WAŻNE
TERAZ

Armada USA u bram Iranu. Takich sił nie było od 2003 roku

Podatek bykowy już mamy, choć odwrotny. Teraz może być podwojony

Realnie podatek bykowy już w Polsce funkcjonuje, bo większe podatki płacą bezdzietni. Ale dotąd nie mieli oni podwyższanych danin, po prostu nie dostawali zwrotów. Wkrótce mogą dostać domiar. Weźmiemy przykład z Niemiec?

Bezdzietni płacą większe podatki, bo nie mogą liczyć na takie zwroty, jak osoby mające potomstwo
Źródło zdjęć: © East News
Jacek Frączyk

Z dokumentu resortu spraw wewnętrznych, do którego dotarła "Rzeczpospolita" wynika, że rząd rozważa wprowadzenie podatku bykowego w Polsce. Powołując się przy tym na rozwiązania z innych krajów UE, z Niemcami na czele.

Bykowe właściwie już formalnie w Polsce jest, tyle że pośrednie. Bezdzietni płacą większe podatki od swoich dochodów, ale tylko dlatego, że nie dostają takich zwrotów (500+, zwrot PIT), jak ci z dziećmi. Możemy to nazwać "bykowym odwróconym". W propozycji MSWiA chodzi jednak o nową daninę.

Zobacz też: Bykowe nową propozycją MSWiA. Tak chcą walczyć z niedoborem rąk do pracy

Ministerstwo co prawda podało w poniedziałek około południa, że "na obecnym etapie" nie będą prowadzone jakiekolwiek prace nad pomysłem opodatkowania osób bezdzietnych, ale jasne dementi nie padło.

500+ w pierwszej wersji przestało działać

Celem bykowego ma być zwiększenie dzietności. Pierwsza fala 500+ wypłacanego na drugie i kolejne dziecko powoli już wyczerpuje wpływ na demografię. Od lutego rodzi się miesięcznie poniżej 30 tys. dzieci. Dane pokazują, że te rodziny, które już miały dzieci, po 500+ przyśpieszyły tylko decyzje o kolejnym potomku. Bezdzietni jak się jednak nie decydowali, tak nadal się nie decydują.

A system ubezpieczeń społecznych dalszego ubytku obywateli może w dłuższym terminie nie przetrwać. W 2030 roku ma według prognoz MSWiA brakować w Polsce czterech milionów pracowników. A emerytów do utrzymania będzie więcej.

Pytanie, czy dzięki 500+ na pierwsze dziecko ludzie częściej będą decydować się na dzieci? Bykowe może być więc awaryjną formą wpływania na dzietność.

Dotąd motywacje rządów były pozytywne, tj. program 500+ i wprowadzone jeszcze za rządów Donalda Tuska w 2007 roku odliczenie od PIT na każde dziecko. Tym razem będzie negatywna.

W Niemczech bykowe zadziałało

Bykowe funkcjonuje m.in. w Niemczech. Od stycznia 2013 fiskusowi część swoich zarobków muszą oddać bezdzietni po 23. roku życia. Płacą dodatkowo 0,25 proc. więcej składek na ubezpieczenie społeczne. Wskakują też w najwyższą, pierwszą klasę podatkową. Wyjdą z niej dopiero zakładając rodzinę. To powoduje, że przy tych samych zarobkach płacą wyższe podatki.

Rozbudowany "socjal" dla rodzin z dziećmi już nie działał. W 2011 roku urodziło się 663 tys. dzieci, najmniej od 1987 roku, podczas gdy umarło 852 tys. osób. Prawdziwa zapaść demograficzna i nieuchronny upadek systemu emerytalnego. Tylko imigranci ratowali sytuację.

W danych o liczbie rodzących się dzieci po 2013 roku widać, że coś zaskoczyło. W 2014 roku urodziło się już 715 tys. dzieci - najwięcej od 2002 roku.

