Rosyjskie MSZ przekazało, że chodzi o plany transferu do Kijowa "znacznego arsenału" amerykańskiej broni i amunicji znajdującej się w tureckich magazynach. Według doniesień "The Moscow Times" Maria Zacharowa oceniła w oświadczeniu, że taki krok wyrządziłby "poważną szkodę" relacjom Rosji z USA i Turcją.
W tle sprawy jest wniosek Ankary o zgodę Waszyngtonu na wysłanie na Ukrainę dziesiątek tysięcy pocisków artyleryjskich oraz rakiet z amunicją kasetową, które od dekad leżały w tureckich zapasach. Jak podano, amunicję wyprodukowano na podstawie amerykańskiej licencji z 1987 r.
WIDEOEkspert o obronie Ukrainy przed rosyjskimi rakietami. "Będzie miała poważne problemy"
Amunicja kasetowa. Kontrowersje i zakaz użycia
W artykule zwrócono uwagę, że ani USA, ani Turcja nie są stronami Konwencji o amunicji kasetowej z 2008 r., zakazującej użycia, sprzedaży i eksportu tego typu uzbrojenia. Human Rights Watch ostrzegała, że ok. 40 proc. subamunicji nie eksploduje po rozproszeniu i staje się "w praktyce przeciwpiechotnymi minami lądowymi", które mogą ranić cywilów długo po zakończeniu konfliktu.
Źródło: The Moscow Times