Ardanowski wysyłał nauczycieli na truskawki. Teraz sam poszedł je zbierać

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski sfotografował się podczas zbierania truskawek z pola. Dwa tygodnie po tym, jak sam wysyłał do takiej pracy nauczycieli. Teraz - jak mówi - chce "dać przykład". Ale przy okazji atakuje prezesa ZNP Sławomira Broniarza.

Jan Krzysztof Ardanowski wysyłał nauczycieli do zbierania truskawek. Teraz postanowił wybrać się na pole sam
Źródło zdjęć: © Facebook
Jakub Ceglarz

Słowa ministra odbiły się szerokim echem we wszystkich mediach. Jak pokazaliśmy w money.pl, paradoksalnie wielu nauczycieli mogłoby w ten sposób zarobić znacznie więcej niż przy tablicy.

Teraz minister próbuje obrócić sytuację na swoją korzyść i sfotografował się podczas wizyty na jednym z pól truskawek. Relację oczywiście opublikował na Facebooku.

Nauczyciele bezwzględni dla ministra. "Do zobaczenia na truskawkach!"

"Żeby pokazać praktyczny wymiar mojego apelu o wsparcie rolników, postanowiliśmy pomóc przy zbiorze truskawek. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że tym gestem nie jesteśmy w stanie skutecznie pomóc wszystkim, ale przykład też się liczy" - napisał Ardanowski.

Zapewniał też, że takie truskawki smakują najlepiej i są najtańsze.

Zabrał ze sobą m.in. kierownictwo resortu rolnictwa oraz bydgoską kurator oświaty. Ta ostatnia przekonywała nawet, że nauczyciele pracujący przy zbiorach to "świetny przykład dla młodzieży".

Minister Ardanowski nie mógł jednak nie skorzystać z okazji, by zaatakować przewodniczącego Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomira Broniarza.

"No cóż, ten zaangażowany politycznie akolita Platformy Obywatelskiej nie tylko oderwał się od społeczeństwa, ale, okazując pogardę pracy polskich rolników, chciał mocno zaszkodzić wizerunkowi pedagogów, skłócając ich, chyba z głupoty, z ludźmi ciężko pracującymi na roli" - napisał Ardanowski.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Wybrane dla Ciebie