W kolejnych latach było jeszcze lepiej. W 2016 roku urodziło się nawet 792 tys. dzieci, najwięcej od 1997 roku. Tu jednak można zwalać na efekt rosnącej błyskawicznie imigracji.

To już było

Podatek bykowy w Polsce już właściwie był. Wprowadzono go zaraz po wojnie. Dotyczył osób powyżej 21 lat, a po 1956 roku granicę wieku podniesiono do lat 25.

Polegał na zwiększeniu podatku dochodowego o 20 proc. osobom bez małżonka ani dzieci na utrzymaniu. 10-proc. dodatek do podatku płacili ci, którzy co prawda byli w związku małżeńskim od co najmniej dwóch lat, ale dzieci się nie dorobili.

Nie wiadomo, czy zadziałało bykowe, czy też ludzie po prostu chcieli mieć dzieci, ale w Polsce rodziło się wówczas nawet prawie 700 tys. nowych obywateli. Ponad dwukrotnie więcej niż umierało. "Substancja ludzka" po wojnie została szybko odbudowana i w 1973 roku bykowe zniesiono. Dzieci rodziło się już najwyraźniej za dużo i państwo zrezygnowało z "zachęcania".

Jak jednak wytłumaczyć fakt, że jeszcze więcej dzieci rodziło się po stanie wojennym bez żadnych zachęt? Przecież w 1983 roku urodziło się aż 724 tys. dzieci. Chyba zmuszeniem ludzi do siedzenia w domach i brakiem łatwo dostępnej antykoncepcji.

Co ciekawe, propozycję podatku w praktyce będącego bykowym wystosowała w 2015 roku Platforma Obywatelska. Planowano zastosować znany z Francji system dzielenia dochodów przez liczbę członków rodziny. Różnice miało być widać już na poziomie pensji minimalnej. Dla rodziców z dziećmi podatek miał być niższy o od 2 do 18 pkt. proc. To była forma odpowiedzi Platformy na 500+ przed wyborami parlamentarnymi.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Wysadzenie Nord Stream. Orban rzuca oskarżenia
Wysadzenie Nord Stream. Orban rzuca oskarżenia
Umorzenie podatków w drodze milczącej zgody? Rząd szykuje kolejną ofensywę
Umorzenie podatków w drodze milczącej zgody? Rząd szykuje kolejną ofensywę
"Made in Europe". Bruksela szykuje kluczową zmianę
"Made in Europe". Bruksela szykuje kluczową zmianę
Trump zdecydował ws. sankcji USA przeciwko Rosji Putina
Trump zdecydował ws. sankcji USA przeciwko Rosji Putina
UE ma odpowiedź na Trumpa. Polska w "wielkiej szóstce"
UE ma odpowiedź na Trumpa. Polska w "wielkiej szóstce"
Kilka miliardów złotych na dwie inwestycje. O jedną dopominały się USA i MON
Kilka miliardów złotych na dwie inwestycje. O jedną dopominały się USA i MON
Paliwa po 10 zł za litr? Atak na Iran może podnieść nie tylko ceny ropy, ale i gazu [OPINIA]
Paliwa po 10 zł za litr? Atak na Iran może podnieść nie tylko ceny ropy, ale i gazu [OPINIA]
"Znaczenie szersze niż jeden przetarg". O losach Rail Baltiki zdecyduje sąd
"Znaczenie szersze niż jeden przetarg". O losach Rail Baltiki zdecyduje sąd
Ulga na dziecko bez zmian od 13 lat. RPO interweniuje
Ulga na dziecko bez zmian od 13 lat. RPO interweniuje
Tak ostry spadek zatrudnienia na początku roku to rzadkość. Jest się czym martwić?
Tak ostry spadek zatrudnienia na początku roku to rzadkość. Jest się czym martwić?
Tyle kosztuje euro. Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.02.2026
Tyle kosztuje euro. Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.02.2026
Tyle kosztuje dolar. Kurs dolara do złotego PLN/USD 19.02.2026
Tyle kosztuje dolar. Kurs dolara do złotego PLN/USD 19.02.2026