo przeciez nie masz swoich to sie mecz i pracuj do tego... Zauwzylam, ze rodzice totalnie nie ucza dzieci uprzejmosci i ciszy. Moja mama potrafi mnie do dzis uciszac jak glosno cos powiem, rzadko, bo rzadko, a lat mam 30... natomiast to zero uwag
Lola
3 miesiące temu
Myślę, że pomysł jest całkiem trafiony. Są osoby, które świadomie decydują się na życie bez dzieci. I takie mówienie, że jest z nimi coś nie tak, jest nie fair. Po pierwsz - osoby nieposiadające dzieci płacą wyższe podatki (nie mogą odliczyć dzieci), nie dostają żadnych +, żadnych bonów na wakacje, także temat 'bykowego' można zamknąć. Od tzw. podcierania tyłków są osoby wykwalifikowane, ponieważ opieka nad starszą osobą jest bardzo trudna (jako jedyna osoba w rodzinie, podjełam się takiego zadania, żadna 'matka-Polka' bez pracy nie wykazała inicjatywy). I po trzecie - kiedyś rodzice zwracali uwagę na to jak dzieci się zachowują, jak odnoszą się do osób starszych, czy nie przeszkadzają otoczeniu. Teraz - nikt dzieciom nie zwraca uwagi, nie ma znaczenia, że przeszkadzają osobą, które pracują czy też może są na emeryturze. Jeżeli osoby bezdzietne muszą znosić hałasy nieswoich dzieci, to powinny dostać 500+ czy tam jakis bon turystyczny, ponieważ poniekąd przejmują część odpowiedzialności związanej z wychowaniem dziecka od rodziców małolata. Reasumując - pomysł świetny, może w końcu osoby bez dzieci przestaną być stygmatyzowane, bo bez nich ten cały system 'socjalny' rożnych dodatków '+' by upadł. Pozdrawiam.
Anna
4 miesiące temu
Oczywiście pomysł najbardziej nie podoba się rodzinom z dziećmi :-) Każdy powinien mieć wybór.
bEEzYRTn
Popieram
5 miesięcy temu
Świetna inicjatywa. Wakacje w strefie "adults only" były najlepszymi, na jakich byłam. Nikt nie kwestionuje osiedli dla emerytów, to dlaczego czepają się osiedli "adults only"?
Quo vadis
5 miesięcy temu
Dzieci najbardziej przeszkadzają tym osobom, które same były roszczeniowymi personami. I jak wdać w dalszym ciągu żyją bardzo roszczeniowo. Sama nie mam dzieci, a te, które sobie trochę pohałasują, jakoś nie przeszkadzają tak mocno, jak wybyczone single, puszczające głośną muzykę kiedy im się tylko zamarzy.
...
Następna strona