PMI dla przemysłu. Strefa euro w coraz głębszym dołku - najniżej od 2012 roku

Bez ożywienia w europejskim przemyśle trudno będzie gospodarce zatrzymać spowolnienie. Niestety najnowsze dane pokazują, że przedsiębiorcy coraz gorzej oceniają sytuację.

Przemysł w Europie ma się coraz gorzej.
Źródło zdjęć: © East News | Tomasz Kawka/East News
Damian Słomski

Co miesiąc Markit Economics ankietuje kadrę kierowniczą setek europejskich firm przemysłowych. Menadżerowie odpowiadają anonimowo na pytania dotyczące zamówień, sprzedaży, zakupów, zapasów, zatrudnienia i cen. Na tej podstawie powstaje wskaźnik PMI. Najnowsze dane pokazują, że nastroje w przemyśle nie są dobre.

- Euro potrzebuje silnego potwierdzenia, że gospodarka wychodzi z dołka, ale dziś rano europejskie PMI oddalają ta wizję - wskazuje Konrad Białas, analityk Domu Maklerskiego TMS.

Na granicy umownie oddzielającej dobrą koniunkturę od recesji jest indeks PMI dla francuskiego przemysłu. Warto jednak podkreślić, że jego wartość w ciągu ostatniego miesiąca mocno spadła - z 51,7 pkt do 50,3 pkt. To duży zawód, bo ekonomiści prognozowali wynik na poziomie 51,5 pkt.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Od dłuższego czasu zdecydowanie poniżej granicy 50 pkt jest niemiecki indeks. PMI dla przemysłu naszych zachodnich sąsiadów spadł do 43,4 pkt z 44,1 pkt. A prognozy zakładały poprawę. Analogicznie wygląda publikacja dla brytyjskiego przemysłu, choć ten ma nieco wyższą ocenę punktową - 47,4 pkt.

Sytuacja w przemyśle w największych gospodarkach europejskich nie napawa optymizmem. Dlatego też obraz sektora w całej strefie euro nie może być inny, jak tylko recesyjny. Co więcej, podobnie jak w październiku, PMI wyniósł 45,9 pkt, co jest najgorszym wynikiem od 2012 roku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie