Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Polacy polubili pracę zdalną. Tarcza 4.0 może im pokrzyżować plany

Wielu Polaków w dobie pandemii uwierzyła, że geografia przestała mieć znaczenie. I że można mieszkać w jednej części Polski, a pracować w drugiej. Dobrodziejstwa pracy zdalnej mogą się jednak skończyć za sprawą tarczy antykryzysowej 4.0.

Podziel się
Dodaj komentarz
(pixabay.com)
Wielu pracowników i firm przekonało się do pracy zdalnej. Dlatego Polacy myślą o wyprowadzce na wieś lub do mniejszego miasta

Na niektóre zapisy tarczy 4.0 zwraca uwagę "Gazeta Wyborcza".

W przepisach, które wciąż jeszcze są procedowane w parlamencie, rząd dał prawo pracodawcy do cofnięcia polecenia pracy zdalnej. I to nawet z dnia na dzień.

- W tarczy 4.0, która w życie może wejść już w lipcu, taki przepis został przewidziany. To oznacza obowiązek stawienia się w biurze w czasie wskazanym przez pracodawcę i powrót do normalnego trybu pracy - zauważa w rozmowie z "GW" Wioletta Żukowska-Czaplicka, ekspertka ds. regulacji Pracodawców RP.

Obejrzyj: Był nauczycielem, dzięki jednej rozmowie został miliarderem

Co prawda przepisy w tarczy są tymczasowe i mają przestać obowiązywać już po kilku miesiącach, ale akurat kwestia pracy zdalnej zdaniem wielu ekspertów może niedługo znaleźć się w Kodeksie pracy.

Jednak nawet bez tych regulacji szef może z dnia na dzień nakazać pracownikowi przyjazd do biura.

A wielu pracowników wiąże z pracą zdalną konkretne plany. Nie brakuje bowiem takich, którzy wyprowadzają się z małych wynajmowanych mieszkań w centrach miast.

Po co utrzymywać ciasne lokum z drogim czynszem, skoro można wynieść się na obrzeża lub nawet do mniejszego miasta, ale zyskać więcej przestrzeni? Tam jest dużo taniej i można zaoszczędzić już nie tylko na dojazdach, ale też na comiesięcznych wydatkach. W efekcie w portfelu może zostawać nawet kilkaset złotych więcej, co w dobie kryzysu nie jest bez znaczenia.

Zauważają to eksperci od nieruchomości. - Obserwujemy kilkukrotny wzrost zainteresowania działkami budowlanymi (rzadziej domami) poza miastem. Można powiedzieć, że nabywcy częściej poszukują nieruchomości w gminach ościennych niż mieszkań np. w Krakowie. Czegoś takiego nigdy nie notowaliśmy - mówi "GW" Piotr Krochmal, prezes Instytutu Analiz Rynku Nieruchomości.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
12-06-2020

ityleTo wstrzasajace ze pracodawca ktory zlecil teleprace moze ja tez odwolac... jestem tak wstrzasniety ze az zmieszany! Dodam, ze z delegacji tez moze … Czytaj całość

12-06-2020

kokosPo co utrzymywać biura-molochy, płacić za prąd i wodę, skoro można to przerzucić na pracownika? Ale polskie firmy jeszcze tego nie zrozumiały.

12-06-2020

FghGazeta wyborcza i wszystko jasne

Rozwiń komentarze (12)