Roman Karkosik (ur. 1951 r. w Czernikowie pod Toruniem) zaczynał od prowadzenia baru i produkcji napojów, a w 1989 r. wszedł w handel złomem i metalami. Przełomem okazała się inwestycja w Boryszew pod koniec lat 90., po której zaczął rozbudowę przedsiębiorstwa przez kolejne przejęcia i inwestycje.
W kolejnych latach Boryszew urósł do międzynarodowej grupy przemysłowej, działającej m.in. w branży motoryzacyjnej i metalowej. Karkosik był też jednym z symboli giełdowej hossy z pierwszej dekady XXI wieku. W 2007 r. "Forbes" wyceniał jego majątek na 1,8 mld dolarów, co dawało mu 557. miejsce na liście najbogatszych ludzi świata. Obecnie majątek Romana Karkosika wyceniany jest przez polskiego "Forbesa" na około 1,5 mld zł.
WIDEOTa figura jest rekordzistką. Stoi w szczerym polu
Wątek giełdowy miał również kontrowersyjny epizod. W 2017 r. sąd w Toruniu warunkowo umorzył postępowanie wobec Karkosika i jego żony Grażyny dotyczące manipulacji akcjami Boryszewa; oboje mieli wpłacić po 60 tys. zł na cele społeczne.
Monument to podziękowanie Romana Karkosika i jego żony
Dziś Karkosik rzadko zabiera głos publicznie, a głośnym akcentem związanym z jego nazwiskiem stał się monument w Konotopiu, przedstawiany przez fundatorów jako wyraz wdzięczności.
Roman Karkosik kilka lat temu przeszedł udar. – — Ten pomnik to jest podziękowanie, bo mój mąż nie powinien żyć. Tak mówili lekarze, a on żyje. Dzięki modlitwom, dzięki wielu mszom świętym przeżył – mówiła "Faktowi" Grażyna Karkosik podczas sobotnich uroczystości w Konotopiu.
Oficjalnej kwoty, za którą wybudowano pomnik, dotychczas nie ujawniono. Szacunki mówią o około 100 mln zł. — Nie liczymy pieniędzy. Człowiek odchodzi z tego świata i nic ze sobą nie zabiera. Nie ma dla mnie już takiej wartości pieniądza. Ważne, żeby zostało coś dobrego. Nie robimy tego dla rozgłosu, tylko z potrzeby serca. Żeby podziękować Bogu i Matce Bożej za opiekę – stwierdziła Grażyna Karkosik.