Moskwa ostrzega USA i Turcję. Chodzi o amunicję dla Ukrainy

Rosja zwróciła się do Waszyngtonu i Ankary o wyjaśnienia po doniesieniach o możliwym przekazaniu Ukrainie zapasów amerykańskiej broni i amunicji składowanej w Turcji – pisze "The Moscow Times". Moskwa ostrzega, że taki ruch może odbić się na relacjach dwustronnych.

MOSCOW, RUSSIA - JUNE 22: Russian President Vladimir Putin arrives to lay a wreath during a ceremony at the Unknown Tomb on June 22, 2026 in Moscow, Russia. Putin is marking the Day of Remembrance and Sorrow, as the day of German Nazi's invasion of USSR in 1945. (Photo by Contributor/Getty Images)Władimir Putin chce wyjaśnień od USA i Turcji ws. dozbrajania Ukrainy
Źródło zdjęć: © GETTY | Contributor
Marcin Walków

Rosyjskie MSZ przekazało, że chodzi o plany transferu do Kijowa "znacznego arsenału" amerykańskiej broni i amunicji znajdującej się w tureckich magazynach. Według doniesień "The Moscow Times" Maria Zacharowa oceniła w oświadczeniu, że taki krok wyrządziłby "poważną szkodę" relacjom Rosji z USA i Turcją.

W tle sprawy jest wniosek Ankary o zgodę Waszyngtonu na wysłanie na Ukrainę dziesiątek tysięcy pocisków artyleryjskich oraz rakiet z amunicją kasetową, które od dekad leżały w tureckich zapasach. Jak podano, amunicję wyprodukowano na podstawie amerykańskiej licencji z 1987 r.


WIDEO
Ekspert o obronie Ukrainy przed rosyjskimi rakietami. "Będzie miała poważne problemy"


Amunicja kasetowa. Kontrowersje i zakaz użycia

W artykule zwrócono uwagę, że ani USA, ani Turcja nie są stronami Konwencji o amunicji kasetowej z 2008 r., zakazującej użycia, sprzedaży i eksportu tego typu uzbrojenia. Human Rights Watch ostrzegała, że ok. 40 proc. subamunicji nie eksploduje po rozproszeniu i staje się "w praktyce przeciwpiechotnymi minami lądowymi", które mogą ranić cywilów długo po zakończeniu konfliktu.

Źródło: The Moscow Times

Wybrane dla Ciebie