To miało zatrzymać tanie paczki z Chin. Widać pierwsze efekty

Dwa tygodnie po wprowadzeniu opłaty 3 euro od przesyłek spoza Unii Europejskiej firmy logistyczne obserwują wyraźny spadek liczby paczek z Chin. Jeśli trend się utrzyma, do Europy może trafiać nawet o miliard przesyłek rocznie mniej niż dotychczas.

To miało zatrzymać tanie paczki z Chin. Widać pierwsze efektyTo miało zatrzymać tanie paczki z Chin. Widać pierwsze efekty
Źródło zdjęć: © Getty Images | ZipZapic.com
Magda Żugier

Od 1 lipca wszystkie przesyłki spoza Unii Europejskiej o wartości do 150 euro podlegają nowym zasadom importu. W miejsce obowiązującego wcześniej zwolnienia wprowadzono opłatę w wysokości 3 euro. Choć przepisy obowiązują dopiero od dwóch tygodni, firmy logistyczne już zauważają wyraźne zmiany.

– Z perspektywy operacyjnej rzeczywiście obserwujemy chwilowe wyhamowanie napływu przesyłek z Chin do Polski. Jeśli porównamy pierwszą połowę lipca z analogicznym okresem ubiegłego roku, widzimy spadek liczby przesyłek i zwrotów obsługiwanych w naszym systemie – przekazuje jedna z firm obsługujących logistykę e-commerce. Jak przyznaje, spadki mają już charakter dwucyfrowy.

Polskie rafinerie gotowe na ewentualny atak Rosji? Minister odpowiada

Klienci rezygnują z zakupów

Zmiany odczuwają także konsumenci. Beata, z którą rozmawiała "Rzeczpospolita", zrezygnowała z zamówienia na platformie Temu, gdy okazało się, że do zakupów za 140 zł musi dopłacić ponad 80 zł kosztów związanych z odprawą.

Według Komisji Europejskiej tylko w 2024 r. do państw UE trafiało średnio około 12 mln przesyłek dziennie o wartości poniżej 150 euro. Było to dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Bruksela wskazuje również, że około 65 proc. takich paczek miało zaniżoną deklarowaną wartość, aby zmieścić się w limicie zwolnienia.

Poczta Polska potwierdza, że od początku lipca realizuje odprawy zgodnie z nowymi przepisami, ale zaznacza, że jest jeszcze zbyt wcześnie, aby ocenić wpływ zmian na zachowania klientów. InPost również nie ujawnia danych dotyczących wolumenów przesyłek.

Nawet miliard paczek mniej?

Zmiany obserwuje natomiast Fulfilio, które obsługuje logistykę części zwrotów dla AliExpress.

Po stronie chińskich sprzedawców i platform trwają intensywne prace nad dostosowaniem modeli logistycznych i sprzedażowych, aby ograniczyć wpływ dodatkowych kosztów na klientów końcowych – mówi "Rz" Arkadiusz Filipowski z Fulfilio. Jego zdaniem obecne wyhamowanie może mieć charakter przejściowy.

Sebastian Błaszkiewicz, ekspert Univio, ocenia jednak, że obecny spadek nie jest już jedynie chwilowym wahaniem. – Przy wolumenie około 5,8 mld paczek e-commerce spoza UE rocznie spadek o 20 proc. oznacza ponad miliard przesyłek mniej w ciągu roku – wskazuje.

Ekspert zaznacza, że konsumenci coraz częściej rezygnują z zakupów po uwzględnieniu pełnego kosztu zamówienia. W jego ocenie z czasem chińskie platformy będą próbowały ograniczyć skutki nowych przepisów m.in. poprzez rozwój magazynów w Europie, zmianę tras dostaw czy łączenie przesyłek. Do tego czasu rynek może jednak odczuwać wyraźnie mniejszy napływ paczek z Chin.

Wybrane dla Ciebie