Polacy do wojska? Mentzen apeluje. Jest odpowiedź z rządu

Sławomir Mentzen chce przywrócenia powszechnych szkoleń wojskowych dla młodych Polaków i przekonuje, że sama armia zawodowa nie wystarczy do obrony Polski. Wiceszef MON Cezary Tomczyk odpowiada, że rząd nie widzi dziś potrzeby odwieszania poboru i stawia na ochotników.

Wiceminister obrony narodowej Cezzary TomczykWiceminister obrony narodowej Cezzary Tomczyk
Źródło zdjęć: © EastNews.pl | PIOTR KAMIONKA/REPORTER
Malwina Gadawa

Sławomir Mentzen, lider Konfederacji, wywołał dyskusję o obowiązkowej służbie wojskowej w Polsce. Polityk przekonuje, że w obecnej sytuacji powszechne szkolenia dla młodych mężczyzn powinny wrócić jak najszybciej.

Pobór wróci do Polski? Rząd odpowiada

"W przypadku wybuchu wojny młodzi ludzie i tak zostaną wcieleni do armii. Nie zdążą uciec za granicę. To w ich najlepszym interesie jest się do tego przygotować. Znacznie zwiększy to ich szanse na przeżycie" – przekonuje lider Konfederacji Sławomir Mentzen.

Przypomnijmy, że tradycyjny, przymusowy pobór 19-latków do zasadniczej służby wojskowej został zawieszony w naszym kraju w 2009 r. Służbę można odbyć dobrowolnie. Istnieje natomiast obowiązkowa kwalifikacja wojskowa, która ma na celu wprowadzenie danych do ewidencji wojskowej oraz określenie zdolności do pełnienia służby wojskowej przez obywateli Rzeczypospolitej Polskiej.

"Każdy, kto twierdzi, że powinniśmy mieć wyłącznie armię zawodową, tak naprawdę domaga się tego, żeby Polska nie miała szans obronić się przed Rosją. Gdyby Ukraina opierała się na armii zawodowej, upadłaby jakieś cztery lata temu. Ukraina broni się tylko dlatego, że ma pobór" – stwierdził Sławomir Mentzen w swoim czwartkowym wpisie na platformie X.

Na jego słowa odpowiedział w piątek wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk.

– Powszechny pobór został zawieszony, jest on w szufladzie wojska, ale na razie nie ma takiej potrzeby, by go odwieszać. Stawiamy na ochotników, ochotników świetnie przeszkolonych – powiedział w piątek Cezary Tomczyk w rozmowie na antenie RMF FM.

Wojsko szykuje większy nabór. Tyle osób może trafić do armii

Ministerstwo Obrony Narodowej planuje zwiększyć liczbę powołań do zawodowej służby wojskowej. Projekt zakłada także limity dla ćwiczeń wojskowych, aktywnej rezerwy i dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej.

Zgodnie z założeniami projektu, w przyszłym roku do zawodowej służby wojskowej miałoby zostać powołanych do 20 tys. osób (do 6,5 tys. więcej niż w 2026 r.), na ćwiczenia wojskowe do 200 tys. osób (bez zmian), do aktywnej rezerwy – do 8,7 tys. osób (mniej o 2,9 tys.), do dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej do 35 tys. osób (mniej o 4 tys.), w tym do 4 tys. na potrzeby kształcenia; a do terytorialnej służby wojskowej do 40 tys. osób (bez zmian).

"Przedstawione w projekcie wielkości stanowią górny, nieprzekraczalny próg możliwych powołań" – wskazano.

Wybrane dla Ciebie