Koniec tanich zakupów z Chin? Te przesyłki zdrożeją od 1 lipca
Od 1 lipca 2026 r. zakupy z chińskich platform takich jak Temu, Shein i AliExpress będą kosztowały więcej. Unia Europejska likwiduje zwolnienie z cła dla przesyłek do 150 euro i wprowadza przejściową opłatę trzy euro od każdego produktu różniącego się kodem kreskowym.
Od początku lipca zacznie obowiązywać rozporządzenie Rady Unii Europejskiej, które kończy wieloletnie zwolnienie z cła dla paczek o wartości do 150 euro sprowadzanych spoza Wspólnoty. Przez dwa lata, do lipca 2028 r., ma obowiązywać przejściowa opłata w wysokości 3 euro. Nie oznacza to jednak, że każda paczka podrożeje tylko o ok. 13 zł.
Zakupy z Chin będą oclone. Został tydzień
Jest to o tyle ważne, że opłata ma dotyczyć nie całej przesyłki, ale każdej pozycji towarowej w paczce. W praktyce liczyć się będzie liczba różnych kodów celnych, a nie sama liczba kupionych rzeczy. - Trzy identyczne bawełniane koszulki będą stanowiły jedną pozycję towarową i zostaną objęte jedną opłatą w wysokości 3 euro. Ale jeśli w paczce znajdą się koszulka, sweter i etui na telefon, będą to już trzy różne pozycje towarowe, a opłata wzrośnie do 9 euro – wyjaśnia dla wnp.pl Piotr Juszczyk, analityk podatkowy InFakt.
Rada UE podała jeszcze inny przykład - paczka z jedną jedwabną bluzką i dwiema wełnianymi bluzkami zawiera dwie kategorie, więc cło wyniesie 6 euro.
Pieniądze to tylko narzędzie. Filozof tłumaczy dlaczego
Zmiana jest odpowiedzią UE na zalew chińskimi towarami europejskich rynków. Z danych Komisji Europejskiej wynika, że tylko w 2024 r. do państw UE trafiło ok. 4,6 mld małych przesyłek spoza Europy, a rok temu było to blisko 5,9 mld sztuk. Przytłaczająca ich część (ponad 90 proc. małych paczek) pochodziła z Chin.
Zmiany obejmą nie tylko klientów, ale też firmy. Od 1 lipca 2026 r. każda dostawa spoza Unii Europejskiej ma co do zasady podlegać pełnej odprawie celnej i standardowym obowiązkom podatkowym. Dla importerów oraz firm e-commerce oznacza to koniec dotychczasowych uproszczeń przy drobnych przesyłkach, konieczność składania pełnych zgłoszeń celnych oraz przekazywania większej liczby danych do odprawy.
W kolejnych latach Bruksela planuje całkowicie zlikwidować próg 150 euro. Docelowo cło ma być pobierane od pierwszego euro wartości towaru według standardowych stawek taryfowych. Obecna stawka 3 euro ma być więc tylko rozwiązaniem przejściowym i pierwszym etapem większej reformy.
źródło: wnp.pl, consilium.europa.eu