Donald Trump zwrócił się w niedzielę do Kongresu z żądaniem rozszerzenia przygotowywanej ustawy sankcyjnej. Prezydent odniósł się do projektu opracowanego przez republikańskiego senatora Lindseya Grahama, który zmarł w ubiegłym tygodniu.
"Republikanie powinni dodać Iran do ustawy o sankcjach wobec Rosji. Lindsey właśnie tego chciał i to miało się stać. WAŻNE!!!" - napisał Trump na swojej platformie społecznościowej Truth Social.
Graham na dzień przed śmiercią informował, że osiągnął porozumienie z Białym Domem w sprawie poparcia dla swojej inicjatywy. Agencja przypomina też, że administracja przez ponad rok blokowała ten projekt. Trump już po śmierci senatora mówił, że "słyszał", iż do sankcji wymierzonych w Rosję dołączone zostaną restrykcje wobec Iranu. W opublikowanym w tym tygodniu nowym tekście projektu takie zapisy jednak się nie pojawiły.
Co dalej z sytuacją na linii USA-Iran? "To może być właśnie taka wojna"
Sankcje na Rosję i spór o dopisanie Iranu
Jak powiedziało PAP źródło w Kongresie USA zaangażowane w prace nad projektem, ustawodawcy z obu partii nie planowali wpisywać do przepisów sankcji przeciwko Iranowi. Z rozmów w Kongresie ma wynikać, że część polityków odbiera postulat Trumpa jako potencjalne ryzyko dla całej inicjatywy.
– Obawiam się, że to może być próba storpedowania tej ustawy – stwierdził rozmówca PAP związany z Partią Demokratyczną.
W projekcie ustawy przewidziano m.in. rozwiązania dotyczące sankcji na Rosję, w tym:
- sankcje przeciwko rosyjskiej flocie cieni,
- sankcje wobec firm z sektora energetycznego i finansowego,
- uprawnienia do nałożenia ceł do 100 proc. na towary z krajów kupujących od Rosji najwięcej ropy naftowej i gazu ziemnego.
Jeszcze w maju Izba Reprezentantów przyjęła podobny projekt. Tamten dokument nie zawierał jednak przepisów o cłach, a jednocześnie dodawał zapisy dotyczące środków na pożyczki dla Ukrainy na zakup sprzętu wojskowego.
Źródło: PAP