Francja na początku roku ogłosiła, że wycofała swoje rezerwy złota z USA, a Holandia między marcem a sierpniem przeniosła do Londynu ok. 86 ton z ok. 313 ton ulokowanych wcześniej w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Holenderski bank centralny wskazał przy tym na "narastające niepokoje geopolityczne" oraz potrzebę "łatwej dostępności do wykorzystania w sytuacji kryzysowej".
Dane Światowej Rady Złota pokazują też zmianę w skali zakupów: w ostatnich czterech latach banki centralne gromadziły średnio 1 tys. ton złota rocznie wobec 500 ton średnio w poprzedniej dekadzie. Popyt instytucjonalny miał podbić notowania kruszcu do rekordów, a w styczniu cena za uncję przekroczyła 5 tys. dolarów; po spadkach związanych z wojną między USA i Izraelem a Iranem rynek odbił od początku sierpnia, a prognoza mówi o 4,9 tys. dolarów za uncję.
DLA CIEBIENajwiększe błędy przy wysyłaniu CV i szukaniu pracy - Filip Sobel II Pierwsza Praca #6
Złoto trafia do Londynu
Londyn pozostaje preferowanym kierunkiem m.in. z powodu statusu globalnego centrum handlu złotem, co w warunkach kryzysowych ułatwia szybki zakup lub sprzedaż sztab. Światowa Rada Złota wskazuje Bank Anglii jako najpopularniejszego depozytariusza na świecie, a w jego skarbcu ma się znajdować ok. 400 tys. sztabek o wartości przekraczającej 200 mld funtów.
W lipcu Narodowy Bank Polski informował, że Polska ma ponad 640 ton złota wartego ok. 313 mld zł, przy czym część rezerw zdeponowano w Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku oraz w Banku Anglii.
Źródło: TVN24, BBC