Płać uśmiechem. Start-upy z całego świata testują swoje rozwiązania w Polsce

Twórcy dziesięciu start-upów z Europy cztery najbliższe miesiące spędzą w Polsce testując swoje pomysły na biznes. Wśród nich jest m.in. aplikacja, dzięki której za zakupy zapłacimy… uśmiechem.

Obraz
Źródło zdjęć: © P&G
Monika Rosmanowska

Rozpoczęła się 6. edycja Poland Prize powered by Huge Thing, 16-tygodniowego programu akceleracyjnego dla zagranicznych start-upów. Niełatwo było się tu dostać. Do programu zgłosiło się prawie 300 młodych firm z całego świata.

Wyposażone w 45 tys. euro, wsparcie mentorów z Santander Bank Polska, Procter&Gamble i SpeedUp Venture Capital oraz miejsce do pracy w Google for Startups Campus w Warszawie, zespoły z Hiszpanii, Estonii, Brazylii, Austrii, Rumunii, Białorusi oraz Niemiec rozpoczęły pracę nad swoimi pomysłami. Podczas najbliższych czterech miesięcy uczestnicy programu wezmą udział w warsztatach, odwiedzą polskie miasta i spróbują nauczyć się polskiego.

Jednak najważniejszy cel to znalezienie w naszym kraju klientów i inwestorów.

– Start-upy, które dostały się do programu mogą w przyszłości stać się częścią portfela funduszu, ale przede wszystkim sprawdzić się we współpracy z dużymi klientami – mówi Marcin Fejfer, manager inwestycyjny SpeedUp Group.

Zaczęło się od kursów spadochronowych

Amerykanin Andrew Hope zakochał się w Warszawie wiele lat temu. Jego przygoda ze stolicą zaczęła się od koncertu Beasty Boys. – To była połowa lat 90. w Warszawie dostrzegłem potencjał, postanowiłem tu zostać i założyć biznes – opowiada.

Na początku były kursy spadochronowe, a później próba uruchomienia browaru rzemieślniczego – bez powodzenia, bo moda na piwa z małych browarów przyszła do Polski kilka lat później. Dopiero kolejny biznes – Salesbook okazał się strzałem w dziesiątkę. Aplikacja wspierająca handlowców jest dziś obecna w 14 krajach europejskich i 6 azjatyckich.

Obraz
© materiały partnera

Dziś w podobnym, co Andrew Hope momencie jest pochodzący z Brazylii, ale działający w Londynie start-up Saffe. Firma pracuje nad rozwiązaniem, które pozwoli konsumentom zapomnieć o portfelu, bo za każdy produkt i usługę będą mogli zapłacić… twarzą. Jak to działa?

W aplikacji wpisujemy kwotę płatności, wygenerowany PIN i robimy selfie. Jeśli zdjęcie jest zgodne z tym przechowywanym na serwerze płatność jest realizowana. Wszystko zajmuje kilka sekund. I jest bezpieczne. Aplikacja jest w stanie rozpoznać czy zdjęcie nie jest kopią lub maską.

Białoruski start-up FerretVideo przygotowuje edukacyjne i interaktywne gry video na strony internetowe i do mediów społecznościowych. Cel? Zwiększenie sprzedaży oferowanych produktów i usług, współczynnika klikalności czy liczby wyświetleń.

Wyniki sprzedaży online za pośrednictwem zewnętrznych witryn e-commerce pomaga poprawić markom także Peekd.ai. Firma posiada bogatą bibliotekę danych analitycznych.

Z kolei Portugalski Visor.ai tworzy inteligentne chatboty (narzędzie bazujące na sztucznej inteligencji porozumiewające się z użytkownikami np. za pomocą Messengera).

Z zespołami współpracuje Procter&Gamble.

– Polska jest dla nas jednym z najważniejszych centrów innowacji na świecie. W Warszawie funkcjonuje Globalne Centrum Usług Biznesowych (GBS), które jest drugim co do wielkości centrum IT P&G na świecie. Od lat współpracujemy ze start-upami – tłumaczy Małgorzata Mejer, menedżer ds. komunikacji korporacyjnej P&G w Europie Centralnej.

Pomysł vs doświadczenie

P&G jest obecna w 170 krajach. Co takiemu gigantowi daje współpraca z małymi i początkującymi przedsiębiorstwami?

– Chcemy tworzyć innowacyjne rozwiązania, odpowiadające na aktualne potrzeby biznesowe. Takie partnerstwo niesie korzyści dla obu stron. Młodzi przedsiębiorcy mają głowy pełne pomysłów, opartych o najnowsze technologie – przekonuje Małgorzata Mejer.

Współpracując z wybranymi zespołami P&G chce pozyskać więcej informacji na temat zachowań konsumentów w internecie, na bazie grywalizacji i rozszerzonej rzeczywistości stworzyć narzędzie, które jeszcze bardziej zaangażuje klientów, a rozwijając nowy sposób płatności – za pomocą własnego uśmiechu – dotrzeć do jeszcze większej grupy konsumentów.

Obraz
© materiały partnera

Jak to będzie wyglądało?

– Ustalamy z parterem konkretny cel i zaczynamy pracę. Zadanie będziemy realizować krótkimi odcinkami. Chcemy na bieżąco przekazywać partnerowi informację zwrotną – tłumaczy Emilia Burzyńska, Chief Information Officer na Europę Centralną w P&G.

Każdy projekt ma też sponsora, osobę z zarządu P&G, która bierze za niego odpowiedzialność.

– To, co możemy zaoferować to znajomość biznesu. Zarówno naszych konsumentów, ale też wewnętrznych potrzeb firmy. P&G jako jedna z największych firm produkcyjnych bardzo dobrze zna rynek, konsumentów, sieci handlowe i ich potrzeby. Tę wiedze zdobywamy w skali światowej. Ludzie mają dziś świetne pomysły, ale trzeba znać rynek i trafić na odpowiedni czas – mówi Małgorzata Mejer.

Wybrane dla Ciebie
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina