Podwyżki cen prądu. Sasin: polskie rodziny nie poniosą kosztów

- Pracujemy nad systemem rekompensat finansowych dla odbiorców indywidualnych - zapewnił minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin
Źródło zdjęć: © East News | Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/EAST NEWS
Przemysław Ciszak

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził firmom Enea i Energa Obrót taryfy na sprzedaż energii elektrycznej dla odbiorców w gospodarstwach domowych. To oznacza, że rachunki wzrosną średnio o 9 zł.

Wcześniej, jak informowaliśmy w money.pl, potwierdzone zostały stawki Operatora Systemu Przesyłowego (PSE), pięciu dystrybutorów energii elektrycznej: PGE Dystrybucja, Tauron Dystrybucja, Enea Operator, Energa Operator, innogy Stoen Operator (wzrost stawek dystrybucji dla grup G wyniósł średnio 3,1 proc.) oraz taryfę na sprzedaż energii sprzedawcy z urzędu - Tauron Sprzedaż.

Wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin na antenie "Salonu Politycznego" Polskiego Radia zapewnił jednak, że mimo wzrostu cen prądu Polacy nie odczują tych dodatkowych kosztów.

- Skala wzrostu cen energii została drastycznie ograniczona. Mówiło się o prognozach podwyżek na poziomie 40 proc. Te czarne wizje się nie sprawdziły. Średni wzrost cen to faktycznie około 9 zł do rachunku. To niewielki wzrost w kontekście tego, co się dzieje wokół nas - przekonywał Sasin.

Jak podkreślił, rząd pracuje nad systemem rekompensat dla gospodarstw domowych.

Obejrzyj także: Ceny prądu, uderzy w nas podwyżka. Pytanie: o ile?

- Nawet te niewielkie podwyżki będą zrekompensowane finansowo. Jest decyzja dla gospodarstw domowych, indywidualnych odbiorców prądu. Polskie rodziny nie poniosą kosztów wzrostów opłat - zaznaczył Jacek Sasin.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie